Posłuchaj podsumowania przesłuchań II etapu 17. Konkursu Wieniawskiego >>>
Komentatorzy Dwójki zwróciła uwagę, że z jednej strony Konkurs Wieniawskiego daje uczestnikom ogromne możliwości kreowania recitalu w ramach przydzielonego czasu, z drugiej - wprowadza ograniczenia. - To przecież nie jest zwykły recital, jaki muzyk przygotowałby na koncert poza konkursem. Głównym celem jest jak najlepsze zaprezentowanie się i wygranie rywalizacji - zaznaczyła na antenie Magdalena Łoś.
Między blaskiem a niedosytem
Środową sesję popołudniową otworzył występ Nurie Chunga, 21-letni skrzypka z Korei Południowej. W 2021 roku, mając zaledwie 16 lat, zdobył drugą nagrodę w Konkursie Skrzypcowym im. Niccolò Paganiniego w Genui. W programie jego występu znalazły się Wariacje na temat Nel cor più non mi sento Paganiniego.
- To utwór arcytrudny. Chang wciela się w nim w postać XIX-wiecznego wirtuoza, który olśniewa słuchaczy. Zastanawiamy się, jak w ogóle można grać flażolety w dwudźwiękach, a kolejne wariacje nieustannie podnoszą poprzeczkę tej skrzypcowej akrobatyki. To muzyka napisana po to, żebyśmy podziwiali skrzypka. On był jednak bardzo powściągliwy. Niewiele pokazał ze swojej osobowości. Mam wrażenie, że wszystko jest ładne i sensowne, ale chwilami brzmi tak, jakby było grane na popisie szkolnym. Brakuje mi jeszcze prawdziwego przeżycia tej muzyki - powiedziała Magdalena Łoś.
Sara Dragan: emocje i dramatyzm
Sara Dragan to skrzypaczka bardzo doświadczona w konkursowych zmaganiach. Zdobyła pierwsze nagrody w ponad 60 konkursach. Niewielu uczestników może pochwalić się takim wynikiem.
- Poznałam ją z innej strony niż w pierwszym etapie i było to dla mnie bardzo ważne odkrycie. Zobaczyłam, że ma w sobie również dramatyzm - zarówno w ekspresji, jak i w samym dźwięku. Potrafiła oddać tragizm Sonaty f-moll Prokofiewa. Wszystko to składało się na interpretację, której bardzo chętnie słuchałam. Ta muzyczna narracja po prostu mnie niosła - zaznaczyła Magdalena Łoś.
- Mam wrażenie, że ma niesamowite serce i niezwykłe wyczucie muzyki. Ma bardzo dużo do przekazania, choć nie zawsze wszystko jej tutaj wychodzi. Nie znam jej z innych występów, dlatego trudno mi oceniać ją jako artystkę w ogóle. Mogę oceniać tylko to, co słyszę podczas tego konkursu. Na podstawie tych dwóch występów czuję, że mamy do czynienia z naprawdę wysokim poziomem sztuki interpretacyjnej - mówił Adam Suprynowicz.
Czytaj także:
Anaïs Feller - między Griegem, Lutosławskim i Wieniawskim
Anaïs Feller, 21-letnia Amerykanka, wykonała Sonatę G-dur Griega, Partitę Lutosławskiego, a na koniec Legendę Wieniawskiego. - Po pierwszym etapie miałem wrażenie, że za dużo wymyśla interpretacyjnie, że zbyt wiele się dzieje - nie zawsze potrzebnie i nie zawsze z głębszym sensem. Bardzo doceniłem jednak jej Sonatę Griega. Zauważała różne ludowe smaczki w tej muzyce, a całość była potoczysta. Świetnie się tego słuchało - zaznaczył Adam Suprynowicz.
Partita była bardzo dobrze przygotowana, choć nie do końca odpowiadała mojej wrażliwości. Feller mocno wygładza tę muzykę. Gra ją w sposób bardzo wiolinistyczny, trochę tak, jakby to był Grieg albo Wieniawski, z dużą ilością wibracji. Tam, gdzie pojawia się melodia, od razu robi się bardzo słodko - dodał.
