30 lat Sinfonii Varsovii. "Nie zatraciliśmy miłości do muzyki"

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2014 17:00
- To jak przejażdżka na najczystszej krwi koniu arabskim, który zabierze Cię, gdzie kiedy i jak zechcesz - mówił Yehudi Menuhin o swojej współpracy z zespołem, który świętuje właśnie okrągły jubileusz. Czy Sinfonia Varsovia odmieni wkrótce oblicze życia kulturalnego prawobrzeżnej Warszawy?
Audio
  • 30 lat Sinfonii Varsovii. "Nie zatraciliśmy miłości do muzyki" (Rozmowy o muzyce)
Sinfonia Varsovia, 2013
Sinfonia Varsovia, 2013Foto: TVP/PAP/Jan Bogacz

To jeden z najważniejszych polskich zespołów, którego historia sięga tak naprawdę roku 1972, czyli początków słynnej Polskiej Orkiestry Kameralnej Jerzego Maksymiuka. Tamta formacja podbiła estrady światowe swoją niezwykłą energią oraz współczesną estetyką i stała się dla swojego szefa przepustką do dyrygenckiej elity. Gdy w 1984 roku Jerzy Maksymiuk zgodził się podpisać prestiżowy kontrakt z BBC Scottish Symphony Orchestra w Glasgow, w historii warszawskiego zespołu rozpoczął się dramatyczny okres.

- Poprosiłem Jerzego, aby nie rozwiązywał orkiestry. Postanowiliśmy rozszerzyć jej skład i pozyskać nowego dyrygenta. Wybór padł na Yehudi Menuhina, z którym wielokrotnie wcześniej występowaliśmy, głównie jako solistą - opowiadał Franciszek Wybrańczyk, wieloletni dyrektor Sinfonii Varsovii. - Traf chciał, że Menuhin zapragnął wtedy nagrać na krążki CD wszystko, co wcześniej zarejestrował na czarnych płytach. I zwrócił się z propozycją do nas - dodał Waldemar Dąbrowski, wówczas szef Centrum Sztuki Studio, czyli pierwszego domu Sinfonii Varsovii.

Wszystko zaczęło się od rozszerzenia składu o instrumenty dęte oraz dwóch znakomicie przyjętych koncertów w Krakowie i Warszawie. Już na lotnisku Franciszek Wybrańczyk zaproponował Menuhinowi - pół żartem, pół serio - funkcję pierwszego gościnnego dyrygenta zespołu, który postanowił nazwać "Sinfonia Varsovia”. Ten zgodził się, co potwierdził odręcznie sporządzoną notatką. - Innego kontraktu nigdy nie podpisaliśmy - podkreślił Wybrańczyk.

Nazwisko Menuhina okazało się dla nowo powstałego zespołu świetnym chwytem marketingowym. Już kilka miesięcy później Sinfonia Varsovia grała koncerty w Ameryce. Nie mniej magnetyczne okazały się nazwiska jej kolejnych dyrygentów i dyrektorów artystycznych: Nigela Kennedy'ego, Marka Minkowskiego czy Krzysztofa Pendereckiego. Każde to spotkanie było jednak dla zespołu także wielką lekcją muzyki. Yehudi Menuhin wypracował piękne brzmienie smyczków, a Marc Minkowski wprowadził artykulacyjną miękkość rodem z muzyki dawnej.

- To ja nauczyłem się bardzo dużo od zespołu. Przede wszystkim rozległego repertuaru - podkreślił Krzysztof Penderecki. - To także znakomici artyści, którzy świetnie rozumieją wykonywaną przez siebie muzykę, także moją. Sinfonia Varsovia nigdy nie gra "pustych nut". To zawsze jest żywe, twórcze muzykowanie - podkreślił.

Po 30 latach istnienia Sinfonia Varsovia znalazła się w szczególnym punkcie. To jeden z najlepszych polskich zespołów, wciąż jednak działający bez docelowej siedziby i stałego dyrygenta. Jak podkreśla obecny dyrektor orkiestry Janusz Marynowski, nie można mieć wątpliwości co do dobrej woli władz Warszawy. I w rozmowie z Barbarą Schabowską roztacza wizję dynamicznego, interdyscyplinarnego centrum kulturalnego na warszawskim Grochowie. Czy Sinfonia Varsovia odmieni wkrótce oblicze prawobrzeżnej Warszawy?

Na ten i wiele innych tematów rozmawialiśmy także z grającymi w zespole od jego początków wiolonczelistką Ewą Wasiółką i skrzypkiem Grzegorzem Kozłowskim, krytykami muzycznymi Jackiem Marczyńskim i Jackiem Hawrylukiem oraz mieszkańcami Grochowa. Audycję poprowadził Adam Suprynowicz.

mm/jp

Zobacz więcej na temat: Marc Minkowski MUZYKA Warszawa
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rafael Lewandowski: historię rodziny Minkowskich można pomnożyć

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2014 14:30
Dokument Rafaela Lewandowskiego "Minkowski | Saga" to nie tylko opowieść o jednej rodzinie. To obraz losów Warszawy i rodzin tu mieszkających, tragiczne dzieje tego miasta, które odcisnęły swe pietno na sagach wielu.
rozwiń zwiń