Siedmiu wspaniałych sekretarzy

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2014 09:55
W czwartkowym "Sezonie na Dwójkę" porozmawiamy z prof. Jerzym Eislerem, autorem książki "Siedmiu wspaniałych". Książka, będąca swoistym pocztem pierwszych sekretarzy KC PZPR, ukazała się w oficynie Czerwone i Czarne.
Fragment okładki książki
Fragment okładki książkiFoto: mat. prasowe

Profesor Jerzy Eisler, wybitny znawca tamtego okresu, próbuje ustalić, w jakim stopniu doświadczenia życiowe i cechy charakteru liderów PZPR wpływały na sposób sprawowania władzy, pokazuje, jak zmieniały się ich relacje z kolejnymi gospodarzami Kremla.

Propaganda każdego z nich przedstawiała jako "wspaniałego". Dziś to określenia trzeba traktować tylko z ironią. Jak pisze autor we wstępie: W początku lat sześćdziesiątych XX w. wielkim powodzeniem w kinach w Polsce cieszył się klasyczny western Johna Sturgesa "Siedmiu wspaniałych". Tytułowi bohaterowie, a przynajmniej niektórzy z nich, nie byli jednak tak wspaniali, jak można sądzić w pierwszej chwili. Widzowie niewiele dowiadywali się o ich przeszłości, ale nawet to, co zostało przekazane, pozwalało się zorientować, że chodziło o zawodowych rewolwerowców z mocno pogmatwanymi życiorysami, którym zdarzało się m.in. zabijanie dla pieniędzy ludzi – nie wiadomo, czy wyłącznie tych złych.

/

Pierwsza część tytułu niniejszej książki stanowi świadome zapożyczenie z tytułu głośnego westernu, gdyż jej bohaterowie są również niejednoznaczni, chociaż w zupełnie inny sposób niż bohaterowie filmu Sturgesa. Przynajmniej niektórzy pierwsi sekretarze Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, gdy znajdowali się na szczytach władzy, nierzadko byli w środkach masowego przekazu ukazywani jako ludzie zupełnie wyjątkowi, niezwykli, nieprzeciętni – po prostu wspaniali.

 

Po latach w oczach historyków ich obraz stał się jednak znacznie bardziej skomplikowany i złożony. Zresztą w ogóle chyba mało kto – co nie dziwi – chciałby ich obecnie nazywać pozytywnie wartościującym przymiotnikiem „wspaniali”. Wszelako ze względu na rolę, jaką każdy z nich odgrywał w najnowszej historii Polski, nie znaczy to, że nie zasługują na przypomnienie.

W ciągu ponad czterdziestu jeden lat istnienia PZPR na jej czele stali kolejno Bolesław Bierut, Edward Ochab, Władysław Gomułka, Edward Gierek, Stanisław Kania, Wojciech Jaruzelski i Mieczysław Rakowski. Wszyscy oni – może z wyjątkiem ostatniego – byli nie tylko szefami partii, lecz także zachowywali się, i tak też ich traktowano, jakby byli przywódcami państwa.

Na spotkanie z prof. Jerzym Eislerem w "Sezonie na Dwójkę" zaprasza Bartosz Panek.

22 maja (czwartek), godz. 18.00-19.00

Wydawnictwo Czerwone i Czarne/mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Polacy pod Monte Cassino chcieli dać argument politykom

Ostatnia aktualizacja: 13.05.2014 19:00
- Propaganda radziecka oskarżała żołnierzy polskich o tchórzostwo, o to, że nie chcą walczyć. Rezygnując z ataku na Monte Cassino nasi żołnierze wpisaliby się doskonale w te głosy - mówił w Dwójce prof. Janusz Zuziak, historyk wojskowości.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Co ukrywał Gustaw Herling-Grudziński?

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2014 22:00
– O życiu pisarza wiemy niewiele, szczególnie o jego dzieciństwie i młodości. Poważnym kłopotem dla biografów jest nawet miejsce jego urodzenia – mówił w Dwójce prof. Włodzimierz Bolecki, znawca twórczości i biografii Herlinga-Grudzińskiego.
rozwiń zwiń