Kawa, książki, rozmowy. Rzecz o niezwykłych kawiarniach

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2013 16:00
- Powody, dla których jakiś lokal staje się kawiarnią literacką czy artystyczną, są w gruncie rzeczy nieokreślone - mówił w Dwójce prof. Andrzej Makowiecki, literaturoznawca, autor książki "Warszawskie kawiarnie literackie”.
Audio
  • Prof. Andrzej Makowiecki opowiada o kawiarniach artystycznych (Ćwiczenia z myślenia/Dwójka)
Gdzieś w kawiarni...
Gdzieś w kawiarni...Foto: Eithin/Flickr, lic. CC

Europę tworzą kawiarnie, cafés. Rozciągają się od ulubionej kawiarni Pessoi w Lizbonie do cafés bandytów Izaaka Babla w Odessie. Rozciągają się od kawiarni kopenhaskich, które mijał Kierkegaard podczas swoich skupionych przechadzek, aż po obrzeża Palermo. Wystarczy naszkicować mapę kawiarni, żeby uzyskać zasadnicze wyznaczniki idei Europy. (G. Steiner)

Prof. Andrzej Makowiecki jest historykiem literatury zajmującym się szczególnie okresem Młodej Polski i dwudziestolecia międzywojennego, a także wielbicielem kawy i kawiarni. - Ta fascynacja dotyczy moich młodszych lat - opowiadał. - Dziś to nie zawsze jest tak wyraziste jak wtedy, gdy byłem młody. Nadal lubię kawiarnie, nie jestem jednak entuzjastą tzw. "sieciówek". Wolę lokale o wystroju indywidualizującym przestrzeń, niekiedy nawet architektury PRL-owskiej, takiej jak bar Piotruś albo Amatorska na Nowym Świecie, które pozostały w mało zmienionym kształcie - powiedział.

- W czasach studenckich ja i moja żona przez cały rok codziennie spotykaliśmy się z przyjaciółmi w kawiarni Lucynka na ulicy Sienkiewicza - wspominał literaturoznawca. - Nie był to duży lokal, dość gęsto zastawiony stolikami. Nie miał jakiegoś wyjątkowego wystroju czy klimatu. Nie było w nim niczego szczególnego poza tym, że byliśmy młodzi. Były to czasy większych nadziei na życie. W moim wieku, gdy się idzie do kawiarni, projektuje się już bardziej wstecz niż w przód - stwierdził.

Gdzie narodziła się moda na artystyczne kawiarnie? - Abstrahując od legendarnych animozji między Krakowem a Warszawą, trzeba uczciwie powiedzieć, że kawiarniana inicjatywa to dzieło pierwszego z tych miast - powiedział prof. Andrzej Makowiecki. - Tam powstały Jama Michalikowa i Paon. Pomysł ten Kraków z kolei zawdzięcza w znacznej mierze Przybyszewskiemu, który bywał w gospodzie Pod Czarnym Prosiakiem w Berlinie. W Polsce w tamtym czasie miejscem, gdzie obracało się sztuką i literaturą, były wciąż jeszcze salony - dodał.

- Ścisła definicja kawiarni literackiej nie istnieje - mówił prof. Andrzej Makowiecki. - Można jednak pokusić się o pewien opis. Jest to lokal kawiarniany położony zazwyczaj w centrum miasta, dostępny dla wszystkich, w którym z nieokreślonych powodów zaczyna się skupiać środowisko artystyczno-literackie. Lokal staje się modny i przyciąga wszystkich tych, którzy chcieliby chociaż otrzeć się o to środowisko - powiedział.

Audycję "Ćwiczenia z myślenia" prowadził Witold Malesa.
mc

Zobacz więcej na temat: historia Polski literatura
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

W kawiarni PIW-u z Antonim Liberą

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2010 13:50
Spotkanie ze znanym pisarzem i tłumaczem prowadził Jerzy Kisielewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Cuda św. Witkacego

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2013 13:30
- Witkacy przypisywał sobie niezwykłe zdolności. Rzeczywiście w ciągu lat pracy nad jego dziełem doznawałem cudów, które czynił. Tak było też w przypadku najnowszego tomu listów - mówił w Dwójce prof. Janusz Degler, znawca twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza.
rozwiń zwiń