Zofia Posmysz: na pomysł "Pasażerki" wpadłam w Paryżu

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2013 17:44
– Usłyszałam wysoki nieprzyjemny głos i po prostu zmartwiałam, bo był to głos łudząco podobny do mojej szefowej esesmanki z Auschwitz-Birkenau - w "Notatniku Dwójki" Zofia Posmysz wspominała dzieje swojego słynnego radiowego reportażu "Pasażerka".
Audio
Zofia Posmysz
Zofia PosmyszFoto: Wikipedia/Pawelsawicki

W rozmowie z Aleksandrem Laskowskim obchodząca w tym roku 90. urodziny Zofia Posmysz opowiedziała historię, jak trafiła do Polskiego Radia. – Moja znajoma, jeszcze sprzed czasu aresztowania przez gestapo, była pielęgniarką i po wojnie zatrudniła się jako opiekunka do dzieci i pracowała u Franciszki Janiszewskiej, która była szefową działu oświatowego w Polskim Radiu. Opowiedziała jej o mnie, że byłam w Oświęcimiu, że studiuję polonistykę i jestem korektorką i że szukam pracy. Zostałam zaproszona na ulicę Noakowskiego, wtedy tam się mieściła siedziba Radia, po rozmowie zostałam zatrudniona w dziale oświatowym Polskiego Radia – opowiadała Zofia Posmysz.

Franciszka Janiszewska po dwóch latach stwierdziła, że Zofia Posmysz się w tym dziale marnuje i widziałaby ją w dziale literackim. – Porozmawiała z szefem działu literackiego Stanisławem Wygockim, poetą, a także byłym więźniem Oświęcimia. Na próbę napisałam reportaż i zostałam przeniesiona do działu literackiego, do redakcji reportaży  – wspominała w "Notatniku Dwójki" Zofia Posmysz.
Jubilatka opowiedziała Aleksandrowi Laskowskiemu jak w tamtych czasach wyglądała praca w Polskim Radiu. – Wówczas reportaże były pisane, wtedy jeszcze nie nagrywaliśmy. Otrzymywało się delegację i wyjeżdżało w teren – mówiła Jubilatka.
Zofia Posmysz opowiedziała też o swoim pierwszym zagranicznym zadaniu reporterskim. – Wtedy została uruchomiona linia lotnicza Warszawa-Paryż i kierownictwo działu literackiego poleciło mi jednodniowy rejs do Paryża i napisanie relacji z tego lotu. Przylecieliśmy o godz. 10.00 i kapitan powiedział mi, że do lotu powrotnego mam jeszcze kilka godzin czasu. Wysiadłam na placu Zgody. (Concorde). Zgiełk był jak na jarmarku, turystów moc, w głosach dało się słyszeć przewagę języka niemieckiego, co nie było dla mnie zbyt przyjemne. Nagle usłyszałam wysoki nieprzyjemny głos i po prostu zmartwiałam, bo był to głos łudząco podobny do mojej szefowej esesmanki z Auschwitz-Birkenau. W mojej głowie powstało pytanie: jak bym się zachowała, jakby to naprawdę była ona. Po jakimś czasie, namawiana przez męża napisałam słuchowisko, które było odpowiedzią na to pytanie – tak o genezie powstania "Pasażerki" opowiadała Zofia Posmysz.

Z Jubilatką rozmawiał Aleksander Laskowski. Audycję przygotowała Aleksandra Łapkiewicz.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Praga nie wypuszcza nikogo

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2013 17:55
- Najbardziej lubię Pragę o świcie, gdy miasto jest wciąż senne - mówił Marek Pernal, autor książki "Praga. Miasto magiczne". W Dwójce opowiadał o tym, czemu warto oglądać to miasto z nieoczywistych perspektyw.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Baczyński Kresów - Zygmunt Jan Rumel

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2013 23:00
- Był rzadkim przykładem pogodzenia twardej żołnierskiej służby z "wrażliwym" światem poezji - w "Notatniku Dwójki" wspominaliśmy tragiczne życie Zygmunta Jana Rumla, poety zamordowanego przez UPA na Wołyniu w 1943 roku .
rozwiń zwiń