Miasto przyszłości, kruche relacje. "Serce z betonu" Beaty Pytko

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2026 20:00
- Science fiction towarzyszyło mi odkąd tylko pamiętam. Książki tego gatunku czytało się u mnie w domu, a filmy oglądało się w kółko. Nie mogłam się powstrzymać przed powrotem do korzeni. Wiedziałam, że to musi być moja kolejna długa forma - wyznała na antenie Dwójki Beata Pytko, autorka komiksu "Serce z betonu".
Beata Pytko, twórczyni komiksu Serce z betonu
Beata Pytko, twórczyni komiksu "Serce z betonu"Foto: z archiwum Beaty Pytko

Wysłuchaj audycji "O wszystkim z kulturą"<<<

Nowy komiks Beaty Pytko to historia o życiu w Kolosie, megastrukturze, która ma zapewniać ludziom bezpieczne schronienie w świecie zbliżającym się do katastrofy. Rzecz dzieje się w dalekiej przyszłości, a bohaterowie zamieszkują gigantyczne zamknięte miasto. Poza tym schronieniem odradza się wyniszczona natura. Jedna z głównych postaci projektuje roboty, druga jest dendrolożką. "Serce z betonu", które ukazało się nakładem wydawnictwa Nagle!, można odczytywać nie tylko jako opowieść o katastrofie klimatycznej, ale również o nieumiejętności nawiązywania relacji i o znaczeniu przyjaźni.

Między miejską codziennością a bliskością

W swoim pierwszym komiksie, nagradzanym "Mordzie na dzielni", Beata Pytko opowiadała o samotności i o niszczeniu przez deweloperów przyrody, historycznych budynków, dawnej architektury miast. Dzięki innym pracom artystki, publikowanym między innymi w czasopismach, zbiorach, zinach, wiemy, że lubi opowiadać o zderzeniach emocjonalności z obrazami miejskiego życia, o bliskości ludzi i przyrody. Wraca do tych tematów, jednak tym razem na pierwszym miejscu stawia relację międzyludzką, zbudowaną na bliskości.

Natura: świadek i inspiracja

Niezwykle ważna jest też dla Beaty Pytko inspiracja otaczającym światem. - Staram się spędzać czas wśród natury. Jest to moja rutyna. Sprawdzam, jak moje ciało, umysł i psychika reagują na częstsze przebywanie wśród przyrody. Często zdarza się też, że widziane za oknem drzewo staje się dla mnie świadkiem jakiegoś wydarzenia. Niesamowite jest dla mnie to, że natura jest czymś, co człowiek może przekształcać na swoje życzenie, ale jednocześnie jesteśmy wobec niej malutcy. Nieważne, jak bardzo będziemy ją niszczyć, to ona zawsze będzie mieć nad nami przewagę - powiedziała artystka w Dwójce.


Twórczość bez sztucznej inteligencji

W "O wszystkim z kulturą" dyskutowaliśmy z autorką o kulturowych inspiracjach, które współtworzą charakter "Serca z betonu", o różnych gatunkach opowieści w jej twórczości i o tym, w jakim stopniu własne przeżycia wykorzystuje przy pisaniu scenariuszy komiksów. Zapytaliśmy o pracę nad nowym albumem podczas rezydencji artystycznej w Angoulême. Beata Pytko opowiedziała też o ścieżkach dźwiękowych swoich powieści graficznych i o znaczeniu w jej pracy doświadczenia zawodowej architektki.

Zapytaliśmy również, dlaczego sztuczna inteligencja nie powinna zastępować ludzi w pracy twórczej – bo tego tematu dotyczy praca Beaty Pytko, która ukazała się w antologii "Stworzone nie kradzione. Komiksy od ludzi dla ludzi".

Za "Mord na dzielni" Beata Pytko odebrała między innymi nagrodę dla Najlepszego Debiutu 2024 podczas Komiksowej Warszawy i dostała nominację do wyróżnienia dla Najlepszego Komiksu Polskiego podczas Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi 2024.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzenie: Marta Strzelecka

Gość: Beata Pytko (autorka komiksów)

Data emisji: 15.10.2026

Godz. emisji: 19.10

Czytaj także

Maria Rostocka: w formie komiksowej czuję się absolutnie najlepiej

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2026 14:35
Gilotyna oglądana w telewizji i szkolnych podręcznikach, nauka francuskiego, drobne nieporozumienia i rzeczywistość schyłkowego PRL. W komiksie "Mały palec pod gilotynę" Maria Rostocka wraca do własnego dzieciństwa i kilku lat spędzonych we Francji. Autobiograficzne wspomnienia przepuszcza jednak przez dziecięcą perspektywę i charakterystyczne dla swojej rodziny poczucie humoru.
rozwiń zwiń