W niedzielę 2 sierpnia w UE zaczną obowiązywać pierwsze przepisy Aktu o Sztucznej Inteligencji (AI Act) dotyczące przejrzystości systemów AI. Od tego dnia Biuro ds. Sztucznej Inteligencji uzyska również uprawnienia do egzekwowania części przepisów – poinformowała w piątek Komisja Europejska.
Zgodnie z nowymi zasadami dotyczącymi przejrzystości niektóre systemy sztucznej inteligencji będą musiały informować użytkowników, kiedy wchodzą oni w interakcję ze sztuczną inteligencją oraz kiedy treść została przez nią wygenerowana lub zmodyfikowana.
Internauci będą musieli zostać wyraźnie poinformowani, że komunikują się AI, a nie człowiekiem, będzie też obowiązek oznaczania obrazów, nagrań audio i materiałów wideo wygenerowanych przez sztuczną inteligencję lub przez nią zmanipulowanych, czyli tzw. deepfejków. Treści wygenerowane lub zmodyfikowane przez sztuczną inteligencję będą również musiały posiadać oznaczenia nadające się do odczytu maszynowego, co ułatwi ich wykrywanie m.in. przez wyszukiwarki internetowe i platformy.
Przepisy nakładają również obowiązek ujawniania, gdy tekst dotyczący spraw będących przedmiotem zainteresowania publicznego, np. wyborów, został wygenerowany lub zmodyfikowany przez sztuczną inteligencję. Obowiązek ten nie będzie dotyczył materiałów, które przed publikacją zostały zweryfikowane i zatwierdzone przez człowieka. - Robimy ważny krok w kierunku AI, której ludzie i przedsiębiorstwa mogą zaufać, a której korzyści będą szeroko dostępne w całym naszym społeczeństwie – skomentowała wiceszefowa KE Henna Virkkunen.
KE opublikowała też w piątek pierwszą listę ponad 180 organizacji, które podpisały dobrowolny kodeks postępowania dotyczący przejrzystości treści generowanych przez AI. To dostawcy systemów generatywnej AI, firmy wdrażające takie rozwiązania, a także przedsiębiorstwa rozwijające technologie znakowania i wykrywania treści wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Wśród sygnatariuszy znalazł się m.in. Google.
Także w niedzielę Komisja Europejska zyska uprawnienia do egzekwowania - za pośrednictwem Biura ds. Sztucznej Inteligencji - części przepisów wobec dostawców tzw. modeli AI ogólnego przeznaczenia, takich jak ChatGPT, Gemini czy Claude. Jak poinformowała KE, modele te mogą wykonywać wiele różnych zadań i - w przypadku najbardziej zaawansowanych systemów - stwarzać nowe rodzaje zagrożeń, m.in. dla europejskiego cyberbezpieczeństwa. Z tego powodu ich dostawcy muszą spełnić dodatkowe obowiązki dotyczące zarządzania ryzykiem i bezpieczeństwa. Biuro ds. AI będzie mogło prowadzić postępowania wyjaśniające, żądać informacji i dokumentów, przeprowadzać kontrole oraz nakładać kary, w tym finansowe, za naruszenie obowiązków wynikających z przepisów.
Od 2 sierpnia rozpocznie się również egzekwowanie przepisów dotyczących zakazanych praktyk w zakresie sztucznej inteligencji. Zakazane będą m.in. systemy wykorzystujące techniki manipulacji lub wprowadzania w błąd, służące do wykorzystywania szczególnej podatności określonych osób lub grup czy prowadzące do tzw. social scoring, czyli oceny osób w sposób mogący naruszać ich prawa.
Biuro ds. AI będzie wspierane przez Panel Naukowy składający się z 60 niezależnych ekspertów w dziedzinie sztucznej inteligencji. Biuro powołało również głównego doradcę naukowego, który będzie wspierać jego prace. Został nim prof. Alessandro Abate z wydziału informatyki Uniwersytetu Oksfordzkiego.
Nowelizacja Aktu AI, tzw. cyfrowy omnibus, która weszła w życie 27 lipca, przesunęła część terminów wdrażania unijnych przepisów. O rok, do 2 sierpnia 2027 r., odroczono m.in. obowiązek utworzenia krajowych piaskownic regulacyjnych do testowania systemów AI oraz wejście w życie części obowiązków dotyczących niektórych systemów wysokiego ryzyka, np. wykorzystywanych w rekrutacji czy bankowości. Nowelizacja wprowadziła również nowe zakazy dotyczące systemów AI generujących materiały o charakterze jednoznacznie seksualnym bez zgody osób na nich widocznych oraz treści przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci; przepisy te zaczną obowiązywać 2 grudnia 2026 r.
Za naruszenie obowiązków przewidzianych w AI Act dostawcom grożą kary do 15 mln euro lub 3 proc. światowego rocznego obrotu przedsiębiorstwa - w zależności od tego, która z tych kwot jest wyższa.
PAP/ks