Ta sprawa jest jednym z tematów spotkania w Luksemburgu ministrów spraw wewnętrznych unijnych krajów. Polska od dłuższego czasu apeluje o uszczelnienie granic, aby utrudnić akcje sabotażowe i infiltrację przez rosyjskie służby specjalne. Presja wróciła po próbie ataku na ukraiński samolot transportowy uzbrojonym dronem na lotnisku w Lipsku.
„Ta dyskusja idzie w takim kierunku, że rzeczywiście coraz więcej państw popiera te pomysły. Tak naprawdę też po tym, co wydarzyło się w Lipsku, odpowiedzialni byli tak naprawdę Rosjanie, Niemcy również dołączyły do tej grupy, bardzo mocno wspierając zmianę polityki wizowej w stosunku do Rosjan, szczególnie jeśli chodzi o wizy turystyczne, bo one są najczęściej wykorzystywane. I myślę, że jesteśmy bardzo blisko przełomu powiedział wiceszef MSWiA.
Maciej Duszczyk dodał, że dziś jeszcze nie należy się spodziewać żadnych ustaleń, ale że ta sprawa powróci na październikowy szczyt w Brukseli z udziałem europejskich przywódców. „To jest po prostu ryzyko dla naszego bezpieczeństwa podkreślił wiceminister Maciej Duszczyk.
W sprawie wiz turystycznych dla Rosjan Polska była w grupie kilkunastu krajów, która w czerwcu apelowała o wprowadzenie ograniczeń. Te państwa argumentowały, że rośnie liczba rosyjskich turystów w europejskich kurortach, w czasie, gdy Rosja bombarduje Ukrainę. Ale wtedy na ograniczenie zasad nie chciały się zgodzić Francja, Włochy i Hiszpania. Nota bene te kraje, jak wynika z niedawno opublikowanych danych, wydają najwięcej wiz turystycznych Rosjanom. Polska i kraje bałtyckie prawie w ogóle.
IAR/ks