X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Co zrobiły muzyce tranzystory?

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2014 22:00
Tej jesieni mija 60 lat od wprowadzenia na rynek pierwszego przenośnego radia tranzystorowego Regency TR-1. Z tej okazji w audycji "O wszystkim z kulturą" zastanawialiśmy się między innymi, czy ilość i szybkość są ważniejsze niż jakość...
Audio
  • Co zrobiły muzyce tranzystory? (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
Regency TR-1, pierwsze przenośne radio tranzystorowe, wprowadzone na rynek w 1954 roku
Regency TR-1, pierwsze przenośne radio tranzystorowe, wprowadzone na rynek w 1954 rokuFoto: Theoprakt, lic. CC (wikipedia)

- Historia muzyki ostatnich dwóch tysięcy lat to historia jej stopniowego wyzwalania się. W wiekach średnich zapis nutowy uwolnił muzykę od kompozytora i ograniczeń ludzkiej pamięci. Nagrywanie dźwięku wyzwoliło ją od wykonawców. Wreszcie przenośne urządzenia do jego odtwarzania uwolniły muzykę od miejsc takich jak sale koncertowe, opery czy teatry - wyliczał dziennikarz muzyczny Mariusz Herma.

Kolejne dekady przyniosły w tej dziedzinie następnie rewolucje - walkmana, discmana, wreszcie iPoda. - Odbiorcy w coraz większym stopniu decydowali, czego i gdzie słuchają. Niespotykana wcześniej dostępność nagrań i funkcja losowego wybierania utworów w iPodach spłaszczyły muzyczną chronologię i podziały gatunkowe. Młodzi ludzie bez problemu przeskakują między dekadami w historii jazzu, rocka, elektroniki. To zresztą widać w eklektycznych programach współczesnych festiwali - zwrócił uwagę Herma.

Technologia odmieniła też w XX wieku sposób tworzenia muzyki. - Dzięki technologii cyfrowej mogę tworzyć muzykę w dowolnym miejscu i czasie: w samolocie, na dworcu czy w kawiarni. Swoje studio nagrań po prostu noszę przy sobie - opowiadał psycholog i twórca Paweł Fortuna. - Łatwość choćby losowej obróbki dźwięku zwiększyła też dynamikę rozwoju stylów muzycznych. Niemal codziennie kiełkują nowe gatunki, głównie jako hybrydy tych dawniejszych - dodał. Muzyk przyznał jednak, że coraz większa łatwość i szybkość tworzenia oraz słuchania dźwięku nie pozostała bez wpływu na jego jakość. - Bardzo szybko rozpowszechnił się format mp3. Często okazuje się, że nasze subtelne kreacje brzmią w nim jak hałas. Problemem stało się takie "wyrzeźbienie" muzyki, aby mogła być ona odbierana zgodnie z naszą intencją na bardzo różnych urządzeniach - wyjaśnił.

Piotr
Piotr Nykiel, Mariusz Herma, Mikołaj Bugajak i Bartek Chaciński w studiu Dwójki, foto: Grzegorz Śledź/PR2

Ten problem pojawił się już w latach pięćdziesiątych, gdy lampy zaczęły być stopniowe wypierane przez tranzystory. - Dobrze zrobione urządzenie lampowe daje wielki, ciepły, okrągły dźwięk, niemożliwy do osiągnięcia na nowszym sprzęcie - podkreślił Piotr Nykiel z Politechniki Warszawskiej. A znany producent Noon (Mikołaj Bugajak) dodał: - Repliki dawnych urządzeń lampowych to dziś najlepszy i najdroższy sprzęt. Technologia cyfrowa ułatwiła obróbkę dźwięku, ale zdecydowanie nie poprawiła jego jakości...

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji "O wszystkim z kulturą", którą przygotował i poprowadził Bartek Chaciński.

mm/jp

Zobacz więcej na temat: Bartek Chaciński MUZYKA
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Spadkobierca Paderewskiego i chopinista wbrew woli. Witold Małcużyński

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2014 09:00
- Był jak Jan Paweł II. Nie musiał grać. Wystarczyło, że był sobą - zachwycał się fenomenem polskiego pianisty krytyk Kacper Miklaszewski. Witolda Małcużyńskiego wspominamy w związku z przypadającą 10 sierpnia setną rocznicą jego urodzin.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Leonard Cohen. Jego śpiew był krokiem w nieznane

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2014 10:00
Jako 22-latek zadebiutował tomikiem poezji, później wydał dwie powieści i dopiero po 10 latach od rozpoczęcia kariery zaczął nagrywać piosenki. Dlaczego? O tym w Dwójce mówił m.in. dziennikarz Piotr Najsztub, miłośnik twórczości Leonarda Cohena.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Transmisja z Metropolitan Opera jak mecz piłkarski?

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2014 20:00
- Możliwość oglądania spektakli z Nowego Jorku w tysiącach sal na całym świecie to sposób Petera Gelba, dyrektora MET, na zdobycie dla opery nowej publiczności. On otwarcie przyznaje, że czerpie inspiracje z transmisji sportowych - mówił w Dwójce publicysta Aleksander Laskowski.
rozwiń zwiń