Owoce życia Julii Hartwig

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2013 11:00
- Jej warsztat twórczy nieustanie się rozwija, cały czas jest w fazie postępu - mówił w Dwójce poeta i krytyk literacki Janusz Drzewucki. Rozmawialiśmy o późnej twórczości Julii Hartwig i jej najnowszym tomie poetyckim "Zapisane".
Audio
  • Justyna Guze, Janusz Drzewucki i Tomasz Fiałkowski omawiają późną twórczość Julii Hartwig (Życie na miarę literatury/Dwójka)
Julia Hartwig
Julia HartwigFoto: PAP/Jacek Turczyk

- Jeśli spojrzeć na sam tylko dorobek Julii Hartwig powstały w ostatniej dekadzie, widzimy, że jest on przeogromny - powiedział Janusz Drzewucki. - Myślę, że można wobec tych dzieł zastosować termin, którym kiedyś późną twórczość Iwaszkiewicza określił Henryk Bereza, czyli „twórczość senioralna”. U Julii Hartwig jest ona niezwykle bogata i różnorodna. Julia Hartwig wciąż zaskakuje nas nie tylko nowymi wierszami, ale prozą poetycką, tłumaczeniami, felietonami i esejami - wyliczał

Justyna Guze, historyczka sztuki, a także chrześnica Julii Hartwig, zwróciła uwagę na niezwykłą płodność i pracowitość poetki. - Mamy tu do czynienia w rzeczywistości literackiej z takim lekkim uczestnictwem w życiu, z odchodzeniem od zewnętrzności, ze swego rodzaju ograniczaniem się - mówiła. - Myślę, że to dotyczy większości artystów, którzy bardzo długo i bardzo późno tworzyli. W taki mnisi sposób rezygnowali oni z części swojego życia, żeby się skoncentrować, i bogactwo, które gromadzili przez całe życie, jak rosnące drzewo, wydać z siebie w postaci owoców, czyli wierszy i innych utworów - dodała.

Wśród tych tekstów znajdują się także opublikowane tomy korespondencji i dziennik Julii Hartwig. Opowiadał o nich Tomasz Fiałkowski, dziennikarz Tygodnika Powszechnego, znawca prywatnych pism poetki. - Ta korespondencja jest spojrzeniem na literaturę ostatnich dziesięcioleci poprzez przyjaźnie, zarówno te literackie, jak i pozaliterackie - mówił. - To samo dotyczy dziennika Julii Hartwig. To część większego fenomenu poetki, którego ukoronowaniem są oczywiście wiersze - powiedział.

W audycji usłyszeliśmy głos samej poetki, z którą w jej domu rozmawiała Dorota Gacek. - Mam poczucie, że poezja ma zapewnione miejsce społeczne - wyznała Julia Hartwig. - Jest ważne, by sztukę traktować poważnie, co nie znaczy, że ona ma być ciężka i trudna. Sztuka jednak zawsze coś przekazuje: nasz stosunek do świata, do ludzi, nasz niepokój duchowy. Jedynym zadaniem poety jest porozumienie z innymi - mówiła.

Zapraszamy do wysłuchania obszernych fragmentów audycji przygotowanej przez Dorotę Gacek i Andrzeja Franaszka.

mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Artur Międzyrzecki – życie bez pustych godzin

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2012 12:20
– Wszystko u niego było wolnym wyborem tego, co dać może kultura. Skupiony był na tym, by chronić jej wartości – wspominała męża Julia Hartwig. Minęła 90. rocznica urodzin cenionego poety, tłumacza, działacza społecznego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Hartwig: Miłosz potrafił nas zawsze pocieszyć

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2013 09:00
- W Ameryce byliśmy przybyszami, Czesław w listach pomagał nam się wdrożyć w to nowe życie - mówiła poetka, która w Dwójce opowiadała o książce "Korespondencja", zawierającej listy wymieniane między nią, Arturem Międzyrzeckim i Czesławem Miłoszem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wspomnienie o Marku Skwarnickim: nie tylko redaktor papieża

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2013 17:00
12 marca zmarł w Krakowie Marek Skwarnicki - poeta, prozaik, tłumacz, publicysta, wieloletni redaktor "Tygodnika Powszechnego" i miesięcznika "Znak".
rozwiń zwiń