X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
RCKL

Andrzejki

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2019 09:00
Andrzejkowe wróżby matrymonialne, znane w wielu regionach Polski, mają zasięg europejski. Ich kolebką może być starożytna Grecja, a zwłaszcza greckie wyspy Sporady. Według niektórych uczonych, miałby na to wskazywać wspólny rdzeń imienia Andrzej – po grec. Ándreas, dosłownie męski i andros – mąż, mężczyzna.
Andrzejkowe wróżby.
Andrzejkowe wróżby.Foto: Shutterstock

Panny na wydaniu, późnym wieczorem lub nocą siały len, konopie, ziarna zbóż na wybranym wcześniej spłachetku pola, w garnkach i skorupach naczyń, na ścieżce wiodącej do domu (wówczas zagrabiały je męskimi spodniami, aby po ścieżce przyszedł do domu konkurent). Czynności te musiały być wykonane w tajemnicy i bez świadków. Nawet zwierzęta domowe nie mogły być przy nich obecne. 

W innej interpretacji kult świętego Andrzeja i zwyczaje andrzejkowe mogły być kontynuacją przedchrześcijańskich wierzeń niemieckich o starogermańskim bogu Freyerze, dawcy bogactw, miłości i płodności.

We wróżbach przydatne były buciki, zdjęte – koniecznie – z lewej nogi. Jeśli rzucony przez ramię but upadł noskiem w stronę drzwi, wróżył właścicielce szybkie zamążpójście.

W noc św. Andrzeja ukochany mógł pojawić się we śnie, zwłaszcza jeśli pod prześcieradło włożyło się sztukę męskiej garderoby lub jeśli na misce z wodą, ustawionej w pobliżu łóżka, ułożyło się miniaturowy mostek, misternie zbudowany z patyczków. Aby jednak we śnie nie pojawił się zły duch, należało natrzeć czosnkiem klamki, progi i parapety okienne.

W Polsce południowo-wschodniej w obejściach przez całą noc paliły się ogniska, zwane ogniami św. Andrzeja. Strzegły one domostw przed duchami i demonami, zwłaszcza jeśli wrzuciło się do ognia święcone ziele albo kawałek starej, wielkanocnej palmy. Dym z takiego ogniska sprawiał, że dziewczęta zapadały w głęboki sen i że zjawiał się w nim przyszły mąż.

W wigilię świętego Andrzeja, na wschodnich rubieżach Polski, a także na Ukrainie i Białorusi, panny na wydaniu, późnym wieczorem lub nocą siały len, konopie, ziarna zbóż na wybranym wcześniej spłachetku pola, w garnkach i skorupach naczyń, na ścieżce wiodącej do domu (wówczas zagrabiały je męskimi spodniami, aby po ścieżce przyszedł do domu konkurent). Czynności te musiały być wykonane w tajemnicy i bez świadków. Nawet zwierzęta domowe nie mogły być przy nich obecne. Zasiewy te nazywano poletkami lub ogrodami świętego Andrzeja i zawsze wypowiadano nad nimi różne zaklęcia.

Dziewczęcym spotkaniom i wróżbom, odbywającym się zwykle w grupie rówieśnic towarzyszyły różne przedmioty, np. lekkie kłębuszki kądzieli, symbolizujące dziewczynę i miłego jej sercu chłopca; podpalano je i kiedy uleciały w górę patrzono, czy połączą się i spłoną razem. Jeżeli tak się stało – była to zapowiedź dozgonnej miłości. Puszczano na wodę dwie leżące poziomo igły, dwie świeczki w miniaturowych łódeczkach z łupin orzecha i z zapartym tchem śledzono, czy podpłyną do siebie.

W noc św. Andrzeja ukochany mógł pojawić się we śnie, zwłaszcza jeśli pod prześcieradło włożyło się sztukę męskiej garderoby lub jeśli na misce z wodą, ustawionej w pobliżu łóżka, ułożyło się miniaturowy mostek, misternie zbudowany z patyczków. Aby jednak we śnie nie pojawił się zły duch, należało natrzeć czosnkiem klamki, progi i parapety okienne.

We wróżbach przydatne były również buciki, zdjęte – koniecznie – z lewej nogi. Jeśli rzucony przez ramię but upadł noskiem w stronę drzwi, wróżył właścicielce szybkie zamążpójście.

Także zwierzęta pomagały dziewczynom w ich wróżbach. Przygotowywano dla nich przynętę – ziarno, kulki z chleba zmieszanego ze skwarkami posmarowane tłuszczem, kawałeczki kiełbasy, słoniny lub mięsa. Każda z dziewcząt kładła swą przynętę na ławie lub na podłodze, pod swymi nogami, po czym do izby wpuszczano koguta, wygłodzonego psa lub kota; ważna była kolejność, w jakiej zwierzęta chwytały przygotowane dla nich przysmaki, bo w tej właśnie kolejności wróżące panny miały wychodzić za mąż.

***

Tekst pochodzi z książki "Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne" dr Barbary Ogrodowskiej, wyd. Muza, Warszawa 2010.

Opracowała: Hanna Szczęśniak