Eliza Orzeszkowa. Pierwsza obywatelka Rzeczypospolitej

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2026 10:18
- Wspaniała jest księga artykułów publicystycznych Orzeszkowej, która ukazuje jej niesłychane zaangażowanie społeczne. To była nie tylko pierwsza pisarka, ale pierwsza obywatelka Rzeczypospolitej - mówiła w Dwójce publicystka Maria Jentys-Borelowska.
Eliza Orzeszkowa - drzeworyt Aleksandra Regulskiego z 1876 roku
Eliza Orzeszkowa - drzeworyt Aleksandra Regulskiego z 1876 rokuFoto: Polona

Wysłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę"<<<

Dlaczego Eliza Orzeszkowa wciąż może być dla nas interesująca? Maria Jentys-Borelowska, autorka książki "Moja Eliza", zagląda do jej listów, publicystyki i biografii, odkrywając Orzeszkową nie tylko jako autorkę "Nad Niemnem", lecz także jako niezwykle zaangażowaną społecznie kobietę, przyjaciółkę i mentorkę.


Maria Obrębska - najbliższa towarzyszka Orzeszkowej

Na zainteresowanie autorki Elizą Orzeszkową wpłynęły nie tylko prace biograficzne, lecz także publikowane w ostatnich latach materiały źródłowe – kalendarium życia i twórczości, publicystyka oraz kolejne tomy korespondencji pisarki. To właśnie w nich autorka powieści odnalazła obraz Orzeszkowej wykraczający daleko poza jej twórczość literacką. Wprowadziła też postać narratorki, którą jest Maria Obrębska.

- Nikt nic o niej nie wie. Można ją znaleźć dopiero w listach. Orzeszkowa nieustannie o niej pisze: "Z Marynią byłyśmy tu", "z Marynią byłyśmy tam", "Marynia mi zrobiła to", "list od Maryni". Marynia uczestniczyła w jej życiu przez trzydzieści lat. W 1879 roku, kiedy Eliza, jeszcze stosunkowo młoda, zachorowała ciężko na oczy. Zdawało się, że nie będzie w ogóle mogła pisać ani czytać - była prawie ślepa. Lekarz nic nie mógł wskórać. Jej przyjaciel, późniejszy mąż, pan Stanisław Nahorski, wpadł na pomysł, żeby znaleźć jej dobrą lektorkę - mówiła w Dwójce Maria Jentys-Borelowska.



- Znalazł nauczycielkę. Marynia pochodziła z biednej, zubożałej rodziny szlacheckiej. Wkrótce z nią zamieszkała. W tym ciasnym mieszkanku Orzeszkowa miała wynajęte trzy pokoiki, gdzie mieszkała z gosposią i pokojówką. Marynia dołączyła do tego grona i została z nią do śmierci Orzeszkowej. Była z nią trzydzieści lat - dodała.

Czytaj także:


Szwedka, która odkryła Orzeszkową

Ważną postacią była dla Orzeszkowej także Szwedka Ellen Wester. Była samoukiem, nauczyła się kilku języków, w tym polskiego.

- Przeczytała historię narodu skazanego na nieistnienie, na zagładę. Bardzo się tym przejęła. Miała czułe serce, była wrażliwa i zachwyciła się Polską. Trafiła na "Mirtalę" Orzeszkowej, którą przełożyła nielegalnie, bez zgody autorki. To opowieść ze starożytności. Zachwyciła się nią, książkę wydała i przysłała Orzeszkowej. Orzeszkowa była zła, że zrobiła to bez jej zgody. Ale kiedy przeczytała list, w którym usłyszała tyle pochwał od nieznanej Szwedki, rozczuliła się, wybaczyła jej to nadużycie i się zaprzyjaźniły - zaznaczyła rozmówczyni Wacława Holewińskiego.

- Szwedka błyskawicznie przetłumaczyła wszystkie jej książki i rozpowszechniła je. W dużej mierze przyczyniła się chyba do tego, że zgłoszono Orzeszkową do Nagrody Nobla w 1905 roku - zaznaczyła.


Nobel dla Sienkiewicza, pocieszenie dla Orzeszkowej

W Komitecie Noblowskim panowała opinia, żeby podzielić nagrodę między nią a Henryka Sienkiewicza. Uznano jednak, że Sienkiewicz jest większym mistrzem. 

- Orzeszkowa przyjęła to z godnością, ale bardzo ją to bolało. Natomiast pocieszyła ją opinia jednego z członków Komitetu Noblowskiego, który napisał, że w twórczości Sienkiewicza jest ukazane serce polskiego szlachcica, Polaka. Natomiast w utworach Orzeszkowej pokazane jest serce człowieka. To ją niezmiernie usatysfakcjonowało, bo według mnie to jest wyżej - powiedziała autorka "Mojej Elizy". 


***

Przygotowanie: Wacław Holewiński

Gość: Maria Jentys-Borelowska (publicystka, redaktorka, poetka i krytyk literacki)

Data emisji: 12.08.2026

Godzina emisji: 17.10

Materiał wyemitowano w audycji "Wybieram Dwójkę".


Czytaj także

Prof. Ryszard Koziołek: Prus zwraca uwagę, że najbardziej interesują nas plotki

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2026 10:00
- Mamy Himalaje wypowiedzi na temat "Lalki", wielkie artykuły, wspaniałe książki, które dokumentują niezwykłość i oryginalność Prusa. A ja zadałbym sobie takie pytanie czytelnicze: dlaczego to jest takie dobre? Dlaczego nam się to podoba? Nie zasłaniając się wielkimi nazwiskami badaczy "Lalki", spróbowałbym wrócić do tekstu - mówił w Dwójce prof. Ryszard Koziołek, literaturoznawca, badacz literatury polskiej XIX i XX wieku.
rozwiń zwiń