Bitamina w Czwórce. Przegapiłeś koncert? Nic straconego!

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2018 18:30
Muzycy byli gośćmi Kuby Marcinowicza i zagrali w jego audycji "TOP".
Audio
  • Tak brzmiał koncert Bitaminy w Czwórce (TOP/Czwórka)
Bitamina w studiu koncertowym Czwórki
Bitamina w studiu koncertowym CzwórkiFoto: Czwórka/Ula Kaczyńska

Zespół został założony w 2005 roku przez Amara i Mateusza. Niedługo potem dołączył do nich Piotr. Od tego czasu, nieprzerwanie tworzą kolektyw pod nazwą Bitamina, mimo że Mateusz na co dzień mieszka w Niemczech, gdzie spełnia się jako aktor i reżyser.

Ich pierwszy album to "Listy Janusza" utrzymane w stylistyce eksperymentalnego hip-hopu, jazzu, pełne gier słownych autorstwa Piotra Sibińskiego. Następne płyty to "Plac Zabaw" oraz instrumentalna "C", na której artyści pokazują swój kunszt w tworzeniu połamanych bitów, zaskakują samplami i jazzowym klimatem. Ostatnia produkcja, dzięki której zjednali sobie fanów w całej Polsce to "Kawalerka" – opowiadająca o potknięciach i pierwszych krokach stawianych samemu, poza dziecinne podwórko.

– W ich utworach i bitach słychać miłość do muzyki – zapowiedział poniedziałkowy koncert Kuba Marcinowicz, dziennikarz radiowej Czwórki, gospodarz audycji "TOP – Trochę Optymizmu Popołudniem". – Zaskakują swoją wrażliwością i szczerością, przez co nie sposób pozostać obojętnym, kiedy słyszy się ich utwory.

To prawda, koncert Bitaminy nikogo nie pozostawił obojętnym...

***

mat. pras./kul/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ms. Obsession z płytą "Manekin" wystąpiła w Czwórce!

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2017 19:00
Ms. Obsession - laureatka Czwórkowego konkursu "Wydaj płytę z Będzie Głośno!" - zagrała koncert promujący jej debiutancką płytę "Manekin". Towarzyszyliśmy jej na backstage'u.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Monika Borzym vs Radiohead. "Zaatakuję waltorniami"

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2018 14:30
- Rzeczy, które sama sobie piszę, są dla mnie zbyt łatwe do śpiewania. Postanowiłam zatem wykorzystać dorobek zespołu, który byłby dla mnie wyzwaniem wokalnym - o projekcie "Radioheadycznie" opowiada Monika Borzym.  
rozwiń zwiń