Marcin Bornus-Szczyciński i jego muzyczna droga, która zaczęła się od buntu

Ostatnia aktualizacja: 27.03.2026 13:00
Jest jedną z najważniejszych postaci polskiego ruchu muzyki dawnej, śpiewakiem, kantorem, badaczem tradycji, założycielem zespołu Bornus Consort. Marcin Bornus-Szczyciński od ponad czterech dekad współtworzy polską scenę muzyki historycznej, choć – jak sam przyznaje – jego droga do niej wcale nie była oczywista.
Marcin Bornus-Szczyciński i Magdalena Łoś w radiowej Dwójce.
Marcin Bornus-Szczyciński i Magdalena Łoś w radiowej Dwójce. Foto: PR2/Andrzej Zieliński

– Jestem warszawiakiem od początku mojego istnienia. Dwadzieścia kilka lat uważałem, że życie polega na możliwości wchodzenia po desce od prasowania do tramwaju. I właściwie to jest najlepsze. I dopiero później się dowiedziałem, że to nie o to chodzi – mówił w "Zapiskach ze współczesności" radiowej Dwójki.

Posłuchaj wspomnień:

Odcinek 1: Dzieciństwo >>> 

Odcinek 2: Powstanie Bornus Consort >>> 

Odcinek 3: Studia w Paryżu >>>

Odcinek 4: Chorał gregoriański >>>

Odcinek 5: Teatr i obecne zajęcia >>> 

Trudne początki i edukacja "na przekór"

Dzieciństwo i młodość Marcina Bornus-Szczycińskiego przynosiło nieoczekiwane efekty edukacyjne. – Chociaż byłem podobno najlepszym uczniem w szkole, to o wartości tej edukacji przekonałem się gdy poszedłem do liceum. Byłem tam najgorszym uczniem. Musiałem dużo popracować, żeby jakoś dobrze wypaść na zakończenie tej szkoły – wspominał. 

– Pamiętam panią od rosyjskiego, która mnie maglowała, a ja nie chciałem się uczyć tego języka. Ona wypiłowała mi tę podstawę rosyjskiego. Na końcu szkoły dzięki mojej polonistce zaznajomiłem się z podziemną poezją rosyjską. Wystarczyły mi dwa miesiące, by biegle zacząć władać tym językiem. Nie znosiłem go i wcześniej wydawało mi się, że nigdy go nie opanuję – wspominał. 

Czytaj także:

Muzyk, który "obraził się na skrzypce" 

Choć dziś Marcin Bornus-Szczyciński kojarzony jest przede wszystkim z muzyką, jego relacja z nią była pełna zwrotów. – Kiedy się już obraziłem na skrzypce, a właściwie już prawie na całą muzykę  to wszystko dzięki nie najszczęśliwszej edukacji w szkole muzycznej  wujek bardzo mnie męczył, bym ukończył naukę. Gdyby nie on, odpadłbym z tej drogi bardzo wcześnie   zaznaczył. 

Po ukończeniu podstawowej szkoły muzycznej w Bonus-Szczyciński wybrał inną drogę: studia na Uniwersytecie Warszawskim. Zajął się tam ekonometrią, łączącą matematykę i ekonomię. – W czasie studiów zostałem wciągnięty w pracę chóru akademickiego, później chóru kameralnego Ars Antiqua. I to właściwie spowodowało, że wróciłem do muzyki, łamiąc obietnicę, że "już nigdy więcej" – przyznał.  

Muzyka i nauka wyniesiona z domu 

We wspomnieniach muzyka ważne miejsce zajmuje także dom rodzinny. – Moim rodzicom zawdzięczam dom, który później się okazał miejscem prób mojego zespołu. Ćwiczyliśmy tam zawsze, ku wielkiej radości moich rodziców. Bardzo im dużo zawdzięczam. Tę świetną atmosferę właśnie, którą potrafili stworzyć. Mogliśmy tam przez lata pracować – mówił. 

– Wychowany byłem w poczuciu konieczności decydowania o sobie, o swoich zainteresowaniach, nikt mnie do niczego nie zmuszał. Coś najwyżej podsuwał, jakąś lekturę. (Rodzice) wierzyli, że samo jakoś we mnie coś wykiełkuje i kiełkowało dosyć długo – dodał. 

***

Tytuł audycji: Zapiski ze współczesności

Przygotowała: Magdalena Łoś

Gość: Marcin Bornus- Szczyciński (śpiewak, kantor, badacz tradycji)

Data emisji: 23-27.03.2026

Godz. emisji: 12.45

Czytaj także

Marcin Bornus-Szczyciński: dowiedziałem się z radia, że muzyka dawna istnieje

Ostatnia aktualizacja: 02.02.2026 09:55
Marcin Bornus-Szczyciński to jedna z najważniejszych postaci polskiego ruchu muzyki dawnej. Śpiewak, kantor, założyciel i lider zespołu Bornus Consort, świętuje w tym roku 45-lecie istnienia grupy. W rozmowie w audycji Cafe "Muza" artysta wspominał początki zespołu, swoje pierwsze spotkania z muzyką dawną i niezwykłą rolę, jaką w jego życiu odegrało Polskie Radio.
rozwiń zwiń