Trobriandczycy wciąż pragną sławy. Podróż śladem Bronisława Malinowskiego

Ostatnia aktualizacja: 19.06.2014 13:35
– Wódz powiedział mi, że dzięki Malinowskiemu Trobriandy stały się znane na całym świecie. A to jest coś, co dla mieszkańców wysp jest bardzo ważne – mówiła w Dwójce Aleksandra Gumowska, autorka książki "Seks, betel i czary", która postanowiła po stu latach sprawdzić, co dzieje się na wyspach opisanych w 1914 r. przez wybitnego antropologa.
Audio
  • Powrót na Trobriandy. Aleksandra Gumowska o swojej książce "Seks, betel i czary” (Wybieram Dwójkę)
Mieszkaniec Papui-Nowej Gwinei, do której należą Triobriandy
Mieszkaniec Papui-Nowej Gwinei, do której należą TriobriandyFoto: PAP/Photoshot

Jak przypomina badaczka, Malinowski zrobił coś, co nie uchodziło do tamtej pory żadnemu szanującemu się antropologowi. Rolą naukowca było bowiem zebranie informacji od misjonarzy, administratorów, handlarzy i żeglarzy, opisanie ich, uporządkowanie i zinterpretowanie. W ten sposób powstał ewolucjonizm - teoria, według której świat  zamieszkują ludy w różnym stadium rozwoju. Europejczycy to stadium najwyższe, a dzicy są ich żyjącymi przodkami. W tej perspektywie na całym świecie jest jedna kultura, lecz poza Europą bardziej zacofana.

Malinowskiemu ten schemat nie pasował. Nauczył się języka kiriwińskiego i bez pośrednictwa tłumacza rozmawiał z Trobriandczykami. Ogłosił, że różne kultury są sobie równe, że kultury trobriandzka, bantu i anglosaska mają jednakową wartość, a dziki nie jest gorszy od człowieka cywilizowanego. Sam na salonach lubił mówić o sobie "dziki Polak". Jego śladem podążyła Aleksandra Gumowska, która swoje badania opisała w książce "Seks, betel i czary. Życie seksualne dzikich sto lat później".

– Wiedziałam, że na Trobriandach prowadzone są prace antropologiczne, nie znalazłam jednak nigdzie informacji, jak się tam żyje, jakie są domy, czy jest tam prąd i toalety – powiedziała autorka książki w audycji "Wybieram Dwójkę". – Najwięcej tego typu danych pochodziło jeszcze z lat 70. W 2009 roku pojechałam tam na kilka dni. Wtedy znalazłam jednak więcej pytań niż odpowiedzi. Zapytałam więc wodza, czy mogę tu wrócić, by napisać książkę. Odparł: "zapraszam" – opowiadała.

Czy na Trobriandach panuje jeszcze legendarna swoboda seksualna, czy istnieje matrylinearna struktura społeczna (oparta na przodkach w linii matki) i czy wyspy te są ciągle oazą spokoju i szczęścia - o tym z Aleksandrą Gumowską rozmawiała Aldona Łaniewska-Wołłk.

mc/jp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zwykli ludzie tworzą państwo, a nie wielka polityka

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2013 14:00
Jak ludzie doświadczają politykę? Jak przetwarzają swoje wyobrażenia o tym, jak powinno wyglądać państwo? Tym zajmuje się nowa dziedzina nauki - antropologia polityczna. W Polsce naukowcy zaczynają w ten sposób badać naszą przeszłość.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Antropologia, czyli egzotyka codzienności

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2013 11:00
- Powinniśmy badać nie tylko wieś czy egzotyczne ludy, lecz przede wszystkim fenomeny naszej codziennej, zmieniającej się kultury - mówił w Dwójce prof. Aleksander Posern-Zieliński, uczestnik I Kongresu Antropologicznego w Warszawie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Miejsca, które chcą mówić

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2013 17:00
- Każde miejsce prowadzi poza przestrzeń, którą zakreśla w topograficznym sensie. Miejsce zaprasza do tego, żeby o nim mówić - mówił w Dwójce prof. Paweł Próchniak, jeden z autorów książki "Inne przestrzenie, inne miejsca. Mapy i terytoria”.
rozwiń zwiń