REKLAMA

"Jestem człowiekiem, filozofem, dopiero na końcu – kapłanem"

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2012 09:18
Ks. Józef Tischner – dla jednych powód do świętego oburzenia, dla innych – mistrz, którego teksty są wciąż ważne i aktualne. Dlaczego nie stawiał swojego kapłaństwa na pierwszym miejscu?
Audio
Fragment okładki książki Jarosława Makowskiego Wariacje Tischnerowskie, Wyd.: Świat Książki, 2012.
Fragment okładki książki Jarosława Makowskiego "Wariacje Tischnerowskie", Wyd.: Świat Książki, 2012.Foto: mat. prasowe

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Jarosławem Makowskim, autorem nowo wydanych "Wariacji Tischnerowskich".

Teksty Tischnera nie pozwalają spać spokojnie. Ci, którzy nie chcą, w sensie duchowym i intelektualnym, spać spokojnie, powinni go czytać – mówił w "Sezonie na Dwójkę" Jarosław Makowski, filozof, teolog i publicysta, niegdysiejszy student ks. prof. Tischnera. W rozmowie z Hanną Marią Gizą opowiadał on o swojej nowej książce, będącej na gruncie polskiego pisania o katolicyzmie głosem frapującym i odważnym, a przy tym: interesującym świadectwem spotkania z tekstami zmarłego 12 lat temu krakowskiego filozofa.
Myśl ks. Józefa Tischnera wraz z upływem lat nie traci na aktualności, podkreślał gość Dwójki. Wręcz przeciwnie – diagnozy stawiane przez autora "Filozofii dramatu", dotyczące choćby fałszywej religijności czy też źródeł zła, są wciąż ważne.
Jako doskonały punkt wyjścia do poznania Tischnerowskiego świata myśli może służyć ewangeliczna przypowieść o Miłosiernym Samarytaninie. Ta jedna z najbardziej ulubionych przez Tischnera przypowieści wskazuje, według niego, na to, co w chrześcijaństwie najważniejsze, a nie zawsze uświadamiane. Rannemu leżącemu przy drodze nie pomagają pobożni kapłan i lewita, spieszący się zapewne na służbę świątynną do Jerozolimy. Miłosierdzie okazuje mu dopiero Samarytanin – człowiek dla ówczesnego Izraelity wątpliwej reputacji, bo spoza wspólnoty "prawdziwej wiary"...
To zdolność do bezwarunkowego czynienia dobra jest miarą naszej religijności – przypomina w swojej książce Jarosław Makowski tę jedną z podstawowych myśli Tischnera. Dobro okazywane drugiemu człowiekowi, który jest ważniejszy niż jakiekolwiek przedmiotowe sacrum, rodzi się w spotkaniu, nakaz jego czynienia wypływa z twarzy Drugiego. Etyka bowiem to nie system abstrakcyjnych norm, ale to sposób doświadczania człowieka przez człowieka – podkreślał Tischner.
"Spotkanie" – ta jedna z podstawowych kategorii Tischnerowskiej filozofii człowieka – było tematem przewodnim zakończonych właśnie 12. Dni Tischnerowskich. Podczas krakowskiego festiwalu filozoficznego – nad którym patronat medialny objęło Polskie Radio – odbyły się debaty, wykłady, projekcje filmów i spotkania muzyczne inspirowane myślą ks. Józefa Tischnera, a skupione, właśnie, na zagadnieniu "spotkania": relacji z drugim człowiekiem, odpowiedzialności za niego, otwarcia na Innego.
W kontekście Tischnerowskiej antropologii nie dziwią wypowiedziane niegdyś przez niego słowa: "Najpierw czuję się człowiekiem, potem filozofem, a dopiero na trzecim miejscu księdzem". – Ta swoista struktura hierarchiczna pokazuje, co jest dla Tischnera kluczowe. To człowieczeństwo jest podstawą, bycie filozofem i kapłanem jest funkcją – mówił w Dwójkowej audycji Jarosław Makowski. Autor "Wariacji Tischnerowskich" widział w takim rozłożeniu akcentów powód, dla którego krakowski myśliciel był dla wielu wierzących/wątpiących kapłanem ulubionym i wielbionym. Kapłaństwo stawiane na pierwszym miejscu grozi bowiem tym, że stanie się ono wartością samą w sobie, swoistym bożkiem, ważniejszym niż oczekujący na pomoc i zrozumienie człowiek.
Co ma wspólnego czytanie Tischnera i słuchanie muzyki? Co dla człowieka wierzącego powinno być ważniejsze: myślenie (rozum) czy religia? W jakim sensie według ks. Tischnera (doświadczonego pod koniec życia straszliwą chorobą) cierpienie jest pozbawione sensu? Zapraszamy do wysłuchania rozmowy, jaką z Jarosławem Makowskim przeprowadziła Hanna Maria Giza.
"Wariacje Tischnerowskie" – książka pytająca o człowieczeństwo, jasno i precyzyjnie opowiadająca o filozofii, religii i ich związkach – stanowi doskonałe wprowadzenie w poglądy i nauki Tischnera, będąc zarazem opowieścią o charyzmatycznej osobowości i wzruszającym hołdem ucznia dla Mistrza.
W pierwszej części – "Pamięć" – autor, pisząc o książkach Tischnera wydanych już po jego śmierci, próbuje nakreślić sylwetkę swojego Mistrza, pokazać, jak wciąż aktualna jest ta filozofia. "Dług", część druga, przedstawia analizę kluczowych wątków tej myśli: "dramat", "spotkanie", "twarz", "religia", "myślenie", "sacrum" i "sanctum". Jak podkreśla Jarosław Makowski: "Tischner nie tyle był zawodowym filozofem czy zawodowym teologiem, ile myślicielem – miłośnikiem mądrości".
Na osobną uwagę zasługuje trzecia część książki – "Próby”. To cykl esejów, w których, podążając tropem zainteresowań Tischnera, Makowski analizuje ważne kwestie teologiczne, filozoficzne, społeczne. Jak wierzyć po Auschwitz i Kołymie? Czym w swej istocie jest Zło? (szkic powstały po lekturze książki Dariusza Czai "Lekcje ciemności”). Co ma ze sobą wspólnego ludzkie okrucieństwo wobec zwierząt i chrześcijaństwo? Czym jest solidarność pisana przez małe "s”?

(jp)

Czytaj także

Tischner: religia jest dla ludzi wolnych

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2016 12:00
Mówił o trudnej wolności, o dialogu, o etyce, która rodzi się w spotkaniu z drugim człowiekiem. W 85. rocznicę urodzin ks. prof. Józefa Tischnera wspominamy - z archiwum Polskiego Radia i Radia Wolna Europa - poświęcone mu audycje.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Jak się Tischner z papieżem przyjaźnił

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2012 13:48
Wspólnota filozoficznej myśli i… upodobanie do polskich gór. O przyjaźni Ojca Świętego z ks. prof. Józefem Tischnerem opowiedział w Dwójce Wojciech Bonowicz – biograf Tischnera i poeta.
rozwiń zwiń