O problemach młodych Polaków mieszkających za wschodnią granicą opowiadał Mirosław Kapcewicz, prezes Fundacja Młode Kresy.
Likwidacja polskich szkół i walka z polskością
Zdaniem Kapcewicza obecna sytuacja Polaków na Białorusi jest najtrudniejsza od 1994 roku, czyli od momentu dojścia Łukaszenki do władzy. Punktem zwrotnym okazał się rok 2022, kiedy zlikwidowano dwie ostatnie polskie szkoły – w Grodnie i Wołkowysku. Był to finał procesu stopniowego ograniczania polskiej edukacji, który trwał od lat.
Już wcześniej białoruskie władze próbowały ograniczać dostęp do nauczania w języku polskim. W szkołach zaczęto wprowadzać język rosyjski jako obowiązkowy element nauczania, co w praktyce oznaczało postępującą rusyfikację. Organizacje społeczne, polska dyplomacja oraz działacze Związku Polaków na Białorusi próbowali przeciwstawiać się tym zmianom, jednak po protestach z 2020 roku reżim przestał liczyć się z jakimikolwiek ograniczeniami.
Represje nie ograniczają się wyłącznie do edukacji. Niszczenie polskich cmentarzy, szykany wobec działaczy społecznych oraz kontrola życia publicznego mają prowadzić do osłabienia polskiej tożsamości narodowej.
Polskość zamknięta w domu i kościele
Mimo trudnych warunków młodzi Polacy na Białorusi wciąż starają się pielęgnować swoją kulturę i język. Jak podkreśla Kapcewicz, polskość przetrwała przede wszystkim dzięki rodzinie i Kościołowi katolickiemu.
To właśnie w domach nadal rozmawia się po polsku, choć często jest to specyficzna mieszanka języka polskiego i białoruskiego, określana przez miejscowych jako „język tutejszy”. Drugim miejscem, gdzie można usłyszeć język polski, pozostają kościoły katolickie.
Dla wielu młodych ludzi polskie korzenie są dziś związane przede wszystkim z marzeniem o zdobyciu Karty Polaka i wyjeździe na studia do Polski. Kontakt z polskim językiem, kulturą i społeczeństwem staje się szansą na zachowanie własnej tożsamości oraz budowanie więzi, które mogą odegrać ważną rolę w przyszłości demokratycznej Białorusi.
Internet jako przestrzeń wolności
W utrzymaniu więzi z polskością ogromną rolę odgrywa internet. Dzięki dostępowi do polskich mediów, muzyki czy portali społecznościowych młodzi Polacy mogą pozostawać w kontakcie z kulturą swoich przodków.
Kapcewicz zwraca uwagę, że jeszcze kilka lat temu wielu młodych ludzi nie wiedziało nawet, jak dołączyć do polskich organizacji działających na Białorusi. Brakowało nowoczesnych i przystępnych źródeł informacji. Odpowiedzią na ten problem stał się dwujęzyczny portal „Wirtualna Białoruś 24”, prowadzony po polsku i białorusku. Tego typu inicjatywy pomagają docierać do młodego pokolenia w sposób bardziej naturalny i zrozumiały.
Co istotne, Białoruś – w przeciwieństwie do Rosji – wciąż nie wprowadziła szerokich ograniczeń dostępu do internetu. Działają media społecznościowe, komunikatory i platformy takie jak Instagram czy Telegram. Reżim wykorzystuje jednak internet również jako narzędzie kontroli i inwigilacji. Nawet pojedynczy krytyczny wpis wobec władz może skutkować zainteresowaniem służb bezpieczeństwa.
Potrzeba wsparcia ze strony Polski
Według prezesa Fundacji Młode Kresy najważniejszym wsparciem dla Polaków na Białorusi pozostają dziś media oraz organizacje społeczne. Potrzebne są projekty skierowane bezpośrednio do młodych ludzi, prowadzone również w języku białoruskim, aby skutecznie docierać do odbiorców wychowanych w zrusyfikowanym środowisku.
Młode pokolenie Polaków na Białorusi funkcjonuje dziś między dwoma światami – represyjnym państwem próbującym wymazać ich tożsamość oraz kulturą, którą mimo wszystko próbują zachować. To walka nie tylko o język, lecz także o pamięć, tradycję i poczucie przynależności narodowej.
Zachęcamy do odsłuchania załączonego nagrania!