X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Walerian Borowczyk zarzucał Disneyowi uziemienie animacji"

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2018 18:30
- Jego zdaniem twórca Myszki Miki zinfantylizował animację, oddał ją na służbę realizmowi, podczas gdy powinna być ona wykorzystywana do kreowania nowych światów - o twórczości Waleriana Borowczyka opowiadał w Dwójce Kuba Mikurda, reżyser filmu dokumentalnego "Love Express. Przypadek Waleriana Borowczyka".
Audio
  • Rozmowa o kinie Waleriana Borowczyka (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
Walerian Borowczyk
Walerian BorowczykFoto: PAP/CAF/Lehtikuva

Contes immoraux - Bathory 7  borowczyk 663.jpg
Nieprzyzwoity i genialny - Walerian Borowczyk

W swoim filmie Kuba Mikruda szukał odpowiedzi na pytanie, dlaczego Walerian Borowczyk, który początkowo tworzył animacje, a potem światowej klasy kino, hołubiony w latach 70. przez krytyków i festiwale filmowe, został w latach 80. zaszufladkowanego jako twórca filmów erotycznych. - Jego historia jest podobna do Banksy'ego, bo obaj twórcy rozpoczęli od dzieł rewolucyjnych, trudnych, niewygodnych, ale w starciu z rynkiem i z kapitałem, który ich wchłonął pozostali bezradni. I tak jak twórczość Banksy'ego jest skuwana z murów i sprzedawana na aukcjach, tak filmy Borowczyka zostały opakowane jako rodzaj różowego produktu z pornograficzną wstążką - mówił twórca dokumentu.

Film "Love Express. Przypadek Waleriana Borowczyka" pokazuje polskiego reżysera jako wielkiego demiurga. - On kreował światy od zera, wymyślał, czy w tym świecie będzie grawitacja czy nie, jakie będzie światło i zasady panujące między ludźmi - mówiła krytyczka sztuki Adriana Prodeus.

Kuba Mikruda podkreślił, że Borowczyk traktował swoje filmy jako poligon eksperymentalny. - Jego zdaniem sztuka powinna poszerzać percepcje odbiorców, dawać im doświadczenia i sytuacje, których w rzeczywistym świecie nie ma.

W audycji rozmawialiśmy o kontrowersyjnym obrazie kobiet w filmach Waleriana Borowczyka oraz jego wpływie na światowego kino.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą 

Prowadzi: Marcin Pesta

Goście: Kuba Mikruda (filmoznawca), Adriana Prodeus (krytyczka sztuki)

Data emisji: 8.06.2018

Godzina emisji: 18.00

bch/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Twórcy filmu "Uratowane z potopu": górę wziął nasz romantyzm

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2018 12:00
- Zaczęliśmy produkcję filmu nie mając zagwarantowanych absolutnie żadnych funduszy. Przez pierwsze 4 lata finansowaliśmy ten film z własnej kieszeni, dopiero potem związaliśmy się z producentem - mówili w Dwójce Marcin Jamkowski i Konstanty Kulik.
rozwiń zwiń