Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pjongczang 2018

PjongCzang 2018: pierwsze medale w łyżwiarstwie figurowym rozdane. Kanadyjczycy bezkonkurencyjni w rywalizacji drużyn

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2018 08:28
Reprezentacja Kanady zdobyła w Pjongczangu złoty medal w rozgrywanym po raz drugi w historii igrzysk konkursie drużynowym w łyżwiarstwie figurowym. Srebrny krążek wywalczyli Olimpijczycy z Rosji, a brązowy - USA.
Kanadyjscy łyżwiarze po zakończeniu zawodów długo świętowali. Od lewej: Scott Moir, Tessa Virtue, Gabrielle Daleman, Eric Redford, Maegan Duhamel, Kaetlyn Osmond i Patrick Chan.
Kanadyjscy łyżwiarze po zakończeniu zawodów długo świętowali. Od lewej: Scott Moir, Tessa Virtue, Gabrielle Daleman, Eric Redford, Maegan Duhamel, Kaetlyn Osmond i Patrick Chan.Foto: PAP/EPA/TATYANA ZENKOVICH

Ekipa spod znaku Klonowego Liścia już przed ostatnią odsłoną rywalizacji - programem dowolnym par tanecznych - zapewniła sobie tytuł drużynowych mistrzów olimpijskich.

Jej zawodnicy triumfowali w czterech z ośmiu konkurencji, w tych trzech poniedziałkowych - programie dowolnym solistów, par sportowych i par tanecznych. Para taneczna Tessa Virtue i Scott Moir wcześniej okazała się najlepsza także w programie krótkim.

Chan, który słabiej radził sobie w programie krótkim, w dowolnym spisał się już lepiej i zaliczył najlepszą notę w tym sezonie - 179,75 pkt.

27-letni solista, który ma w dorobku trzy tytuły mistrza świata, w poniedziałek wywalczył pierwsze w karierze olimpijskie złoto. W Soczi stanął na drugim stopniu podium zarówno w drużynie, jak i indywidualnie.

Chan, który w igrzyskach startuje po raz trzeci i ostatni w karierze, był bardzo zadowolony z wyników rywalizacji.

- Cieszę się, że dałem dziś z siebie wszystko. Dawały mi o sobie znać nerwy, więc przeprowadziłem sam ze sobą odpowiednią rozmowę. Osiągnąłem coś wielkiego - udały mi się dwa poczwórne skoki w jednym programie. Zamierzam trzymać ten złoty medal mocno przy sobie, jest dla mnie tak samo ważny jak krążek wywalczony indywidualnie – zaznaczył.

W kanadyjskim zespole, który łącznie zgromadził 73 punkty, znalazły się także solistki Kaetlyn Osmond (pr. krótki) i Gabrielle Daleman (pr. dowolny) oraz para sportowa Meagan Duhamel i Eric Radford.

Do drugiego miejsca Olimpijczyków z Rosji (66 pkt) w poniedziałek przyczyniła się znacząco debiutująca w igrzyskach Alina Zagitowa. 15-letnia zawodniczka w programie dowolnym zaprezentowała się najlepiej spośród solistek.

Dzień wcześniej w programie krótkim zwyciężyła 18-letnia Jewgienija Miedwiediewa, otrzymując najwyższą w historii dyscypliny notę - 81,06 pkt.

Również w ekipie Amerykanów (62 pkt) w poniedziałek błysnęła łyżwiarka specjalizująca się w rywalizacji indywidualnej - Mirai Nagasu. Jako pierwsza reprezentantka Stanów Zjednoczonych wykonała podczas igrzysk potrójny aksel.

Wcześniej w olimpijskiej rywalizacji udało się to tylko dwóm japońskim solistkom - Midori Ito i Mao Asadzie. Nagasu jest córką imigrantów pochodzących z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Na całość zmagań drużynowych składały się programy krótki i dowolny w wykonaniu zawodników startujących indywidualnie oraz par sportowych i tanecznych (po jednym reprezentancie każdego z 10 krajów).

Po pierwszej części rywalizacji w walce o olimpijskie krążki pozostało tylko pięć najlepszych ekip - wspomniana trójka medalistów oraz Włochy i Japonia.

Cztery lata temu w Soczi - w historycznej, pierwszej edycji zmagań w tej konkurencji - triumfowała Rosja, przed Kanadą i Stanami Zjednoczonymi.

Wyniki rywalizacji drużynowej:

1. Kanada - 73 pkt
2. Olimpijczycy z Rosji - 66 pkt
3. USA - 62 pkt
4. Włochy - 56 pkt
5. Japonia - 50 pkt
6. Chiny -18 pkt
7. Niemcy - 16 pkt
8. Izrael - 13 pkt
9. Korea Południowa - 13 pkt
10. Francja - 13 pkt 

pm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

PjongCzang 2018: co nas nie zabije, to nas wzmocni? Horngacher: mieliśmy szanse nawet na trzy medale. Kolejna 17 lutego

Ostatnia aktualizacja: 11.02.2018 14:03
W dramatycznych okolicznościach polskim skoczkom narciarskim nie udało się zdobyć medali w sobotnim olimpijskim konkursie na obiekcie normalnym. Trener Stefan Horngacher spotkanie z dziennikarzami w Pjongczangu zaczął jednak od słów: "Nie jestem zawiedziony".
rozwiń zwiń