Oskarżyła ojca o molestowanie. Jak mogła?

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2012 08:26
Ofiara powinna siedzieć cicho. Milcząco cierpieć. Nie zaś: opowiadać o brudach swojej rodziny przed kamerami, w książce, na oczach sąsiadów.
Audio
Fragm. okładki książki Katarzyny Surmiak-Domańskiej Mokradełko, Wydawnictwo Czarne.
Fragm. okładki książki Katarzyny Surmiak-Domańskiej "Mokradełko", Wydawnictwo Czarne.Foto: mat. prasowe

Mała miejscowość gdzieś na Śląsku. Wszyscy o wszystkich wiedzą, znają się, gadają. Jednak to był szok, gdy przeczytali tę historię. W miejscowej bibliotece ustawiła się kolejka. Chociaż autorka ukryła się pod pseudonimem (znaczącym: Opfer to po niemiecku ofiara), wszyscy szybko domyślili się, o kogo chodzi. Zresztą, na książce się nie skończyło. Halszka Opfer udzielała wywiadów, występowała w telewizji i opowiadała otwarcie o tym, co robił z nią ojciec. Kato-tata. Jak można było przeczytać w autobiografii Halszki: za milczącą zgodą żony ten człowiek przez lata wykorzystywał swoją córkę. Zaczęło się, gdy była jeszcze malutka.
– Zastanawiało mnie, jak można żyć po napisaniu takiej książki – opowiadała w Dwójce Katarzyna Surmiak-Domańskiej, autorka "Mokradełka", reportażu o Halszce. Jak mówiła dziennikarka, intrygowały ją przede wszystkim dwie kwestie: postać matki, przyzwalającej na zło, zostawiającej dzieci z pijanym ojcem, oraz życie ofiary w swoim środowisku, już po ujawnieniu prawdy. Paradoksalnie bowiem, Halszka dostała wsparcie od obcych – czytelników, widzów. Ludzie z jej miejscowości zareagowali w większości inaczej.
Jak mówił jeden z mieszkańców Mokradełka: – Prawdziwa ofiara nie zachowuje się tak, jak Halszka. Ofiara powinna zachowywać się jak ofiara. Najlepiej, gdyby to była taka biedna, szara myszka. Która mało mówi o swojej krzywdzie. A właściwie w ogóle nie mówi. Powinno być tak, że my się dowiadujemy o wszystkim, ale nie od niej.
Czy matka naprawdę nie zdawała sobie sprawy z tego, co działo się w rodzinie? Kim był ojciec Halszki: bijącym żonę, wykorzystującym seksualnie własne dziecko potworem czy, jak widziało go otoczenie, miłym, kulturalnym mężczyzną, mającym przy tym powodzenie u kobiet? Dlaczego otoczenie reaguje na świadectwo Halszki w taki, pełen dystansu sposób? Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Katarzyną Surmiak-Domańską oraz Beatą Chrzanowską – psychologiem dziecięcym. Audycję prowadziła Hanna Maria Giza.

reklama

Czytaj także

Ludobójstwo w bananowej republice

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2012 16:54
Wojskowe szwadrony śmierci miały zapewnioną nietykalność. Eksterminacji poddawane były całe miasteczka. O książce poświęconej historii Gwatemali i prywatnemu śledztwu w sprawie ludobójstwa, rozmawialiśmy z jej autorem Francisco Goldmanem.
rozwiń zwiń