"Kundel". Krzysztof Papiernik o człowieku wciąganym w machinę zła

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2026 10:03
Sześć lat wojny, miliony ofiar, przesunięte granice... – mogłoby się wydawać, że okres II wojny światowej został już w polskiej literaturze opisany ze wszystkich możliwych perspektyw. Krzysztof Papiernik w powieści "Kundel"powraca jednak do tego czasu. Na miejsce akcji wybiera wielonarodową Łódź, a na bohatera – policjanta niemieckiego pochodzenia, który coraz głębiej pogrąża się w rzeczywistości przemocy.
Niemiecki obóz dla dzieci w Łodzi.
Niemiecki obóz dla dzieci w Łodzi.Foto: NAC

Przed wojną Polacy stanowili około 55 proc. mieszkańców Łodzi (370 tys.), Żydzi blisko 35 proc. (244 tys.), a Niemcy około 10 proc. (67 tys.). Po rozpoczęciu okupacji położenie miasta było zgoła inne niż pozostałych regionów w kraju. W listopadzie 1939 roku Łódź została bezpośrednio wcielona do III Rzeszy.

Posłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę" >>> 

"Mieszkańcy Łodzi żyli w naprawdę okropnej rzeczywistości"

Krzysztof Papiernik zna specyfikę regionu również z rodzinnego doświadczenia. Wychował się w Aleksandrowie Łódzkim, gdzie przedwojenne proporcje narodowościowe były jeszcze inne. – Większość, bo aż 40 procent stanowili Niemcy. Polacy byli w mniejszości tego miasta. Trzeba pamiętać, że aparat terroru na terenie Łodzi był inny niż na terenie Warszawy czy Krakowa. Polscy mieszkańcy Łodzi żyli w naprawdę okropnej rzeczywistości, gdzie każdy sąsiad mógł się okazać osobą, która ich zadenuncjuje i doprowadzi do zguby – mówił pisarz w "Wybieram Dwójkę".

Policjant, który wybiera okupanta

Dokładnie w takich skomplikowanych realiach Krzysztof Papiernik umieszcza Alberta Dannera - przedwojennego łódzkiego policjanta niemieckiego pochodzenia. Po wkroczeniu wojsk do miasta bohater musi zdecydować, czy będzie służył nowej władzy. Wybiera współpracę i trafia do niemieckiej policji kryminalnej – Kriminalpolizei.

– Wraz ze wzrostem jego statusu społecznego i pozycji widzimy moralny upadek. Początkowo może się oszukiwać, że jego praca tak naprawdę nie różni się od tego, co robił przed wojną. Wstępuje przecież do policji kryminalnej. Jednak trzeba pamiętać, że Kripo, oprócz łapania przestępców i rozwiązywania zagadek, uczestniczyło również w aparacie terroru wymierzonego przeciwko ludności polskiej i żydowskiej – tłumaczył w audycji autor "Kundla".

Czytaj także:

Spowiedź niewiarygodnego narratora

Powieść ma formę spowiedzi. Nie oznacza to jednak, że czytelnik może bezwarunkowo zaufać temu, co bohater opowiada. Danner przemilcza, zmienia i interpretuje własną przeszłość tak, by znaleźć dla siebie usprawiedliwienie.

– Jest to bardzo intymna spowiedź. Historia opisywana z perspektywy człowieka, który o pewnych rzeczach chce zapomnieć, pewne rzeczy fałszuje. Mamy do czynienia z narratorem nierzetelnym. Niekiedy najpierw widzimy, jak opisuje na przykład swój udział w danej zbrodni, a później może się okazać, że rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej – opowiadał Krzysztof Papiernik.

Bohater jest ponadto uzależniony od Pervitinu i Eukodalu. Substancje pozwalają mu funkcjonować w okupacyjnej rzeczywistości, jednocześnie wpływając na jego psychikę i sposób postrzegania wydarzeń. – Nie jest to dobry człowiek. Powiedziałbym nawet, że często jest po prostu okrutny. Każdy czytelnik musi sam osądzić, co uważa o Albercie Dannerze, czy jest on bardziej sprawcą, czy ofiarą – podkreślił gość Dwójki.

"Cały czas próbuje znaleźć usprawiedliwienie"

Im głębiej Danner wchodzi w struktury okupacyjnego aparatu, tym trudniejsze staje się podtrzymywanie przekonania, że odpowiedzialność za przemoc ponoszą wyłącznie inni. – Ten bohater cały czas próbuje znaleźć usprawiedliwienie dla swoich działań. Próbuje pokazać, że to nie on jest tym złym, ale jego otoczenie, rzeczywistość, w której funkcjonuje, wyżsi rangą funkcjonariusze Gestapo. To oni są odpowiedzialni za zło, a nie on – wyjaśniał pisarz.

Granica staje się szczególnie wyraźna, kiedy Danner sam trafia do Gestapo. – To jest moment, kiedy ciężko już oszukiwać się, że nie jest się częścią systemu i nic od ciebie nie zależy. To moment moralnego pęknięcia – wyznał Krzysztof Papiernik.

***

Rozmowa: Wacław Holewiński

Data emisji: 1.09.2026

Godz. emisji: 17.10

Materiał wyemitowano w audycji Wybieram Dwójkę.

oprac. zuzannachowaniec

Czytaj także

Eliza Orzeszkowa. Pierwsza obywatelka Rzeczypospolitej

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2026 10:18
- Wspaniała jest księga artykułów publicystycznych Orzeszkowej, która ukazuje jej niesłychane zaangażowanie społeczne. To była nie tylko pierwsza pisarka, ale pierwsza obywatelka Rzeczypospolitej - mówiła w Dwójce publicystka Maria Jentys-Borelowska.
rozwiń zwiń