Powieści na antenie

"Kąkol"

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2021 11:13
Od 7 do 11 czerwca br. w cyklu "To się czyta" prezentowaliśmy fragmenty najnowszej książki Zośki Papużanki "Kąkol". To historia rodzinna o powracających wspomnieniach z wakacji na wsi. Czyta Lidia Sadowa.
Lidia Sadowa
Lidia SadowaFoto: Wojciech Kusiński/PR

Posłuchaj
09:57 Dwójka To się czyta 7.06.2021.mp3 Zośka Papużanka "Kąkol", czyta Lidia Sadowa - fragm. 1. (To się czyta/Dwójka) 

09:49 To się czyta 8.06.2021.mp3 Zośka Papużanka "Kąkol", czyta Lidia Sadowa - fragm. 2. (To się czyta/Dwójka)

09:58 To się czyta Dwójka 9 czerwiec 2021 11_00_41.mp3 Zośka Papużanka "Kąkol", czyta Lidia Sadowa - fragm. 3. (To się czyta/Dwójka)

09:45 To się czyta Dwójka 10 czerwiec 2021 11_00_39.mp3 Zośka Papużanka "Kąkol", czyta Lidia Sadowa - fragm. 4. (To się czyta/Dwójka)

09:41 Dwójka to się czyta 11.06.2021.mp3 Zośka Papużanka "Kąkol", czyta Lidia Sadowa - fragm. 5. (To się czyta/Dwójka) 

Poznawanie nie tylko przyrody, piękna świata, nowych przyjaciół, ale także tajemnic własnej wielopokoleniowej rodziny, ich urazów i uprzedzeń.

"Kąkol" to słodko-gorzka opowieść o nieuchronnych kolejach losu.

Zośka Papużanka 1200 .jpg
Zośka Papużanka: nudzą mnie zdarzenia

Warto udać się w tę baśniową podróż. Warto przedzierać się przez zarośla wydarzeń, przez gęstwiny historii. W tym magicznym realizmie dzieje się wyraziste życie, z którego "trzeba wyrywać chwasty" i pamiętać, skąd przychodzimy i po co jesteśmy stworzeni- napisała o książce Ewa Lipska.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa MARGINESY, a jej fragmenty czyta Lidia Sadowa.

***

Tytuł audycji: To się czyta

Data emisji: 7-11.06.2021

Godzina emisji: 11.00-11.15

Zobacz więcej na temat: literatura Lidia Sadowa
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Czesław Miłosz - poeta wyklęty przez komunistów

05.06.2021 05:40
5 czerwca 1980 roku Czesław Miłosz po trzydziestu latach nieobecności przyjechał do Polski. Poeta wyemigrował z kraju w latach 50., ponieważ przestał się zgadzać z polityką prowadzoną przez komunistów. Od tamtej pory przez kolejne dziesięciolecia jego twórczość była zakazana w Polskiej Republice Ludowej.
Czesław Miłosz
Czesław Miłosz Foto: FORUM

Okrzyknięty zdrajcą

Po zakończeniu II wojny światowej władzę w Polsce przejęła partia komunistyczna. Miłosz początkowo nie był negatywnie nastawiony do nowego systemu. W latach 1945-1951 pracował jako attaché kulturalny PRL w Nowym Jorku i Waszyngtonie, a później jako sekretarz Ambasady w Paryżu. Po powrocie do Polski poeta uświadomił sobie jednak, do jakich negatywnych zmian doszło w kraju po tym, jak zaczęli nim kierować komuniści. Podjął wówczas decyzję o emigracji. Niedługo później udało mu się wyjechać do Francji.

Posłuchaj
25:52 PR2_AAC 2021_01_04-17-29-41 (1).mp3 O ucieczkach artystów - w tym Czesława Miłosza - z Polski w czasach stalinizmu opowiadali historyk prof. Rafał Habielski i Andrzej Mietkowski. Audycja z cyklu "Ślady pamięci". (PR, 04.01.2021) 

Po wyjeździe z Polski Miłosz znalazł schronienie w Maisons-Laffitte, czyli w siedzibie Instytutu Literackiego kierowanego przez Jerzego Giedroycia. Tam zwrócił się do francuskiego rządu z prośbą o udzielenie azylu i go otrzymał. 

