Realizm magiczny według Wita Szostaka

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2015 18:00
- Oddaliłem się od konwencji fantastycznej, dalej jednak towarzyszy mi przywiązanie do kategorii mitu - opowiadał w Dwójce pisarz.
Audio
  • Realizm magiczny według Wita Szostaka (Wieczór autorski/Dwójka)
Oberki do końca świata (na zdj. fragm. okładki) to książka napisana piękną frazą w rytmie oberków, pełna melodii słów i magii muzyki wygrywanej na skrzypcach
"Oberki do końca świata" (na zdj. fragm. okładki) to książka napisana piękną frazą w rytmie oberków, pełna melodii słów i magii muzyki wygrywanej na skrzypcach Foto: mat. promocyjne

We właśnie wznowionych "Oberkach do końca świata" Wita Szostaka przedstawiony zostaje - w konwencji swoistego realizmu magicznego - odchodzący w zapomnienie świat wiejskich muzykantów. - Fantastyczność przenika tę powieść, musiałem jednak wystrzegać się, by za bardzo nie pojechać Latynosami. Moje doświadczenie wsi jest inne, nie tak rozbuchane jak u Marqueza - mówił pisarz.
"Oberkach do końca świata" to proza osadzona mocno w polskiej tradycji, sięgająca korzeni muzyki ludowej i zarazem bardzo nowoczesna, gęsta, niemalże transowa.  Z kolei "Sto dni bez słońca" - nowa książka Szostaka, o której również opowiadał w Dwójce - to zjadliwa akademicka satyra, w której dostaje się zarówno pracownikom naukowym, systemowi kształcenia, jak i polskiej fantastyce.
***
Tytuł audycji: "Wieczór autorski"

Prowadziła: Katarzyna Nowak

Gość: Wit Szostak (prozaik, doktor filozofii)

Data emisji: 23.01.2015

Godzina emisji: 17.30

jp/mm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Debiut Wojciecha Engelkinga. To nie jest świat dla niepełnosprytnych…

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2014 18:00
- To świat demokratyczny do absurdu, więc każdy stara się pokazać, że znaczy więcej - mówił autor wizji przyszłości zawartej w powieści "Niepotrzebne skreślić".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Michał Olszewski i jego Referat Dni Pochmurnych

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2014 17:00
- W Polsce mamy najlepszą szarość w Europie. To szarość deluxe, prawdziwa atrakcja turystyczna. Gdy znika słońce i spadają liście, wszystko objawia nam się w sposób bezpośredni. To Polska w stanie czystym - mówił gość Festiwalu Conrada w kontekście swojej najnowszej książki "Najlepsze buty na świecie".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Angole" - jak Polacy najechali Wielką Brytanię

Ostatnia aktualizacja: 21.08.2015 19:00
Polscy "kolonizatorzy" wybrali najbardziej odległy kulturowo i emocjonalnie kraj, jaki mogli sobie wyobrazić. Opowiadają o tym "Angole" Ewy Winnickiej.
rozwiń zwiń