X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Instrument ślepców. Julian Kytasty o ukraińskiej bandurze

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2014 13:00
– Dopiero w latach 20. zaczęto tworzyć zespoły bandurzystów widzących, komponować utwory i zapisywać je nutami. Dawna tradycja opierała się na ślepych muzykach – mówił w Dwójce amerykański śpiewak pochodzenia ukraińskiego, bandurzysta, kobziarz, a także kompozytor i dyrygent.
Audio
  • Julian Kytasty opowiada o tradycji ukraińskiej bandury (Opowieści po zmroku/Dwójka)
Julian Kytasty gościł na Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie
Julian Kytasty gościł na Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie Foto: Wojciech Karliński/mat. prasowe FKŻ/jewishfestival.pl

Julian Kytasty urodził się w 1958 roku w Detroit w rodzinie ukraińskich emigrantów. Jego rodzice poznali się dopiero w Stanach Zjednoczonych, gdzie trafili wraz z wielką falą uchodźców po II wojnie światowej. Obecnie muzyk mieszka w Nowym Jorku, gdzie założył New York Bandura Ensemble. Podróżuje po całym świecie jako solista i nauczyciel - jest jednym z najwybitniejszych badaczy dawnej literatury na bandurę. Bywa również w Polsce, gdzie zyskał dużą sympatię publiczności.

Artysta pochodzi z rodziny o tradycjach muzycznych. – Ojciec i dziadek byli profesjonalnymi bandurzystami – opowiadał. – Brat dziadka Grigorij Kytasty był kompozytorem i dyrygentem orkiestry bandurzystów, jedną z najważniejszych postaci w historii tej dziedziny muzyki. Mój dziadek i jego brat byli z pierwszego pokolenia bandurzystów widzących. Zajmowali się tą muzyką w warunkach miejskich, bliższych kulturze współczesnej, ale mieli jeszcze kontakt ze światem ślepych kobziarzy – mówił.

– W latach 20. narodziła się na Ukrainie nowa tradycja. Wtedy bardzo popularne stało się tworzenie zespołów bandurzystów – tłumaczył muzyk. – Trudno powiedzieć, ile to miało wspólnego z tradycyjnym kobziarstwem. Instrumenty były współczesne, śpiewano chóralnie. Było w nich jednak zainteresowanie starym sposobem śpiewania i grania. Gdy pojechałem na Ukrainę, poznałem Grigorija Tkaczenkę, który w młodości uczył się od ślepców. W podeszłym wieku zrozumiał, że już nikt nie zdaje sobie sprawy, jak oni naprawdę grali – dodał.

Grigorij Tkaczenko jako staruszek postanowił więc uczyć młodych ludzi. Dzięki niemu dawne ukraińskie kobziarstwo przeżywa obecnie odrodzenie. – Ja sam wyrosłem w środowisku, w którym działały zespoły, używano nut, komponowano – mówił Julian Kytasty. – Zawsze jednak interesowało mnie to, co stare. Próbowałem poznać tę tradycję, czytając opracowania folklorystyczne, ale nie wiedziałem, jak wykonywać tę muzykę. Dopiero po spotkaniu z Tkaczenką wszystko stało się jasne. Od tamtej pory gram bardzo dużo muzyki, której nauczyłem się od niego – powiedział.

O swoim rozumieniu tradycji, o rodzinie, poszukiwaniu korzeni, a przede wszystkim o muzyce Julian Kytasty opowiada w nagraniu audycji "Opowieści po zmroku" przygotowanej przez Justynę Piernik.

mc/jp

Zobacz więcej na temat: MUZYKA Ukraina USA
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Czarne Góralki tańczą "Pawia"

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2014 17:18
- To taniec dziewcząt. Nazywa się "Dokoła", ale my go nazywamy "Paw", bo zaczyna się od słów: pasła Andzia pawia - o zwyczajach Czarnych Górali opowiadał w archiwalnym nagraniu Edward Grucel, z rejonu Piwnicznej-Zdroju.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzysztof Trebunia-Tutka: najtrudniejsze są... nuty najprostsze

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2014 12:00
Z liderem zespołu Trebunie-Tutki, a także z Dorotą Majerczyk i Katarzyną Majerczyk Anna Szewczuk rozmawiała o rodzinnych tradycjach oraz edukacji muzycznej na Podhalu.
rozwiń zwiń