Les Arts Florissants i splendor grand siècle

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2019 08:00
40 lat temu William Christie założył Les Arts Florissants, jeden z najsławniejszych zespołów muzyki dawnej na świecie. Amerykanin, absolwent Harvardu i Yale, we Francji przebywał wówczas zaledwie od 8 lat, musiał mieć jednak w sobie wielką determinację a także wizję tego, co pragnął osiągnąć – odkryć splendor grand siecle.
Audio
  • Les Arts Florissants i splendor grand siècle (Między dźwiękami/Dwójka)
Okładki płyt zespołu Les Arts Florissants
Okładki płyt zespołu Les Arts FlorissantsFoto: mat. promocyjne

Dziś od dawna ma obywatelstwo francuskie, jest kawalerem wielu zaszczytnych orderów, a także członkiem francuskiej Akademii Sztuk Pięknych. We Francji otacza go rodzaj kultu, który łatwo zrozumieć – rozsławił bowiem na świecie francuski repertuar teatralny i religijny XVII – XVIII w. W tym przypadku zbiegły się w szczęśliwy sposób indywidualne rysy osobowości Christiego i główne cechy francuskiej estetyki "wielkiego wieku".

Jego chłodny, precyzyjny, oszczędny sposób dyrygowania, skłonność do cyzelowania detali, precyzja rytmiczna, subtelne wyczucie kolorystyki – wszystko to znakomicie harmonizuje z francuskim esprit. Rozumie  doskonale francuską elegancję i wykwintny smak, ale także dworski koturn i patos, właściwy dla muzyki czasów Ludwika XIV. Wiele jego dawnych nagrań do dziś nie traci aktualności, przeciwnie – stanowi wzorzec stylowości . Trudno dziś wyobrazić sobie światową fonografię bez jego kreacji tragedii lirycznych, oper-baletów, czy wielkich motetów dworskich. Posłuchamy kilku przykładów – poczynając od pamiętnego nagrania Atysa Lully’ ego (1987 r.), wystawionego z wielkim pietyzmem w barokowej scenografii i choreografii. Od tego zaczęło się to wspaniałe odrodzenie francuskiego teatru muzycznego, które obserwujemy dzisiaj.

Osobne miejsce w tym dorobku zajmują dzieła Rameau z Hipolitem i Arycją na czele, gdzie oglądamy Christiego jako rasowego człowieka teatru, znakomitego dramaturga, kreatora wielkich emocji. Nie zapomnimy też o muzyce Charpentiera (patrona zespołu, od którego sztuki bierze on swą nazwę). Trzeba koniecznie wspomnieć wiele innych – niezwykle cennych – nagrań dokonanych przez Christiego z jego ukochanym zespołem (to dzieło mojego życia – jak powiada),  choćby świetne kreacje oper i oratoriów Haendla (jak OrlandoAlcina, czy Baltazar). Ostatnio artysta sięga coraz częściej po dzieła Bacha – by przywołać nagranie Mszy h-moll, wydane w ubiegłym roku. Niech stanowi ono zaproszenie na bliski już koncert Les Arts Florissants z Pasją Janową Bacha w Gdańsku.

***

Tytuł audycji: Między dźwiękami 

Prowadziły: Ewa Obniska i Magdalena Łoś

Data emisji: 24.03.2018

Godzina emisji: 21.00

mko/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Agnieszka Budzińska-Bennett: Kathleen Battle to głos stulecia

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2019 12:21
- Usłyszałam ją kiedyś, będąc uczennicą szkoły średniej w Szczecinie i do dziś nie jestem w stanie się od tego głosu uwolnić - opowiadała w Dwójce wokalistka specjalizująca się w muzyce średniowiecza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Adam Bałdych: muzyka sakralna jest balsamem na pędzący świat

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2019 11:11
- Jako artysta, chciałbym muzyką wnieść jakąś wartość w życie ludzi, którzy mnie otaczają. Odnalazłem tę wartość w muzyce sakralnej - opowiadał ceniony skrzypek o swoim najnowszym albumie "Sacrum Profanum".
rozwiń zwiń