Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pjongczang 2018

PjongCzang 2018: rozgoryczona Oestberg krytykuje Justynę Kowalczyk po ćwierćfinale. "Powinnam być bardziej bezwględna"

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2018 14:08
Justyna Kowalczyk odpadła w ćwierćfinale sprintu stylem klasycznym podczas igrzysk olimpijskich w Pjongczangu. Po biegu Polka została ostro skrytykowana przez Norweżkę Ingvild Flugstad Oestberg.
Audio
Justyna Kowalczyk podczas dzisiejszej rywalizacji
Justyna Kowalczyk podczas dzisiejszej rywalizacji Foto: PAP/Grzegorz Momot

Norweżka uważa, że wicemistrzyni olimpijska w tej konkurencji sprzed ośmiu lat zajechała jej drogę. Broniąca srebrnego medalu w sprincie Oestberg była uważana za jedną z kandydatek do medalu.

Norweżka nie powtórzy jednak sukcesu sprzed czterech lat. Zajęła w piątym ćwierćfinale dopiero czwartą pozycję, wyprzedzając o jedno miejsce Kowalczyk. Obie panie nie wywalczyły jednak awansu do półfinału.

W końcówce biegu doszło do kontaktu miedzy Polką a Norweżką. Zdaniem części skandynawskich mediów zachowanie Kowalczyk nie było zgodne z przepisami. W swoim internetowym wydaniu, dziennik „Dagbladet” uznał nawet, że Polka „zabiegła drogę” rywalce.

Również sama zawodniczka uważa się za poszkodowaną. W wywiadzie dla publicznej telewizji NRK, Oestberg nie miała sobie wiele do zarzucenia, pośrednio obwiniając o odpadnięcie Polkę.

- Na finiszu dałam z siebie wszystko. Nie wydaje mi się, by zachowanie Kowalczyk było zgodne z regulaminem. Całkowicie wytraciłam przez to szybkość. Być może powinnam być bardziej bezwzględna na trasie – powiedziała Norweżka.

Dla Justyny Kowalczyk odpadnięcie w sprincie było drugim, po sobotnim 17. miejscu w biegu łączonym, występem podczas koreańskich igrzysk. Dwukrotną mistrzynię olimpijską czekają jeszcze starty w sztafecie 4x5 km (17 lutego), sprincie drużynowym (21 lutego) oraz na 30 km techniką klasyczną (25 lutego). W tej ostatniej konkurencji Kowalczyk była mistrzynią olimpijską w Vancouver w 2010 roku.

pm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

PjongCzang 2018: Kowalczyk rozgrzała się przed startami docelowymi. "Niczego mi nie szkoda"

Ostatnia aktualizacja: 10.02.2018 11:35
- Optymizmu mi nie brakuje, a na igrzyska przyjechałam walczyć - podkreśliła Justyna Kowalczyk po zajęciu 17. miejsca w biegu łączonym. To był jej pierwszy start w Pjongczangu, a na lepsze rezultaty liczy w narciarskim sprincie i rywalizacji na 30 km.
rozwiń zwiń