Czy gry wyścigowe są niszowe? Motosport przed ekranem

Ostatnia aktualizacja: 26.01.2020 14:34
Gry wyścigowe w e-sporcie mają się bardzo dobrze, a polscy zawodnicy prezentują w nich bardzo wysoki poziom. Jeździ w nich Robert Kubica, a niektórzy zawodnicy e-spotowi trafiają na tory w realu. 
Audio
  • Bartosz Musiał opowiada o motosporcie w sieci (Strefa Gamingu/Czwórka)
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: rkl_foto/Shutterstock

- Jeśli mowa o e-motosporcie to dziś ciężko mówić o grach, to raczej są symulatory, aczkolwiek od gier się pewnie wszystko zaczyna - wyjaśnia Bartosz Musiał, prowadzący Karting Raport, fan gier motoryzacyjnych i motosportu. - Każdy grał w "Need for speed". Jest sporo przykładów, że zaczęło się to od gier komputerowych, a poszło dużo dużo dalej - dodaje. 

Nie jest tajemnicą, że motosport jest bardzo drogą imprezą. By startować w takich zawodach niezbędni są liczni sponsorzy i duże pieniądze. Ten problem dostrzegają reklamodawcy i firmy, widzą, że trzeba pójść w stronę wirtualnych wyścigów, bo one są tańsze. - Dziś młodych widzów Formuła 1 przyciąga nie wyścigami Formuły 1, tylko zawodami e-sportowymi, w których zawodnicy rywalizują w grze, która jest wydawana co roku - mówi specjalista. - W zeszłym roku mieliśmy nawet Polaka w tej stawce. Nie był to Robert Kubica, a Patryk Krutyj, który startował w najmocniejszym, wydaje się, zespole Mercedesa - dodaje. 

Na platformie iRacing ścigają się najlepsi kierowcy świata - Robert Kubica, Lando Norris, Kimi Raikkonen, Max Verstappen Bartosz Musiał

Czwórkowy gość przytacza badania brytyjskiej firmy doradczej, która wyliczyła, że przeciętnie streamujący, rywalizujący zawodnik w wieku 17-25 lat, może w tym e-sporcie zarobić około 120 tysięcy funtów rocznie. 

- Najpopularniejszym symulatorem obecnie na rynku jest "iRacing". Bardzo dobrze jest w nim odwzorowana dynamika i fizyka jazdy. Tory, na których trwa rywalizacja, były skanowane laserowo - zdradza gość Czwórki. - Jeden z polskich kierowców, Jan Kisiel przygotowywał się na tym symulatorze do swojego wyścigu w serii GT na torze w Barcelonie. Później opowiadał, że punkty hamowania na torze były dokładnie takie same, jak w grze - dodaje. 

W sieci nie brakuje też innych platform wyścigowych, jak "Assetto Corsa" czy "rFactor 2". Bartosz Musiał wskazuje na mocne powiązania e-motosportu z motosportem. Podaje liczne przykłady zawodników, którzy z toru wyścigów siadają przed komputerami, ale i tych, którzy z wyścigów e-sportowych trafili na rzeczywisty tor. 

***

Tytuł audycji: Strefa gamingu

Prowadzi: Łukasz "Jeffrej" Chmiel

Gość: Bartosz Musiał (prowadzący Karting Raport, fan gier motoryzacyjnych i motosportu)

Data emisji: 26.01.2020

Godzina emisji: 12.08

pj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nowy sezon League of Legends - zapowiadamy, co będzie się działo

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2020 12:50
To, że League of Legends jest absolutnym monopolistą gatunku MOBA, wiemy nie od dziś. Oczywiście nikt nie podważa prestiżu i puli nagród podczas DOTA International, ale to właśnie dzieło Riot Games, które teoretycznie nie było pierwsze na rynku, potrafiło rozkochać w sobie miliony graczy na całym świecie. Bądźcie gotowi Przywoływacze! Przed nami sezon dziesiąty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Might and Magic Chess Royale. Premiera już blisko

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2020 11:54
Na rynku gier często możemy zaobserwować takie zjawisko: kiedy pojawi się na nim nowy gatunek i zyska popularność, wtedy każdy deweloper chce mieć swój tytuł w tej kategorii. 
rozwiń zwiń