X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Muzyka religijna stała się zmysłowa

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2012 11:01
- Kantaty Bacha powstały nie z myślą o zmysłowej satysfakcji wynikającej z ich słuchania, ale były niezbywalnym elementem liturgii - przekonywał prof. Szymon Paczkowski.
Audio
Szymon Czechowicz Zmartwychwstanie
Szymon Czechowicz "Zmartwychwstanie"Foto: Wikipedia, lic. CC

Przez wiele stuleci muzyka religijna – msze, kantaty, pasje – należała przede wszystkim do sfery sacrum, a słuchana była wyłącznie przez wspólnoty religijne.

Dzieła takie, jak kantaty i pasje Bacha lub msze Haydna i Mozarta stanowiły integralną część liturgii i nigdy poza nią nie mogły zaistnieć. Nikomu z ludzi XVII i XVIII wieku nie przyszłoby do głowy, by wykonywać je poza kościołem i w nieadekwatnym momencie roku liturgicznego.

W naszych czasach jest inaczej. Dzieł religijnych słuchamy w salach koncertowych, pasje rozbrzmiewają podczas letnich festiwali, a msze za zmarłych – w ramach koncertów filharmonicznych. Muzyki tej słuchamy często bez zrozumienia tekstu. Wydawane są płyty, na których znaleźć można wybór samych symfonii lub pojedynczych arii z kantat Bacha.

Czym w takim razie są dla nas te dzieła? Czy należą do świata duchowego i wciąż są źródłem przeżyć religijnych, czy stanowią już tylko przedmiot zachwytów czysto estetycznych? Czy Bach jest dla nas autorem muzycznych traktatów filozoficzno-religijnych, czy już tylko pięknej muzycznej "tapety"?

Antropolog kultury, profesor Dariusz Czaja przekonywał w audycji "W kontrapunkcie, czyli za i przeciw", że doszło do "odczarowania” naszej kultury i świata, w którym żyjemy. Podkreślił, że na naszą rzeczywistość bardzo mocno wpłynęła też teoria Nietschego o śmierci Boga, co spowodowało wypchnięcie strefy sacrum z codziennego życia. Jego zdaniem współcześni ludzi uzyskali przekonanie, że sztuka, w tym muzyka jest dla wszystkich, każdy jest zdolny do tego, żeby słuchać ze zrozumieniem Bacha, czy Scarlattiego. A to nie jest prawda.

- Szczyty absolutne muzyki to sztuka niezwykle wymagająca, nie tylko absolutnego skupienia, wrażliwości, ale i wiedzy – tłumaczył.

Muzykolog, profesor Szymon Paczkowski przekonywał, że kantaty Bacha powstały nie z myślą o zmysłowej satysfakcji wynikającej z ich słuchania, ale były niezbywalnym elementem liturgii. Stanowiły niezbywalną część nabożeństwa. Były grywane w określonym miejscu i czasie, wyłącznie w kościołach, a nie, jak ma to miejsce obecnie, także w salach koncertowych.

W jego opinii obecnie miłośnicy muzyki poważnej słuchają tych nagrań bez zwracania uwagi na to, dla jakich celów były one tworzone. Wielu słuchających nie zna języka niemieckiego i kontekstu w jakim były tworzone. Zachwycają się jedynie pięknem dźwięku.

- Zachowały się przekazy (…) z wieku XVIII, mówiące o całej grupie osób niewierzących, które przychodzą na mszę jedynie by posłuchać kantaty Bacha, a po jej zakończeniu wychodzą z kościoła – dodał.

Śpiewaczka Jadwiga Rappe przekonywała w radiowej Dwójce, że jeśli utwór dotyczy sfery sacrum "to należy być tej muzyce psychicznie”. Dodała, że warto promować muzykę poważną i dzieła sakralne nawet tam, gdzie nie będą one odbierane ze zrozumieniem. Może się bowiem zdarzyć, że komuś spodoba się melodia, a później zdecyduje się pójść na koncert i w większym stopniu zainteresuje się tą muzyką.

- Jesteśmy w sytuacji zupełnie odmiennej jeżeli chodzi o kontekst powstawania dzieł sztuki muzycznej, ale chyba i każdej innej. W innym kontekście powstawała określona rzeźba grecka, dzieła malarstwa światowego (…) ale pomimo tego, poznajemy i delektujemy się tym, co jest piękne. I to już nam wystarcza – tłumaczył profesor Szymon Paczkowski.

Audycję prowadzili Marcin Majchrowski i Piotr Matwiejczuk.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Edna Stern: jestem muzykiem naszych czasów

Ostatnia aktualizacja: 23.08.2012 12:43
– Czuję się swobodniej, grając na instrumentach współczesnych, nie przeszkadza mi to w dążeniu do autentyczności – mówiła w Dwójce wybitna belgijsko-izraelska pianistka, artystka tegorocznego festiwalu "Chopin i jego Europa".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Staram się uchwycić istotę dzieł Bacha

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2012 13:41
Isabelle Faust uważa, że najwierniejszą interpretację dzieła nie uzyska się poprzez używanie instrumentów z epoki, ale zrozumienie intencji kompozytora.
rozwiń zwiń