- Giedroyć był nastawiony, o czym mówił, na kraj, to znaczy na współpracę i pomoc tamtejszym środowiskom. Ta pomoc miała się wyrażać tym, że chciał i mógł zorganizować im coś w rodzaju warsztatu pracy. I rzeczywiście z tego zadania wywiązał się znakomicie, bo Miłosz zaczyna publikować w "Kulturze" i wydaje książki w Instytucie Literackim – tłumaczył prof. Rafał Habielski w audycji z cyklu "Ślady pamięci".

Tymczasem polscy poeci związani ze Związkiem Literatów Polskich uznali Miłosza za zdrajcę i otwarcie potępili jego decyzję o emigracji. Cenzura natomiast zakazała publikacji utworów artysty na terenie Polski. Swoją opinię na temat komunizmu i polskiej władzy Miłosz zawarł na kartach swoich utworów – przede wszystkim w "Zniewolonym umyśle" (1951) oraz w "Zdobyciu władzy" (1952).

W latach 60. Miłosz wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Tam podjął posadę profesora na Wydziale Języków i Literatur Słowiańskich Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley. W latach 70. utwory poety zaczęły być tłumaczone na język angielski, a on sam zdobywał coraz większą popularność. W1978 roku otrzymał Międzynarodową Nagrodę Literacką Neustadt zwaną małym Noblem.

Powrót po latach

"Kiedy dostałem Nagrodę Nobla, to już całkowicie straciłem kontrolę i tylko włosy wydzierałem z głowy, dowiadując się, kim jestem w oczach innych" – pisał Czesław Miłosz po latach w "Autoportrecie przekornym".

Poeta otrzymał nagrodę 10 grudnia 1980 roku w Sztokholmie. W tym czasie jego twórczość nie była w Polsce znana – wszystko to z powodu cenzury, która wciąż zabraniała publikować na terenie kraju wierszy Miłosza.

Posłuchaj
39:03 spotkać miłosza___pr iii 80497_tr_0-0_100208201a190fc0[00].mp3 Audycja archiwalna o pobycie Czesława Miłosza w Sztokholmie i przyznaniu mu Nagrody Nobla. Audycja Małgorzaty Mietkowskiej i Marka Maldisa "Spotkać Miłosza". (PR, 10.01.1981)

- Było rzeczą kompromitującą, że osoba, która dostaje Nagrodę Nobla, jest w Polsce nieznana, a jej nazwisko jest wycinane przez cenzurę i książek nie ma w obiegu. Tyczyło się to też tej jego twórczości, która nie ma wymiaru politycznego – mówił historyk prof. Rafał Habielski na antenie Polskiego Radia.

Posłuchaj
29:43 2020_10_19 17_29_01_PR2_O_wszystkim_z_kultura.mp3 O tym, jak Czesław Miłosz zdobył Nagrodę Nobla. Audycja historyka prof. Rafała Habielskiego i Andrzeja Mietkowskiego z cyklu "Śladami pamięci". (PR, 19.10.2020)

Nagroda otworzyła Miłoszowi możliwość powrotu do ojczyzny. Skorzystał z niej w 1981 roku, gdy po raz pierwszy od trzydziestu lat odwiedził Polskę. Na lotnisku witały go tłumy wielbicieli.

- Kiedy się przemawia do wielu ludzi, najczęściej się niestety mówi banały. Nie chciałbym zaczynać od tego. Dla mnie obecność tutaj nie jest tak łatwa, jak wielu ludzi może myśleć. A to dlatego, że zawsze podkreślam, że byłem człowiekiem bardzo prywatnym, kameralnym i cały ten nagły rozgłos zaskoczył mnie. Nie bardzo umiem dostosować się do tej swojej nowej roli - mówił wzruszony Miłosz dziennikarzowi Polskiego Radia tuż po wylądowaniu w Polsce. 

