Jak informuje Karol Wójcicki, popularyzator astronomii z portalu "Z głową w gwiazdach", obecność zorzy polarnej zawdzięczamy aktywności słonecznej. Kilka dni temu na Słońcu doszło do oderwania się dwóch tzw. słonecznych filamentów — ogromnych jęzorów plazmy, które skierowały się prosto w stronę Ziemi. - Wydaje się, że filamenty połączyły się w jedną całość i uderzyły w Ziemię wczoraj wieczorem. Efekty tego uderzenia wciąż są widoczne, a od kilku godzin panują bardzo dobre warunki do wystąpienia zorzy polarnej - wyjaśnia Wójcicki.
Gdzie i kiedy najlepiej obserwować zorzę?
Zorza polarna powinna być widoczna już tuż po zmierzchu. Kluczem do udanej obserwacji jest jednak odpowiednie miejsce. Najlepsze warunki panują z dala od miejskich świateł, pod ciemnym, bezchmurnym niebem. - Najlepiej wybrać się na północ od miasta i znaleźć otwartą przestrzeń z widokiem na północny horyzont, bez sztucznych źródeł światła, które mogłyby utrudniać dostrzeżenie zorzy - radzi Wójcicki.
Niecodzienna okazja
Zorze polarne nad Polską nie zdarzają się często. Ostatnie takie zjawiska miały miejsce w styczniu oraz jesienią ubiegłego roku. Dzisiejsza noc może być więc wyjątkową okazją, by na własne oczy zobaczyć to spektakularne widowisko natury.
Nie zapomnijcie więc spojrzeć dziś wieczorem w niebo – być może nad waszymi głowami zatańczą kolorowe wstęgi zorzy polarnej.
IAR/dad