François Couperin. Królewski klawesynista

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2018 12:00
W audycji poświęconej sztuce Couperina słuchaliśmy fragmentów jego kompozycji kameralnych – tańców z Koncertów królewskich, których słuchał jeszcze sędziwy Ludwik XIV.
Audio
  • François Couperin. Królewski klawesynista (Między dźwiękami/Dwójka)
Franois Couperin
François CouperinFoto: Wikimedia/domena publiczna

Urodzony 350 lat temu, był jednym z najwybitniejszych twórców „Wielkiego wieku”, jak we Francji nazywano czasy panowania Ludwika XIV. Couperin – królewski klawesynista, nauczyciel księżniczek, kompozytor, który miał szczęście grać królowi swoje utwory, reprezentował, jak to dziś widzimy, w szczególny sposób francuskie esprit. Był wyjątkowo wrażliwym obserwatorem swojej epoki, nikt inny nie potrafił tworzyć podobnie sugestywnych obrazów dźwiękowych- portretów przyjaciół i  arystokratycznych mecenasów, młodych dziewcząt, czy też kuglarzy i wędrownych grajków, a nawet przedstawicieli obcych narodów. Tworzył też fantazyjne pejzaże, obrazy natury (także tej nieożywionej).

Był miniaturzystą, jak choćby Antoine Watteau, umiał jak nikt inny zawrzeć w miniaturowej formie ludzkie pasje i namiętności, chwile szczęścia i momenty rozpaczy, czy wręcz szaleństwa. Świat otaczający obserwował z życzliwością, czasem z rozbawieniem, kiedy indziej z upodobaniem lub fascynacją. Jego ulubioną formą była suita, nazywana przez niego „ordre” (porządek, układ, następstwo), gdzie miejsce stylizowanych tańców stopniowo zajmują programowe miniatury, sugerujące w dyskretny sposób jakiś nastrój, obraz czy emocję. Takie są jego niezwykle oryginalne klawesynowe ordre, stanowiące szczyty barokowej wirtuozerii klawesynowej, ale także kameralne utwory określane jako sonata czy koncert. Jego muzyka kameralna staje się polem eksperymentów – Couperin bowiem, tak bardzo z ducha francuski, był gorącym zwolennikiem „połączonych gustów” francuskiego i włoskiego. Stąd obecność pewnych pomysłów, właściwych dla włoskich twórców (choćby Corellego, którego szczególnie cenił), zawsze jednak jest to widziane przez pryzmat francuskiej wrażliwości.

W audycji przypomnieliśmy  rzadko grane Pièces de viol, gdzie pobrzmiewa zafascynowanie niepowtarzalnym stylem narracji wielkiego gambisty Marina Marais. Nie zabrakło też fragmentów wybitnego (jedynego) dzieła religijnego Couperina, napisanego dla liturgii Triduum paschalnego – Leçons de Ténèbres, w którym odnajdziemy piękny przykład wysoce ozdobnego, a jednocześnie silnie emocjonalnego, śpiewu francuskiego. I – oczywiście – muzyka klawesynowa, tu bowiem nastąpiło rzadkie, szczęśliwe połączenie cech osobowości kompozytora i walorów klawesynu jako środka wyrazu.

***

Tytuł audycji: Między dźwiękami

Prowadziły: Ewa Obniska i Magdalena Łoś

Data emisji: 2.12.2018

Godzina emisji: 21.00

mko

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Msza w muzyce baroku

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2018 14:00
W renesansie msza była najwyżej cenioną formą muzyki, nie tylko religijnej. Miała swoją strukturę, konwencję, swoje normy kontrapunktyczne. W baroku było już inaczej…
rozwiń zwiń