Katarzyna Szczerba na co dzień pracuje z dźwiękiem. W ro zmowie podkreśliła jednak, że prawdziwy odpoczynek znajduje… w ciszy. - Gdy pracuję, mam do czynienia głównie dźwiękiem przetworzonym, zarejestrowanym, odtworzonym przez słuchawki lub przez jakieś zestawy głośnikowe. Słuch jest zmysłem, który męczy się chyba najszybciej. W czasie wolnym, zamiast słuchać, raczej staram się po prostu naprawdę odpocząć, zwłaszcza w naturze - powiedziała w audycji "Rozmowy po zmroku".
Posłuchaj audycji "Rozmowy po zmroku" >>>
Dźwięk, który zanurza. Instalacja "Języki z wody"
Potrzeba powrotu do naturalnego brzmienia świat stanowi ważny kontekst dla pracy nad instalacją prezentowaną w Wenecji. "Języki z wody' to projekt wyjątkowy – zarówno ze względu na swoją tematykę, jak i sposób realizacji.
Jak zaznaczyła Katarzyna Szczerba, warstwa dźwiękowa opiera się na rozbudowanej kompozycji i pracy z ludzkim głosem. - Całość pracy dźwiękowej opiera się na kompozycji muzycznej Oli Gryki, wykonywanej przez chór w ruchu. Był on złożony z osób fonicznych, jak i niesłyszących. Wykonują one różnego rodzaju partie i wokalne i choreograficzne - wyjaśniała. - To nasza baza. Do partytur przygotowanych wcześniej został nagrany materiał wizualny oraz dźwiękowy - dodała.
Wykonanie zarejestrowane... pod wodą
Jednym z najbardziej wymagających elementów projektu była rejestracja dźwięku pod wodą. -Najpierw trzeba było nauczyć się, jak te dźwięki wydobywać. Chór foniczny uczył się, jak je propagować, czyli jak wydawać te odpowiednio przygotowane odgłosy, inspirowane między innymi komunikacją wielorybów - zaznaczyła Katarzyna Szczerba.
Nagrania zrealizowano z wykorzystaniem specjalistycznych mikrofonów i hydrofonów, pozwalających słyszeć to, co dzieje się pod powierzchnią wody w czasie rzeczywistym.
Między realizmem a konwencją
Praca nad projektem wymagała nie tylko eksperymentów technicznych, ale także decyzji artystycznych. Jak podkreśliła gościni Dwójki, dźwięk podwodny funkcjonuje w kulturze w określonej konwencji. Ta jednak nie zawsze odpowiada rzeczywistości. - Z jednej strony opieramy się na tym dźwięku prawdziwym, zarejestrowanym, ale z drugiej strony istnieje konwencja opowiadania - powiedziała.
- Największym wyzwaniem na pewno było to, by była to praca dostępna. Musieliśmy skupić się w dużej mierze na najniższych częstotliwościach, czyli tych, które są bardziej odczuwalne ciałem, a nie uchem. Wszystko po to, by stworzyć warstwę, która będzie działać na przykład na osoby niesłyszące - dodała.
Słyszenie jako doświadczenie indywidualne
Autorka zaznaczyła, że praca nad "Językami z wody" zmieniła jej sposób myślenia o samej czynności słuchania. - Dopiero w sytuacjach ekstremalnych, kiedy ktoś jest pozbawiony tego jednego zmysłu, uświadamiamy sobie, że każdy z nas zupełnie inaczej słyszy, każdy z nas zupełnie inaczej widzi i każdy z nas zupełnie inaczej odbiera świat i sztukę - podkreśliła.
***
"Języki z wody"
- Projekt "Języki z wody" zostanie zaprezentowany w Pawilonie Polskim podczas 61. Międzynarodowej Wystawy Sztuki w Wenecji 2026. Inicjatywa artystyczna została zgłoszona do konkursu przez kuratorki Ewę Chomicką i Jolantę Woszczenko.
- Instalacja ma formę dwuekranowego obrazu z towarzyszącą mu ośmiokanałową kompozycją dźwiękową, wykorzystującą również niskie częstotliwości oddziałujące na ciało odbiorcy.
- "Języki z wody" zapowiadają się jako jedno z najbardziej zmysłowych i wielowymiarowych doświadczeń tegorocznego Biennale.
***
Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku
Prowadzenie: Maria Czok
Data emisji: 13.04.2026
Godz. emisji: 22.30
zch