Prawo autorskie w internecie. Co nieodpłatne, co zakazane?

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2020 08:00
- Sytuacja pandemii pokazuje na wielu szczeblach, jak nasze prawo autorskie jest analogowe, jak mało dopuszcza możliwości cyfrowego wykorzystania pewnych zasobów - podkreślała prawniczka Natalia Mileszyk w Dwójkowej rozmowie o aspektach prawnych odbioru kultury w internecie.
Audio
  • Rozmowa z Natalią Mileszyk, specjalistką ds. polityk publicznych w Fundacji Centrum Cyfrowe (Poranek Dwójki)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/Maglara

prawo autorskie 1200.jpg
Prawo autorskie a świadomość artystów

Od dwóch miesięcy wydarzenia kulturalne organizowane są niemal wyłącznie w przestrzeni wirtualnej. Dla artystów jedynie ta forma działania stwarza szansę na kontakt z publicznością i otrzymanie jakiegokolwiek dochodu. Twórczość w internecie to jednak również poruszanie się w nowej rzeczywistości prawnej.

- Jest dużo pytań, o których musimy porozmawiać, szczególnie, że - mam wrażenie - ta kultura zostanie z nami bardziej cyfrowo, niż była do tej pory - mówiła Natalia Mileszyk. Jak zaznaczała, należy próbować tworzyć rzeczywistość cyfrową, myśląc o twórcach i odbiorcach. - Taką, w której twórcy będą chronieni, będą mogli zarabiać, ale i odbiorcy będą mieli łatwy intuicyjny dostęp do kultury, która niekoniecznie zawsze musi być bezpłatna.

Domówka z Dwójką, czyli kameralne koncerty online >>>

Kiedy występuje sytuacja tak zwanego dozwolonego użytku osobistego, a kiedy już ta granica zostaje przekroczona? Jak prawo autorskie powinno ocenić popularne w internecie zachowania niekomercyjne użytkowników, kulturę remiksu? Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadził: Paweł Siwek

Gość: Natalia Mileszyk (prawniczka, specjalistka ds. polityk publicznych w Fundacji Centrum Cyfrowe)

Data emisji: 21.05.2020

Godzina emisji: 8.30


Czytaj także

Radosław Romaniuk o "Pessoi lizbońskim", podróżach i intensywności czytania

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2020 21:09
- Zaskakujący jest tu kontrast między Lizboną, miastem szczęścia, przestrzeni symbolizowanej przez ocean, a ciemnością tekstów samego Fernanda Pessoi – opowiadał w Dwójce Radosław Romaniuk o jednej z polecanych przez siebie książek.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Mały Królewic", czyli Saint-Exupery spod samiuśkich Tater

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2020 10:01
-  Wydawało mi się, że nie będzie to aż takie trudne, bo znam gwarę od dziecka - przyznała w Dwójce Stanisława Trebunia-Staszel, opowiadając o wyzwaniu, jakim było tłumaczenie "Małego Księcia" na gwarę podhalańską.
rozwiń zwiń