Posłuchaj
02:07 7 dni w kraju i na świecie [wybrane fragmenty]___4_ wizyta w ojczyźnie - pobyt w polsce czesława miłosza___18529_tr_2-2_98550191a1d7453[00].mp3 Relacja z pobytu Czesława Miłosza w Polsce w 1981 roku. Fragment audycji Sławomira Szofa i Aleksandra Lubańskiego z cyklu "7 dni w kraju i na świecie". (PR, 06.06.1981)
Posłuchaj
31:10 wokół miłosza___pr iii 82303_tr_0-0_102731711a1b65f5[00].mp3 Jak wyglądała wizyta Czesława Miłosza w Polsce w 1981 roku? Relacja ze spotkania poety między innymi z innymi twórcami, studentami oraz rodziną i znajomymi. Audycja Małgorzaty Mietkowskiej i Marka Maldisa "Wokół Miłosza". (PR, 18.06.1981)

Podczas swojej wizyty poeta spotykał się ze studentami, przedstawicielami Związku Literatów Polskich, a także odwiedził Lecha Wałęsę. Został również uhonorowany doktoratem honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.  

Posłuchaj
29:27 spotkanie z czesławem miłoszem___15821_tr_4-4_100216521a1a536c[00].mp3 Relacja ze spotkania Czesława Miłosza ze studentami. Audycja Zdzisława Maca "Spotkanie z Czesławem Miłoszem" z cyklu "Magazyn reporterów". (PR, 07.06.1981) 

Od tego momentu Miłosz regularnie przyjeżdżał do kraju – w 1989 roku odebrał w Krakowie doktorat honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego. W tym czasie w Polsce zaczęto publikować utwory poety – jako pierwszy na rynku wydawniczym ukazał się tomik poezji "Gdzie słońce wschodzi i kędy zapada". 

W 1993 roku Miłosz wraz ze swoją drugą żoną Carol przeprowadził się na stałe do kraju i zamieszkał w Krakowie. Rok później został odznaczony Orderem Orła Białego. Poeta zmarł 14 sierpnia 2004 roku i został pochowany w Krypcie Zasłużonych kościoła na Skałce w Krakowie.

jb/jp

Podczas pracy nad artykułem korzystałam z "Autoportretu przekornego" Czesława Miłosza. 

Czytaj także

Genetyka, samotność i Słońce. Ishiguro oddaje głos androidowi

04.06.2021 09:21
W pierwszej powieści po otrzymaniu w 2017 roku literackiej nagrody Nobla, Kazuo Ishiguro za przewodnika po dystopijnym świecie „poprawianych” genetycznie ludzi wybrał androida. Brytyjski pisarz japońskiego pochodzenia, nie straszy jednak czytelnika swoimi przewidywaniami, a zmusza do refleksji nad kondycją człowieczeństwa i zadaje pytania, o to, ku czemu chcemy w rzeczywistości dążyć i jaką cenę jesteśmy gotowi za to zapłacić.
Kazuo Ishiguro
Kazuo IshiguroFoto: PAP/EPA/DANIEL DEME

Klara kocha Słońce. Potrzebuje go, gdyż dzięki jego promieniom ładuje swoje baterie. Traktuje go niczym bóstwo, zdolne do wszystkiego – także do tego, by sprawić cud.

W tym świecie bez Boga, wyraźnie postchrześcijańskim, to właśnie Słońce uosabia największe sacrum i podobnie jak jego odpowiedniki w czasach pogańskich – należy się do niego zwracać z uniżeniem, dystansem, z obawą przed urażeniem, oferując za konkretny czyn coś niezwykle cennego.


gorodeckaja wiktoria_8100.jpg
"Klara i słońce"

Moc Słońca to tajemnica. Tajemnica znana jedynie Klarze – androidowi, lalce – SP – Sztucznemu Przyjacielowi – zakupionemu przez 14-letnią Josie w sklepie.

Fascynująca nić przyjaźni, jaka od razu zawiązała się pomiędzy nimi, stanowi główną oś powieści Ishiguro. Przebywanie Klary w domu Josie, jej przywiązanie, miłość, poświęcenie przywołują wspomnienie o wciąż najlepszej powieści brytyjskiego pisarza – „Okruchach dnia”.


