REKLAMA

Niedoszła wiolonczelistka. Przypadki Marleny Dietrich

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2017 16:20
- Artystka nie wywodziła się z arcybogatej rodziny, więc kariera wiolonczelistki miała zagwarantować jej dobrą przyszłość – mówił w Dwójce prof. Marek Hendrykowski, opowiadając o jednej z największych legend kina.
Audio
  • Prof. Marek Hendrykowski o fenomenie Marleny Dietrich (Akademia kina/Dwójka)
Marlena Dietrich w 1930 r.
Marlena Dietrich w 1930 r.Foto: Erasmo de Havilland/wikimedia/CC BY-SA 4.0

- Ostatecznie do tego nie doszło, bo Marlena miała bardzo poważną kontuzję nadgarstka – dodał krytyk filmowy. Filmoznawca podkreślił, że to nie był jedyny przypadek, jaki zaważył na karierze Marleny Dietrich. W latach 20. podczas występu w sztuce teatralnej "Zwei Krawatten" aktorka została zauważona przez obecnego na widowni austriackiego reżysera Josepha von Sternberga. Artysta oczarowany jej grą zaproponował jej rolę Loli-Loli w legendarnym filmie "Błękitny anioł".

W nagraniu audycji posłuchamy również o roli Marleny Dietrich w filmie "Blond Venus", o jej postawie wobec nazistowskich Niemiec, a także o ostatnich latach życia w Paryżu.

***

Tytuł audycji: Akademia kina

Prowadzi: Anna Fuksiewicz

Gość: prof. Marek Hendrykowski (filmoznawca)

Data emisji: 28.04.2017

Godzina emisji: 15.15

mz/bch

Czytaj także

Humphrey Bogart. Nietypowy amant z Hollywood

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2017 17:00
- Fenomen tego aktora polega na odejściu od mitycznego uprawiania aktorstwa i postawienia na zwykłość, która okazuje się nieprzeciętna i fascynująca – powiedział w Dwójce prof. Marek Hendrykowski.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Filmowi buntownicy, czyli angielska młoda fala

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2017 14:18
W "Akademii kina" rozmawialiśmy o "młodych gniewnych" angielskiego kina, którzy tworzyli na przełomie lat 50. i 60. XX w.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Taniec brzucha, Asta Nielsen i erotyka w kinie duńskim

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2017 16:30
- Kino amerykańskie było na początku XX w. na tyle purytańskie, że nawet w scenach tańca brzucha stosowano na ekranie poziome paski. Duńczycy nie mieli tego typu skrupułów. Dla nich zmysłowość jest częścią kultury i natury – powiedział w Dwójce prof. Marek Hendrykowski.
rozwiń zwiń