Od Wrocławia do Nowego Jorku. Dziesięć lat Jazztopadu za oceanem

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2026 10:54
- Gdyby ktoś powiedział mi dwanaście czy trzynaście lat temu, że Jazztopad będzie miał swoją ugruntowaną nowojorską edycję, na którą przychodzi mnóstwo osób, nie uwierzyłbym. Wydaje mi się, że jesteśmy jedynym europejskim festiwalem, który zachowuje taką ciągłość prezentacji swojego programu i swojej koncepcji w Stanach Zjednoczonych - mówił w Dwójce dyrektor artystyczny wydarzenia Piotr Turkiewicz.
Trębacz Tomasz Dąbrowski wystąpi podczas inauguracji jubileuszowej, dziesiątej edycji Jazztopadu w Nowym Jorku. Koncert odbędzie się w Dizzys Club.
Trębacz Tomasz Dąbrowski wystąpi podczas inauguracji jubileuszowej, dziesiątej edycji Jazztopadu w Nowym Jorku. Koncert odbędzie się w Dizzy’s Club.Foto: Karol Makurat/REPORTER

Wysłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki"<<<

Już po raz dziesiąty Jazztopad zawita do Nowego Jorku. O początkach przedsięwzięcia, relacjach między europejską i amerykańską sceną jazzową oraz premierowych projektach przygotowanych na tegoroczną edycję opowiadał w Dwójce Piotr Turkiewicz, dyrektor artystyczny festiwalu.

Czytaj także:

Od szalonego pomysłu do nowojorskiej tradycji

Dziesiąta nowojorska edycja Jazztopadu rozpocznie się w środę 17 czerwca. 
Dziś to już ugruntowana impreza, ale dyrektor wydarzenia przyznał, że pomysł i pierwsza edycja były szalone. 
- Przywożenie polskiego festiwalu do Nowego Jorku, w kontekście tego, co dzieje się tam na co dzień, można było uznać za niezbyt dobry pomysł. Wszystko jednak potoczyło się bardzo dynamicznie. Myśląc dziś o tych dziesięciu latach, przede wszystkim myślę o naszych partnerach, o ludziach, którzy nam pomagają i nas wspierają. Dzięki nim w ogóle możemy organizować ten festiwal - mówił Piotr Turkiewicz w rozmowie z Rochem Sicińskim.

Jazztopad zakorzeniony w Nowym Jorku

Piotr Turkiewicz zaznaczył, że relacje amerykańsko-europejskie są w dużej mierze jednostronne. Pomysł festiwalu jest ewenementem, bo zaczął się od energii, która przyszła do organizatorów właśnie ze Stanów Zjednoczonych.

- Od samego początku zależało nam na tym, aby festiwal nie funkcjonował w nowojorskiej próżni. Nie chcieliśmy po prostu wynająć kilku klubów, opłacić koncertów polskich artystów i na tym zakończyć amerykańską przygodę. Zawsze chciałem, aby ten festiwal miał partnerów, którym naprawdę zależy, którzy ufają naszej koncepcji i programowi oraz są otwarci na nowe sytuacje - powiedział Piotr Turkiewicz. 



- Tymczasem udało nam się zbudować relacje z Jazz at Lincoln Center, z Lincoln Center jako instytucją oraz z wieloma mniejszymi partnerami. W ciągu tych dziesięciu lat organizowaliśmy koncerty w bardzo różnych miejscach. W tym roku bardzo cieszę się ze współpracy z klubem Close Up - dodał.


Przełamywanie nowojorskich schematów

Piotr Turiewicz podkreślił, że na ubiegłorocznej edycji wydarzenia pojawiło się mnóstwo dziennikarzy. - Mówili nam wprost: wnosicie do nowojorskiej oferty coś świeżego i nowego, nie powielacie istniejących schematów. To był dla nas fantastyczny sygnał, że warto kontynuować tę drogę. Istnieją ogromne bariery w prezentacji europejskich artystów w Nowym Jorku. Są to przede wszystkim bariery finansowe, ale nie tylko. Mam wrażenie, że wynika to również z ograniczonego zainteresowania tym, co dzieje się na rynku europejskim - powiedział w Dwójce.

Program oparty na artystycznych spotkaniach

Podczas jubileuszowej, dziesiątej odsłony festiwalu wystąpią tacy artyści jak Marta Sánchez, Luke Stewart, Shahzad Ismaily, Henry Fraser czy Yvonne Rogers. To artyści, którzy wystąpią z polskimi muzykami.
- Cały program  mocno nawiązuje do relacji pomiędzy Nowym Jorkiem a tym, co dzieje się podczas wrocławskiej edycji festiwalu. W ubiegłym roku we Wrocławiu wystąpił fenomenalny duet Marty Sanchez i Luke’a Stewarta. Od dawna nosiłem się też z zamiarem zaproszenia Tomka Dąbrowskiego do Nowego Jorku. Ta synergia wrocławsko-nowojorska jest więc bardzo wyraźna. Zaczynamy koncertem w Dizzy’s Club w Jazz at Lincoln Center. To właśnie ten partner dziesięć lat temu zaprosił nas do rozpoczęcia nowojorskiego rozdziału Jazztopadu - zaznaczył gość Dwójki.



- Bardzo ciekawie rozwija się również współpraca z Lincoln Center w ramach programu Summer for the City. To ogromne wydarzenie odwiedzane przez setki tysięcy osób w ciągu kilku tygodni. W jego strukturę wpisaliśmy nasz festiwal - dodał Piotr Turkiewicz.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Roch Siciński

Gość: Piotr Turkiewicz (dyrektor artystyczny festiwalu Jazztopad)

Data emisji: 12.06.2026

Godz. emisji: 8.30


Czytaj także

Festiwal Jazztopad - skrzyżowanie jazzu i współczesnej muzyki klasycznej

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2024 10:55
Festiwal Jazztopad we Wrocławiu to dwa tygodnie celebracji znakomitej muzyki – nie tylko jazzowej. Podczas tej 21. odsłony będziemy mogli celebrować koncerty wybitnych artystów jazzowych i improwizujących, których nazwiska zapisały się już wyraźnie w świecie muzyki, a także tych nieco mniej znanych polskiej publiczności. Wszyscy jednak prezentują wspaniałe i unikalne projekty.
rozwiń zwiń