Anna Karpowicz: udało nam się zachować domowy charakter WarszeMuzik

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2020 10:00
- Zastanawialiśmy się, czy to będzie odpowiedzialne, żeby festiwal się odbył. Na szczęście udało nam się znaleźć taką formułę, która współgra z wytycznymi sanitarnymi, ale też nie pozbawia sensu naszych działań, bo WarszeMuzik to przede wszystkim koncerty domowe - mówiła w Dwójce flecistka i jedna z kuratorek festiwalu.
Plakat
PlakatFoto: Mat. prasowe

Posłuchaj
11:13 _PR2_AAC 2020_08_04-09-32-28.mp3 Anna Karpowicz i Marek Bracha o tegorocznej odsłonie WarszeMuzik (Poranek Dwójki)

sławomir orzechowski 1200.jpg
"Na obcej ziemi" - powiadania Izraela Joszuy Singera. Czyta Sławomir Orzechowski

Przez cały sierpień trwa niezwykły festiwal WarszeMuzik. To kameralne koncerty w podwórkach kamienic-ostańców, spacery po dawnej Dzielnicy Północnej, w której mieszkali i tworzyli artyści, ludzie kultury przedwojennej Warszawy. Jak mówiła Anna Karpowicz, te wydarzenia odbywają się w nietypowych warunkach. - Towarzyszy nam szczekanie psów, czasami jest duży wiatr, jest bardzo dużo niedogodności. Dla artysty to wyjście ze strefy komfortu, ale spotkanie z przestrzenią i akustyką tych kamienic jest na tyle inspirujące, że mamy same pozytywne wrażenia. Przenosimy się w czasie do Warszawy międzywojennej, wielokulturowej - opowiadała.

Marek Bracha podkreślił, że WarszeMuzik to ciągłe odkrywanie: miejsc, muzyki i historii. - Mam tutaj na myśli kompozytorów, którzy towarzyszą festiwalowi. Są to kompozytorzy zwykle związani z Warszawą, polscy twórcy o żydowskich korzeniach, więc ta tkanka historyczna jest istotnym elementem przy tworzeniu programów koncertowych, ale też w odbiorze przez naszych słuchaczy - mówił jeden z kuratorów.

Czytaj też:

Koncerty w kamienicach-ostańcach to tylko jeden z elementów wydarzenia. Innym są koncerty w Pomniku Umschlagplatz w centrum Warszawy. Towarzyszy temu szum miasta, jednak kuratorzy zapewniają, że zgiełk jest wpisany w kontekst tego miejsca. - To chyba najczarniejsze miejsce na mapie Warszawy, pełne ciężaru i grozy. Nie ma więc sceny, oświetlenia, nagłośnienia, ale też krzeseł w pomniku. Myślę, że stworzenie komfortu byłoby wysoce niestosowne, biorąc pod uwagę wydarzenia sprzed 75 lat - opowiadała Anna Karpowicz.

Podczas festiwalu zabrzmi m.in. muzyka Franza Schuberta, Mieczysława Wajnberga czy Szymona Laksa oraz współczesne utwory rezydenta tegorocznej edycji festiwalu – znakomitego izraelskiego kompozytora Yaira Klartaga.

WarszeMuzik w przestrzeni pomnika Umschlagplatz:

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzi: Jakub Kukla

Gość: Anna Karpowicz i Marek Bracha (kuratorzy festiwalu WarszeMuzik)

Data emisji: 4.08.2020

Godzina emisji: 9.30

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Czy Japończycy mają swojego krakowiaka? Rozmowa z Markiem Brachą

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2019 09:50
– Staram się powracać do Japonii i koncertować tam regularnie – mówi pianista Marek Bracha, który odwiedził studio Dwójki, by opowiedzieć o swoim artystyczno-naukowym projekcie związanym z Japonią właśnie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Domówka z Dwójką". Wieczorową porą u Marka Brachy [WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2020 12:23
Royal Albert Hall jest w stanie pomieścić 5 272 osoby, w Metropolitan Opera House spektakle może oglądać 3800 widzów, a w Carnegie Hall zmieszczą się 2804 osoby. Gdyby nawet stworzyć z tych wszystkich miejsc jedną wielką salę koncertową i tak nie zmieściliby się w niej widzowie kameralnej "Domówki z Dwójką".
rozwiń zwiń