Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>
Wkrótce nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego ukaże się biografia Karola Estreichera autorstwa Tomasza Siewierskiego i Artura Wójcika. To próba zmierzenia się z postacią, która od lat wymyka się prostym ocenom – równie często budzi podziw, co spory i kontrowersje.
Karol Estreicher - człowiek, który budził kontrowersje
Estreicher nie był człowiekiem jednoznacznym: potrafił zachwycać erudycją i gawędziarskim talentem. Jednocześnie jego biografia odsłania rysy trudniejsze – decyzje i postawy, które sprawiają, że trudno zamknąć go w formule "bohatera bez skazy". To właśnie między tymi biegunami rozgrywa się opowieść o jednej z najbardziej nieoczywistych postaci polskiej kultury.
- Na pewno chcielibyśmy z nim spędzić cały wieczór na długich rozmowach. Niewykluczone, że te rozmowy zostałyby w pewnym momencie przerwane przez jakąś gwałtowną awanturę, przez stek wyzwisk, gdybyśmy w jakiś niezbyt przyjemny sposób się do profesora Estreichera odezwali, czymś byśmy go rozdrażnili. W tej biografii kontrowersji nie brakuje - podkreślił Tomasz Siewierski.
Czytaj też:
W służbie rewindykacji dóbr kultury
Karol Estreicher był jednym z kluczowych organizatorów działań na rzecz odzyskiwania polskich dóbr kultury w czasie II wojny światowej. Jako inicjator i kierownik Biura Rewindykacji Strat Kulturalnych przy Ministerstwie Prac Kongresowych w Londynie odpowiadał za działania, dzięki którym do kraju wracały dzieła zrabowane przez Niemców. Wśród nich znalazły się tak symboliczne obiekty jak ołtarz Wita Stwosza z krakowskiej Bazyliki Mariackiej czy "Dama z gronostajem" Leonarda da Vinci.
- Ołtarz Wita Stwosza był jego obsesją, właściwie motorem jego wojennych działań. Ale dzięki Karolowi Estreicherowi wiele innych dzieł sztuki powróciło do kraju, czym przysporzył sobie tyle przyjaciół, ile wrogów. Również jego działalność wojenna w Londynie, działalność jako kierownika Biura Rewindykacji i Dóbr Kulturalnych, miała jeszcze o wiele szerszy zakres - tłumaczył gość "Poranka Dwójki".
- Sporym osiągnięciem, o którym często zapominamy, jest to, że rewindykacji Estreicher nadał wymiar międzynarodowy. - Dzięki swoim misjom dyplomatycznym, m.in. do Stanów Zjednoczonych w 1943 roku, zdołał przekonać wielu wybitnych historyków sztuki, jak i kierowników nowojorskich galerii, że do odzyskiwania dzieł sztuki trzeba się dobrze przygotować. I tak zainspirował Amerykanów do powołania Komisji Robertsa - podkreślił współautor biografii wybitnego historyka sztuki.
Estreicher – kontynuator rodzinnych tradycji
Karol Estreicher zapisał się także w pamięci w sposób mniej oczywisty – poprzez język i krążące o nim powiedzenia. Do dziś można w Krakowie usłyszeć żartobliwe "nie bądź taki Estreicher", kierowane do osób uparcie trwających przy swoim zdaniu. Wśród Krakowian funkcjonuje też półlegendarna fraza, że miasto najwięcej zawdzięcza dwóm dynastiom: Jagiellonom i Estreicherom.
- Prof. Waltoś użył takiego zdania, że Karol Estreicher w Krakowie robił wszystko. I w tym zdaniu bardzo wiele się zamyka. Karol Estreicher starał się przez całe swoje życie być pewną syntezą osiągnięć swoich przodków, a tych przodków miał samych wybitnych - podkreślił gość audycji.
- Pierwszy polski Estreicher, Dominik, przybył z Moraw przez Rzym do Warszawy i był nadwornym malarzem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Potem jego syn, pradziadek naszego bohatera – Alojzy Estreicher, naukowiec, znawca owadów, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, twórca Ogrodu Botanicznego UJ i jego wieloletni dyrektor. No i ojciec, Stanisław Estreicher - prawnik, ale też rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego i redaktor "Czasu krakowskiego". Tych wybitnych Estreicherów można by wymieniać jeszcze więcej. I myślę, że Karol Estreicher starał się być kontynuatorem pasji właściwie wszystkich swoich przodków - opowiadał Tomasz Siewierski.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Małgorzata Nieciecka-Mac
Gość: Tomasz Siewierski (współautor biografii Karola Estreichera, Instytut Historii Nauki PAN)
Data emisji: 25.06.2026
Godz. emisji: 8.30
oprac. Anna Myśliwiec