Między grafiką a przestrzenią. Wystawa Tomasza Marka Kukawskiego

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2026 17:16
- Grafika jest moją główną dziedziną od wielu lat. Wystawa "aletheia" obejmuje wybór 56 prac, dwa obiekty i dwa rysunki wielkoformatowe z lat 1995–2006. Najnowsza grafika pochodzi ze stycznia tego roku. Natomiast "Najdłuższe poszukiwanie - finale" to 146 serii grafik, 10 linorytów i jeden obiekt. To bardzo osobiste zamknięcie pewnego etapu - mówił na antenie Dwójki architekt, grafik Tomasz Marek Kukawski.
W Centrum im. Ludwika Zamenhofa w Białymstoku wystawiane są dwie ekspozycje Tomasza M. Kukawskiego  aletheia i Najdłuższe poszukiwanie  finale
W Centrum im. Ludwika Zamenhofa w Białymstoku wystawiane są dwie ekspozycje Tomasza M. Kukawskiego – "aletheia" i "Najdłuższe poszukiwanie – finale"Foto: Mat. pras.

Wysłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę"<<<

W Centrum im. Ludwika Zamenhofa w Białymstoku można oglądać ponad sto prac prof. Tomasza Marka Kukawskiego, architekta, grafika i wykładowcy Politechniki Białostockiej. Ekspozycja została podzielona na dwie części: "Najdłuższe poszukiwanie – finale" oraz "aletheia". O idei wystawy rozmawialiśmy z artystą w audycji "Wybieram Dwójkę". 

Czytaj także:

Przekraczanie granic w ciszy pracowni

Grafika jest jednak dziedziną wymagającą technicznie. Między twórcą a dziełem jest wiele etapów. - Ta dziedzina sztuki już dawno przekroczyła swoje granice. Ja również przez lata poszerzałem te granice, szukając nowych rozwiązań i własnego języka. Czasami chciałbym, żeby było szybciej, ale wielomiesięczna praca mi odpowiada. To realizacja pomysłu w skupieniu. Pracuję w swojej pracowni, zwykle przy muzyce. Mam około tysiąca płyt - każdego dnia wybieram inny zestaw. To czas na myślenie - mówił gość Moniki Zając.

Trzy godziny, które zmieniły wszystko

Decydującym momentem była dla artysty wizyta na Biennale Grafiki w Krakowie. - Spędziłem tam trzy godziny, byłem pod ogromnym wrażeniem. Wtedy zrozumiałem, że chcę się uczyć grafiki w Warszawie. Przez wiele lat łączyłem pracę architekta, dydaktyka i grafika. Dziś skupiam się już wyłącznie na sztuce - dodał.


Borges zapisany w linorycie

"Najdłuższe poszukiwanie" nawiązuje do opowiadania Jorge Luisa Borgesa. To krótkie opowiadanie, pełne paradoksów i uniwersalnych sensów stało się dla Tomasza Kukawskiego źródłem inspiracji.Towarzyszy mi od lat siedemdziesiątych. Na jednym z linorytów przytoczyłem cały tekst, a na wystawie udostępniłem go także w wersji do przeczytania, jako punkt wyjścia do moich prac - zaznaczył artysta.

Martin Heidegger tłumaczył „aletheię” jako nieskrytość: i właśnie to znaczenie jest mi bliskie. Dlatego zapisuję ten tytuł małą literą. To moment odsłonięcia - dodał.


Dłuto, matryca, kręgosłup

Tomasz Kukawski pracuje głównie analogowo. Przy linorycie używa dłut przeznaczonych do miedziorytu, co daje inne efekty. - Poznałem wszystkie klasyczne techniki: druk płaski, sitodruk, druk wklęsły, wypukły. Kiedy czegoś nie mogłem zrealizować, szukałem własnych rozwiązań technologicznych. To ciężka praca fizyczna - przy wykonywaniu matrycy i przy odbijaniu. Po kilku dniach intensywnej pracy plecy odmawiają posłuszeństwa - mówił gość audycji "Wybieram Dwójkę".


***

Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę

Prowadzenie: Monika Zając

Gość: prof. Tomasz Marek Kukawski (architekt, grafik, profesor nadzwyczajny Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej)

Data emisji: 18.02.2026

Godz. emisji: 16.30


Czytaj także

Dokąd idą dzieła sztuki "po śmierci"?

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2016 09:00
Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Elka Krajewska, szefowa nowojorskiego Salvage Art Institute, czyli Instytutu Sztuki Ocalonej.
rozwiń zwiń