Redakcja Polska

Zmasowany atak rosyjski na Kijów. Gaszenie Ławry Peczerskiej

15.06.2026 11:55
Co najmniej 18 osób zostało rannych a historyczny klasztor Ławra Peczerska w Kijowie stanął w płomieniach w rezultacie zmasowanergo ataku rosyjskich rakiet i dronów w nocy z niedzieli na poniedziałek - przekazały władze. Zaapelowały do mieszkańców aby pozostali w schronach. Atakowany był również Charków i inne miasta.
Audio
  • Zmasowany atak Rosji na stolicę Ukrainy. W wyniku uderzenia uszkodzona została też główna świątynia Kijowsko-Peczerska Ławra [posłuchaj]
  • Rosjanie w nocnym zmasowanym ataku na Ukrainę użyli ponad 600 dronów i 70 rakiet różnego typu. Jeden z dronów uszkodził zabytkową Kijowsko-Peczerską Ławrę, główną świątyni wpisaną na listę dziedzictwa UNESCO – rozmowa Haliny Ostas z Piotrem Skopcem z Fundacji Humanosh [posłuchaj]
Gaszenie pożar Ławry Peczerskiej
Gaszenie pożar Ławry Peczerskiejfot. PAP/EPA

Jak przekazał na Telegramie mer Kijowa Witaslij Kliczko atak uszkodził linie energetyczne i pozbawił dopływu prądu 140 tys. mieszkańców. Dodał, że 18 osób zostało rannych, 11 z nich przewieziono do szpitali. Spadające odłamki zestrzelonych dronów uszkodziły wiele budynków i zaparkowanych samochodów.

Prawosławny klasztor Ławra Peczerska, symbol ukraińskiej historii religijnej i kulturalnej, uznany przez UNESCO za zabytek światowej spuścizny, stanął w płomieniach i został poważnie uszkodzony - poinformował również na Telegramie szef administracji wojskowej Kijowa Tymur Tkaczenko.

"Brutalny atak na naszych ludzi i nasze dziedzictwo. Oto prawdziwe oblicze rosyjskich prawosławnych wartości" - napisała na platformie X premier Ukrainy Julia Swyrydenko. Do swego wpisu dołączyła nagranie wideo ukazujące budynki klasztoru w płomieniach.

Metropolita Kijowa Epifaniusz, głowa ukraińskiego kościoła prawosławnego, wezwał do modlitw w intencji ocalenia Ławry Peczerskiej potępiając równocześnie "zbrodnię przeciwko ludzkości, historii i chrześcijaństwu".

Według władz miasta atak dronów nadlatujących z różnych kierunków spowodował znaczne szkody, zapalił się m. in. wieżowiec mieszkalny, w wielu dzielnicach miasta słychać było wybuchy.

Alarm powietrzny ogłoszono w poniedziałek nad ranem prawie w całej Ukrainie.

Jak przekazał ukraiński minister spraw wewnętrznych Ihor Kłymienko w rezultacie rosyjskich ataków na Charków, drugie pod względem wielkości miasto Ukrainy, śmierć poniosło podczas akcji gaszenia ognia pięciu strażaków a pięciu innych zostało rannych.

Według lokalnych władz atakowane było również miasto Dniepr, gdzie co najmniej jedna osoba została ranna.

Reuters zaznacza, że atak nastąpił wkrótce po rozmowie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem na temat możliwości zakończenia trwającej już od ponad 4 lat wojny z Rosją.

Według Kremla Trump rozmawiał również z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, któremu powiedział, że zakończenie wojny ma kluczowe znaczenie i że jest gotów w tym pomóc.

PAP/IAR/pż

Zobacz więcej na temat: Kijów wojna na Ukrainie Rosja

Rewolucja flamingów. Tysiące protestujących Albańczyków domaga się dymisji premiera

08.06.2026 14:15
Tysiące protestujących domaga się w Tiranie dymisji premiera Albanii Ediego Ramy - poinformował portal CNA. Zorganizowana demonstracja jest odpowiedzią na planowany projekt budowy luksusowego kurortu przez firmę związaną z zięciem prezydenta USA Donalda Trumpa, Jaredem Kushnerem.

Tam, gdzie rodziły się marzenia. W Dąbrowie Górniczej powstał mural Mai Chwalińskiej

09.06.2026 09:00
W Dąbrowie Górniczej powstał mural poświęcony tenisistce Mai Chwalińskiej. Grafika została odsłonięta w przestrzeni miejskiej związanej symbolicznie z jej sportowym początkiem i ma upamiętniać drogę zawodniczki od pierwszych treningów do występów na międzynarodowych kortach.

„Wilk nie jest leśnym potworem”. O faktach, mitach i dezinformacji wokół drapieżników

11.06.2026 17:00
Wilki w Polsce wciąż budzą silne emocje, choć – jak podkreśla kampanierka ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Katarzyna Wiekiera – dane o ich funkcjonowaniu w środowisku i relacjach z człowiekiem nie potwierdzają narracji o rosnącym zagrożeniu.