Jerzy Stuhr: "Wielkie piękno" pokazuje Rzym, jakiego już nie ma

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2014 20:00
- Kiedy w latach 80. przyjechałem do Włoch, zobaczyłem kraj, który zapraszał całą Europę do siebie. Ale to się już skończyło - mówił Jerzy Stuhr w Dwójkowej dyskusji o filmowych obrazach Wiecznego Miasta.
Audio
  • Jerzy Stuhr: "Wielkie piękno" to Rzym, jakiego już nie ma (Sezon na Dwójkę)
Jerzy Stuhr
Jerzy StuhrFoto: Grzegorz Śledź / PR2

Pretekstem do rozmowy był wchodzący do kin obraz "Wielkie piękno" w reżyserii Paola Sorrentina. Film opowiada historię Jepa Gambardelli, pisarza, który po sukcesie pierwszej książki nie pisze już żadnej następnej. Zapytany o powód, odpowiada: "Zbyt często wychodziłem wieczorami". W "Sezonie na Dwójkę" Jerzy Stuhr opowiadał, iż bardzo dobrze rozumie tego bohatera, bowiem Rzym w czasach jego młodości był miastem, które nie zasypiało:

- Jak znam dzisiejsze Włochy, to już takich zabaw nie ma. Ten film przypomniał mi, jak się bawiłem… te drinki na placu Panteon... W 1981 roku obok mnie tam był Kantor we Florencji, Grotowski w Pontederze, Lubimow w Mediolanie, Stein, Tarkowski...Tam się żyło! - wspominał aktor.

W podobnie nostalgicznym tonie utrzymany jest film Paola Sorrentina. Wielu krytyków "Wielkie piękno" przyrównuje do arcydzieła Felliniego "Słodkie życie". Znowuż oglądamy w satyrycznym zwierciadle życie zamożnej włoskiej klasy średniej, arystokracji, mediów - ich pozy, snobizmy, powierzchowność przeżyć i kontaktów. W tle przewijają się pejzaże Rzymu, jakże inne od tych, które można obejrzeć w filmach twórców spoza Włoch.

- To nie jest pocztówka turystyczna, jak film Woody'ego Allena ("Zakochani w Rzymie" - przyp. red.). Sorrentino stara się pokazać to miasto tak, żeby nie można go było rozpoznać - zwracała uwagę tłumaczka dr Anna Osmólska Mętrak. Z powodzeniem - uważa Jerzy Stuhr. Aktor, który od ponad trzydziestu lat regularnie odwiedza Wieczne Miasto, niektóre pokazane w filmie miejsca zobaczył po raz pierwszy.

Więcej o obrazie "Wielkie piękno", który 7 lutego wchodzi do polskich kin, w nagraniu audycji "Sezon na Dwójkę". Udział w niej wzięli tłumaczka dr Anna Osmólska Mętrak, Andrzej Kołodyński oraz Jerzy Stuhr.

Audycję przygotowała Anna Fuksiewicz.

bch/mm

Zobacz więcej na temat: FILM kino Rzym Włochy
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Wtedy poczułem, że ludzie mnie lubią"

Ostatnia aktualizacja: 13.11.2012 18:59
- Warto było dla nich pracować. Ile ja dostawałem listów, maili, porad.... Tysiące ludzi modliło się za mnie. Dali mi potworny zastrzyk siły - opowiada o zwycięskiej walce z ciężką chorobą Jerzy Stuhr.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zobaczyć Felliniego i umrzeć

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2013 09:41
- W książce "1001 filmów, które powinieneś zobaczyć przed śmiercią" jest 7 filmów Felliniego. To prawdziwy rekord - mówił w Dwójce krytyk filmowy Andrzej Kołodyński. Dziś mija 20. rocznica śmierci genialnego włoskiego reżysera
rozwiń zwiń

Czytaj także

Clint Eastwood stał się gwiazdą dzięki... plagiatowi Kurosawy

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2014 16:00
Mowa o filmie "Za garść dolarów", czyli westernowym debiucie Sergio Leone, który niepokojąco przypomina "Straż przyboczną". W 1964 roku Akiro Kurosawa wygrał sprawę sądową. Nikt nie spodziewał się, że młody włoski "plagiator" trafi wkrótce do filmowego panteonu...
rozwiń zwiń

Czytaj także

Warszawa to nie jest miasto materii, tylko ducha i słów

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2014 15:00
Tą tytułową sentencją zaczerpniętą z książki Marty Zielińskiej "Warszawa. Dziwne miasto" kierował się Marek Kochan przygotowując antologię "Mówi Warszawa". Był on gościem "Ćwiczeń z myślenia", w których zastanawialiśmy się, jak współcześni pisarze postrzegają stolicę.
rozwiń zwiń