Obejrzyj środową sesję popołudniową:
Groteska, której zabrakło, i Subito, które zachwyciło
Ostatnią uczestniczką, która zaprezentowała się w środę, była artystka z Korei Południowej, Seonglan Hong. - Jej brzmienie jest pełne, nasycone. Sonata D-dur Prokofiewa miała wiele walorów, świetna była też Tarantella Szymanowskiego, choć niestety nie wszystko w tym recitalu było równie udane - zaznaczył Adam Suprynowicz.
- Od początku miałam poczucie wielu braków. Brakowało mi groteski, wielu elementów, które od razu kojarzą się z kompozycją Prokofiewa. Już samo rozpoczęcie pozostawiło we mnie duży niedosyt - dodała Magdalena Łoś.
Sesję poranną w czwartek rozpoczął występ Anny Im. - Ogromnie spodobało mi się Subito Lutosławskiego. Doskonałe, osobiste - takiego wykonania jeszcze nie słyszałem. Każdy motyw, każda fraza były jak pytanie, odpowiedź, zaczepka. To chyba najlepsze metafory, żeby opisać tę interpretację. Podobała mi się także jej interpretacja Sonaty A-dur Gabriela Faurégo. Miałem wrażenie, że to po prostu ogromna przyjemność. Gra bezpretensjonalnie i lekko. Czuć było świetlistość tonacji A-dur - zaznaczył na antenie Adam Suprynowicz.
Nie bez zastrzeżeń: Kaskiv i Soobin Lee
Występ Theodora Kaskiva wzbudził wśród spotkał się z mieszanymi ocenami komentatorów. - To chyba nie był jego najlepszy dzień. Myślę jednak, że to muzyk z ogromną fantazją. Ta fantazja czasami go ponosi i ma on skłonność do przesady. To jest gra z charakterem. Nie możemy powiedzieć o nim tego, co o wielu innych osobach tutaj, że grają bardzo ładnie, ale właściwie nic szczególnego nie przykuwa uwagi. U niego coś się jednak dzieje - powiedziała Magdalena Łoś.
Także występ SooBeen Lee oceniony został surowo, przede wszystkim ze względu na problemy z nastrojeniem instrumentu. - Struna G przez cały czas była za wysoko, to niewybaczalny błąd u zawodowego muzyka - zaznaczył Adam Suprynowicz.
Jinzhu Li - stara dusza
Ostatnią uczestniczką czwartkowej porannej sesji była Jinzhu Li z Chin, kształcąca się w Kronberg Academy. - W Impressions d’enfance op. 28 Enescu potrafiła wcielić się w ludowego muzyka. Tak rozpoczęła swój występ, a później wykonała solo kadencję Cadenzję Pendereckiego. Mieliśmy więc dwa utwory na skrzypce solo - powiedziała Magdalena Łoś.
- Następnie, z Łukaszem Chrzęszczykiem, wykonała dla mnie najlepszą jak dotąd Sonatę D-dur op. 94a Sergiusza Prokofiewa. Miałam wrażenie, że to stara dusza. W takich momentach zastanawiam się, czy istnieje reinkarnacja. Jak dziewiętnastolatka może tak świetnie oddać groteskę, zmieniać barwę dźwięku, budować ekspresję? Byłam tym bardzo poruszona - dodała.
Obejrzyj czwartkową sesję poranną:
48 skrzypków z całego świata:
- Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego należy do najstarszych i najbardziej prestiżowych wydarzeń tego rodzaju na świecie.
- O najwyższe laury rywalizuje 48 skrzypków reprezentujących różne kraje, zakwalifikowanych do konkursu w drodze preselekcji. W tym gronie znalazło się ośmioro Polaków.
- Interpretacje uczestników ocenia międzynarodowe jury, któremu przewodniczy Bartłomiej Nizioł.
- Przesłuchania III etapu odbędą się 17 i 18 października. Do kolejnej rundy przejdzie 6 uczestników.
Partnerem wydarzenia, organizowanego przez Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu, jest Radiowa Dwójka. Współorganizatorem jest Narodowy Instytut Muzyki i Tańca. Patronat medialny nad całością sprawuje Polskie Radio.
Zapraszamy do śledzenia przebiegu 17. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego na antenie Programu 2 Polskiego Radia.
***
Opracowanie: Oskar Łapeta