Raport Białoruś

Gabriel: mam nadzieję, że Łukaszenka przyjedzie na szczyt w Brukseli

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2017 14:30
Wicekanclerz i minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel powiedział w piątek w Mińsku, że liczy na to, iż Aleksander Łukaszenka będzie reprezentował swój kraj podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego w Brukseli 24 listopada. Cieszył się też ze zniesienia sankcji.
Audio
  • Gabriel ma nadzieję, że Łukaszenka będzie na szczycie PW. Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR)
Sigmar Gabriel
Sigmar GabrielFoto: spd.de

Podczas wizyty w białoruskiej stolicy Gabriel spotkał się z Łukaszenką i ministrem spraw zagranicznych Uładzimirem Makiejem. Obaj szefowie dyplomacji wzięli udział w XV Forum Mińskim organizowanym przez Białoruś i Niemcy.

Łukaszenka mówił o „nowym rozdziale” w relacjach z Berlinem i zachęcał stronę niemiecką do większych inwestycji w białoruską gospodarkę. Dziękował również Gabrielowi za zaangażowanie na rzecz uregulowania konfliktu na wschodzie Ukrainy.

Po spotkaniu z Łukaszenką Gabriel powiedział, że Białoruś nie musi "opowiadać się za żadnym z sojuszy, a może się stać mostem pomiędzy Unią Europejską i Eurazjatycką Unią Gospodarczą”.

Wyraził też zadowolenie z faktu, że udało się znieść sankcje UE wobec Białorusi. - Chciałbym, żeby wasz kraj został kiedyś członkiem Rady Europy, dlatego że jest w niej 47 państw i brakuje tylko jednego”– powiedział białoruskim dziennikarzom.

"O prawach człowieka"

Niemiecki polityk przyznał, że "istnieją trudne tematy – prawa człowieka, demokracja, społeczeństwo obywatelskie” - oraz że one także były tematem rozmów z Łukaszenką.

Gabriel wypowiedział się również na temat sytuacji na wschodzie Ukrainy. - Niemcy i Rosja różnią się w kwestii skierowania sił pokojowych do strefy konfliktu w Donbasie – zaznaczył. Jak podkreślił, potrzebny jest konsensus w tej sprawie.

- Jestem przekonany, że trzeba spróbować określić ogólne warunki, precyzyjny mandat takiej misji pokojowej, która wspólnie z OBWE mogłaby kontrolować zawieszenie broni – mówił polityk.

Główne rozbieżności między Moskwą i Kijowem dotyczą formy obecności sił pokojowych na terenie objętym konfliktem. Rosja chciałaby, by zostały rozmieszczone tylko na linii rozgraniczenia (pomiędzy stronami konfliktu), z kolei Kijów domaga się obecności "błękitnych hełmów” na całym terenie, w tym na granicy ukraińsko-rosyjskiej, której obecnie nie kontroluje. Eksperci oceniają, że deklarowana przez Rosjan od niedawna gotowość do zgody na siły pokojowe w Donbasie to wyłącznie zagrywka taktyczna.

Białoruski minister spraw zagranicznych Makiej podkreślał na wspólnej konferencji prasowej z Gabrielem, że "zbliżenie Białorusi i Europy nie niesie żadnego ryzyka dla Rosji”, która jest - jak podkreślił - strategicznym partnerem Mińska.

Przed wizytą Gabriela na Białorusi niemieckie MSZ opublikowało jego oświadczenie. "Chcemy szerszych i lepszych relacji z Białorusią. W przeszłości było to czasem trudne i nie zawsze będzie łatwe w przyszłości" - stwierdził Gabriel.

Dodał, że w minionych dwóch latach doszło do "ostrożnego zbliżenia" pomiędzy UE i Białorusią, które Niemcy chcą kontynuować przed szczytem Partnerstwa Wschodniego. "Oczywiście uważamy, że niezbędne są dalsze kroki w dziedzinie demokracji i praw człowieka" - oświadczył.
Strona białoruska nie ogłosiła na razie, kto będzie reprezentować Mińsk podczas listopadowego szczytu Partnerstwa Wschodniego w Brukseli.

PAP/IAR/agkm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Szef dyplomacji Niemiec ostrzegł przed wyścigiem zbrojeń w Europie

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2017 13:25
Szef niemieckiego MSZ Sigmar Gabriel ostrzegł w czwartek w Moskwie przed możliwością nowego wyścigu zbrojeń w Europie i ocenił, że sytuacja obecnie osiągnęła punkt krytyczny. Rosja i Niemcy powinny - jego zdaniem - dążyć do rozbrojenia w Europie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Były kanclerz Niemiec: absurdalne jest podejrzenie, że Rosjanie mają chrapkę na kraje bałtyckie, czy wręcz Polskę

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2017 11:16
Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder w wywiadzie dla najnowszego wydania tygodnika "Die Zeit" uznał za absurdalne podejrzenia, że Rosjanie zagrażają krajom bałtyckim czy Polsce. Jego zdaniem Niemcy popełniły błąd wysyłając wojsko w pobliże granicy z Rosją.
rozwiń zwiń