X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Branka - tragedia młodych konspiratorów

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2019 06:00
- Pobór odbywał się w sposób barbarzyński. Policja znienacka, wyłamując drzwi wdzierała się do domów i wśród płaczu matek i ojców porywała nieszczęsnych rekrutów – tak Zygmunt Nowakowski odmalowywał słowami grottgerowski obraz poboru do carskiego wojska.
Audio
  • Gawęda Zygmunta Nowakowskiego o brance w audycji z cyklu "Historia przez radio" (RWE, 7.06.1961)
  • Tak wyglądała branka - audycja Doroty Truszczak i Andrzeja Sowy z cyklu "Kronika powstania styczniowego" (PR, 15.01.2013)
  • Albo powstanie, albo kamasze - audycja Doroty Truszczak i Andrzeja Sowy z cyklu "Kronika powstania styczniowego" (PR, 9.01.2013)
Branka Polaków do armii rosyjskiej 1863, Aleksander Sochaczewski fot. Wikimedia Commons.
Branka Polaków do armii rosyjskiej 1863, Aleksander Sochaczewski fot. Wikimedia Commons.

W nocy z 14 na 15 stycznia 1863 roku przeprowadzona została branka do armii carskiej. Pobór rekruta, który groził rozbiciem siatki konspiracyjnej, przyspieszył decyzję o wybuchu powstania styczniowego.

W pozbawionym od upadku powstania listopadowego Królestwie Polskim nie było spokojnie. Ludność była zmęczona carskim terrorem, donosicielstwem i uciskiem. Nastroje patriotyczne wzrastały. Od 1861 roku na terenie Królestwa obowiązywał stan wojenny.

Aleksander Wielopolski, reformator i zwolennik współpracy z Rosją, dzięki działaniom carskiej ochrany, wiedział, że w konspiracyjnym podziemiu wre. Margrabia zdecydował się na drastyczny krok. Zarządził pobór rekruta do armii carskiej.

- Petersburg nie chciał branki obawiając się wybuchu powstania, a nawet obcej, francuskiej interwencji – mówił Zygmunt Nowakowski w gawędzie z cyklu "Historia przez radio" na antenie Radia Wolna Europa.

RADIA WOLNOŚCI - serwis specjalny Polskiego Radia.

Według przepisów, branka odbywała się na drodze losowania. Wielopolskiemu zależało jednak na rozbiciu konspiracyjnej siatki. Pobór miał odbywać się za pomocą list sporządzonych na podstawie informacji dostarczonych przez tajną carską policję.

- Wybuchu powstania nikt wówczas nie planował, a konspiratorzy planujący je zakładali wybuch najwcześniej w maju 1863 roku, a nawet później. Nie ulega wątpliwości, że wybuch powstania został wymuszony - mówił na antenie Polskiego Radia dr Jarosław Szarek.

Zniszczenia konspiracyjnych struktur udało się uniknąć dzięki temu, że informatorzy podziemnego państwa byli skuteczniejsi od carskiej ochrany. Już 12 stycznia z Warszawy zaczęli znikać młodzi mężczyźni. Branka przyspieszyła decyzję władz podziemnego państwa polskiego o wybuchu powstania.

- Patriotyczna młodzież została postawiona przed alternatywą: branka i 12 lat straszliwej służby w armii carskiej, albo ucieczka w zimowe lasy, gdzie stawali się nieomal zimową zwierzyną łowną – mówił dr Janusz Osica w audycji Doroty Truszczak i Andrzeja Sowy z cyklu "Kronika powstania styczniowego".

Posłuchaj innych audycji z cyklu "Kronika powstania styczniowego".

Tragiczny wybór, jaki stanął przed tysiącami młodych ludzi pchnął ich ku walce w jednym z najbardziej beznadziejnych polskich powstań narodowych.

bm


Zobacz więcej na temat: HISTORIA Powstanie Styczniowe
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Romuald Traugutt, czyli dyktator z misją

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2018 06:09
– Łączył ogromną religijność z poświęceniem dla ojczyzny. Taki obraz przywódcy powstania styczniowego przekazywali wszyscy jego współpracownicy – mówił historyk, prof. Andrzej Szwarc. 155 lat temu Romuald Traugutt objął urząd dyktatora Powstania Styczniowego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Aleksander Wielopolski – realista czy zdrajca?

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2018 06:07
"Wielopolski, polityk dużej fachowości, dalekowzroczności i siły charakteru niewiele mógł zrobić między rządzącym zawsze przy pomocy bagnetu Petersburgiem, a powstańczymi sztyletami. Żadna ze stron nie dała mu prawdziwej szansy" - pisał Jerzy Borejsza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ludwik Mierosławski – "generał klęska"

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2018 06:02
- Mierosławski był człowiekiem, który z wielką pewnością siebie głosił, że wie, jak wyzwolić Polskę – mówił historyk prof. Andrzej Szwarc.
rozwiń zwiń