- Nasza służba konsularna w Egipcie odebrała 736 osób do tej pory, w Izraelu sądzimy, że pozostało już tylko około 30 osób, które jeszcze będą opuszczać ten kraj, a Jordanię opuściło około 800 osób, tylko 300 ostatniej doby, i w zasadzie nie ma już zgłoszeń na tym kierunku - przekazał Sikorski na wstępie środowej konferencji prasowej związane ze spotkaniem z ministrem spraw zagranicznych Chorwacji.
- Nasza konsul w Jordanii spotkała grupę 9 Polaków, którzy właśnie wjechali do Jordanii na wycieczkę krajoznawczą - dodał.
MSZ w ostatnim czasie apelowało do biur podróży, by nie oferowały wycieczek do państw Bliskiego Wschodu, resort zdecydowanie odradzał też podróże do oraz przez te kraje.
Sikorski podkreślił, że coraz bardziej skomplikowana sytuacja jest obecnie w Libanie. - Rozmawiamy na wysokich szczeblach ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Samoloty z ZEA wylatują i chodzi o to, żeby wylatywały także do Warszawy - zaznaczył.
- Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie z Emiratów wyleci około 100 samolotów - powiedział Sikorski, zastrzegając jednocześnie, że sytuacja zmienia się z minuty na minutę.
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę, 28 lutego, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczy anulowało swoje loty.
IAR/PAP/ks