Filharmonia kieszonkowa. Muzyka blisko słuchacza i sztuki

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2026 17:32
- Punktem wyjścia Dla Filharmonii Kieszonkowej było pytanie, jak niewielkim nakładem środków dotrzeć z niszową, subtelną, raczej kontemplacyjną niż rozrywkową muzyką do nowej publiczności. Trzeba zajrzeć do teatrów, galerii, być może na Plac Defilad, zaoferować krótki, spektakularny, ale artystycznie dobry koncert, niekoniecznie trwający dwie godziny, ale na przykład piętnaście minut - mówił w Dwójce kurator muzyczny Fundacji Automatophone Michał Mendyk.
Plac Defilad w Warszawie  przestrzeń, w której odbędą się wydarzenia Filharmonii Kieszonkowej.
Plac Defilad w Warszawie – przestrzeń, w której odbędą się wydarzenia Filharmonii Kieszonkowej.Foto: Mateusz Grochocki/East News

Wysłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę"<<<

Czy muzyka współczesna musi czekać na publiczność w sali koncertowej? Filharmonia Kieszonkowa próbuje odwrócić ten schemat: krótkie koncerty pojawiają się w teatrach, galeriach i innych miejskich przestrzeniach, wchodząc w dialog z ich programem i przypadkowymi odbiorcami.

Czytaj także:

Warszawscy muzycy i nieoczywiste przestrzenie

Dzięki wsparciu Miasta Stołecznego Warszawy i Ministerstwa Kultury realizujemy w tym roku wydarzenia odbędą się w Warszawie, między innymi w Teatrze Dramatycznym, Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki i Kinie Muranów. 

- Pracujemy niemal wyłącznie z muzykami warszawskimi, zarówno związanymi z klasyczną tradycją wykonawczą, jak i z różnymi tradycjami klasycznymi spoza Europy, których przedstawicieli mamy w Warszawie mnóstwo – współpracujemy także z improwizatorami - zaznaczył gość Dwójki w rozmowie z Adamem Suprynowiczem.

Filharmonia Kieszonkowa, czyli muzyczna mapa Warszawy

Michał Mendyk zaznaczył, że organizując wydarzenie, nie nakładał na repertuar żadnej ideologii. Ma to jednak być jakaś wizja tego, czym jest albo czym może być muzyka warszawska.

- Grają sami wykonawcy związani z Warszawą, mieszkający tutaj, za wyjątkiem Adama Kośmieji, który specjalnie przyjedzie do nas z Bydgoszczy. Wykonują dużo muzyki współczesnej, klasycznej, ale z jednej strony twórców dobrze nam znanych – polskich, takich jak Wojtek Blecharz. Ewa Liebchen gra utwór Artura Zagajewskiego, łódzkiego kompozytora. Ale będziemy mieć też kompozytorów, na przykład, hawajskich - mówił.

- Będzie też bardzo popularny Steve Reich, którego wykona dla nas Hubert Zemler. Będzie też klasyczna muzyka perska, którą wykona Dariusz Rasouli, mieszkający w Warszawie. Będzie też klasyczna muzyka zachodniej Afryki - dodał.

Słuchać po swojemu

Michał Mendyk zaznaczył, że utwory będą się powtarzać, a wykonywane będą jednocześnie. Rozmówca Adama Suprynowicza zaznaczył jednak, że organizatorom nie zależy na wypychaniu ludzi ze strefy komfortu.

Można utworów posłuchać w sposób skupiony – tak jest ta przestrzeń założona i pomyślana. Można wysłuchać wszystkiego. Utwory, które wybrzmiewają w tym samym czasie, w różnych, oddalonych od siebie o kilkanaście metrów obszarach, są powtarzane tak, żeby można było wysłuchać wszystkich. Jeżeli ktoś ma trzy godziny dla nas, to fajnie - powiedział.

- Można też wpaść na piętnaście minut i przejść wzdłuż tych podcieni, słuchając na przykład trzech czy czterech koncertów rozgrywających się w tym czasie po kawałku. A można też jednocześnie odejść i wysłuchać takiej panoramy tego, jak ta muzyka brzmi razem - zauważył.

Filharmonia Kieszonkowa odbędzie się 22 i 23 sierpnia w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

***

Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę

Prowadzenie: Adam Suprynowicz

Gość: Michał Mendyk (kurator muzyczny Fundacji Automatophone

Data emisji: 14.08.2026

Godz. emisji: 16.30


Opracowanie: Oskar Łapeta

Czytaj także

Jakub Józef Orliński: chcemy wyciągnąć rękę do nowych słuchaczy

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2026 17:24
- Nie chodzi o mieszanie gatunków za wszelką cenę. Muzyka klasyczna nie wymaga zmian. Chcemy jedynie przełamać obawy ludzi, którzy często boją się przekroczyć próg filharmonii czy teatru operowego. Naszym celem jest wyciągnięcie do nich ręki i stworzenie takich doświadczeń, które później zachęcą ich do odwiedzenia sal koncertowych - mówił w Dwójce Jakub Józef Orliński.
rozwiń zwiń