Klara i Słońce Klara i Słońce

Obok relacji pomiędzy dziewczynką a jej SP jesteśmy świadkami innych - specyficznych, bolesnych - z samotnie wychowującą Josie, wiecznie zapracowaną, apodyktyczną, a przy tym zranioną matką, z nieobecnym w domu ojcem, a także z Rickiem, przyjacielem z lat dziecinnych, z którym wiążę ją Plan – ni mniej ni więcej tylko małżeństwo.

Sztuczny, zimny świat

SP to powszechność w świecie, o którym opowiada Klara. Ma je wiele dzieci. W założeniu mają im one pomagać w nauce, w relacjach, w zwalczaniu samotności. O tym, jak wygląda to w praktyce, możemy się domyślać. Ishiguro nie wchodzi jednak w te kwestie szczególnie głęboko.

Sami możemy się domyślić, jak traktowany byłby/będzie android, któremu niczym niewolnikowi wydajemy polecenia, który służy nam do zabawy, do zabicia nudy i możemy go pożyczyć niczym… odkurzacz (nie przypadkowo, jedna z bohaterek zestawia z tym urządzeniem Klarę). Android, którego, nie tylko z wyglądu, ale i z zachowania, prawie nie można odróżnić od człowieka.

Groźna zabawa genami

To, co wybija się w powieści na pierwszy plan – to specyficzne schorzenie Josie, wynikające z tego, że została „genetycznie skorygowana”. Choroba ta osłabia dziewczynę i przywodzi ją na granicę śmierci. Śmierci, która zabrała jej młodszą, również skorygowaną, siostrę.

Modyfikacja genetyczna jest bowiem czymś powszechnym w świecie, który widzimy oczami Klary. Bogata część społeczeństwa może sobie na nią pozwolić, by zapewnić swoim dzieciom lepszą przyszłość. Biedni, czy też ci, którzy z różnych przyczyn nie zdecydowali się na poddaniu jej swoich dzieci godzą się z tym, że będą one miały inne, w rozumieniu społecznym, gorsze życie.


damiecki grzegorz - niepocieszony 1200.jpg
"Niepocieszony"

Ishiguro nie skupia się jednak na tym dylemacie. Mówi o nim, pokazuje konsekwencje, jednak nie wchodzi w szczegóły.

Te jednak przychodzą jako konsekwencje. W powieści mocno zaznaczona jest kwestia samotności, bólu wynikającego ze straty dziecka, a także obawa o utracenie kolejnego. Obawa, która może popchnąć zdesperowanego rodzica ku działaniom skrajnym.

Ishiguro zadaje przy tym pytania o to, co nas wyróżnia, jako ludzi, czy można – za pomocą rozwoju technologicznego – „nauczyć się” być, jak inny człowiek, skopiować czyjeś Ja, przenieść je, powielić.

Podobnie jak w swojej powieści „Nie opuszczaj mnie”, w której autor podejmuje temat klonowania ludzi, teraz również pyta o wyjątkowość ludzkiego życia, jego niezbywalną godność.

Ta siła zmienia świat

To pytanie również o siłę miłości. I tak, jak nie wystarczyła ona, by ocalić bohaterów powyższej powieści, tak w przypadku najnowszej pozycji Ishiguro, okazuje się być na tyle silna, by przyczynić się do dokonania cudu.

Klara jest SP, ale jest przy tym wyjątkowa. Interesują ją emocje, potrafi je sobie przyswajać, odczuwa niuanse, wraz z kolejnymi stronami powieści widzimy, jak dojrzewa, staje się o nie „bogatsza”.

Nie przez przypadek Ishiguro umieścił takiego bohatera w swoim świecie jako narratora. W świecie – który jak i dziś przewidujemy – będzie o wiele bardziej sztuczny i zimniejszy od naszego, obecnego, który już jest o wiele bardziej sztuczny i zimniejszy niż był wcześniej.

I tu, na kolejnych stronach „Klary i słońca” słyszymy cichy apel pisarza, o to, by raz jeszcze przewartościować swoje życie, uporządkować je, wyznaczyć sobie cele i może zatrzymać się na chwilę, tak jak to wiele razy robiła Klara i pokontemplować, zachwycić się naturą świata.

Petar Petrović