Nie tylko dyrygent. Bacewicz String Quartet i cztery kwartety Pawła Kleckiego

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2026 10:58
- Muzyką Pawła Kleckiego zainteresował nas profesor Akademii Muzycznej w Łodzi, pianista Adam Manijak. Jest propagatorem jego twórczości i poszukiwał kwartetu, który podjąłby się opracowania tej muzyki. Trafił na nas. Z entuzjazmem, ale i pewną nieśmiałością zaczęłyśmy pracę od I Kwartetu. To muzyka wymagająca, gęsta fakturalnie. Obawiałyśmy się, czy materiał nie okaże się zbyt intensywny dla słuchaczy. Jednak już pierwsze, kameralne wykonanie pokazało, że to utwór znakomity - mówiła na antenie Dwójki Hanna Drzewiecka-Borucka.
Okładka albumu Bacewicz String Quartet z muzyką Pawła Kleckiego
Okładka albumu Bacewicz String Quartet z muzyką Pawła KleckiegoFoto: materiały promocyjne

Wysłuchaj audycji "Wybieram Dwójkę"<<<

Paweł Klecki (znany też jako Paul Kletzki) pamiętany jest dziś przede wszystkim jako dyrygent. Przyszedł na świat w Łodzi, był szefem artystycznym takich orkiestr jak Liverpool Philharmonic Orchestra czy Orchestra de la Suisse Romande. Dokonał pierwszych w historii fonografii nagrań z Israel Philharmonic Orchestra. W studiu Dwójki o wykonywaniu utworów tego kompozytora opowiedziała skrzypaczka Hanna Drzewiecka-Borucka, jedna z artystek działających pod szyldem Bacewicz String Quartet.

Czytaj także:

Muzyka jak otwarta księga

Trzy kwartety Kleckiego zostały opublikowane w Berlinie w latach 30., lecz w czasie prześladowań wiele materiałów, w tym matryce wydawnicze, uległo zniszczeniu. Obecnie rękopisy i materiały znajdują się w Centralnej Bibliotece w Zurychu.

- Dzięki profesorowi Manijakowi otrzymałyśmy kopie dwóch pierwszych kwartetów. Później dowiedziałyśmy się o istnieniu czwartego, niewydanego utworu. Skontaktowałam się z biblioteką i przesłano nam fotografie rękopisu. Dla nas była to więc otwarta księga. Trzeba było rozczytać zapis, czasem domyślać się intencji kompozytora - mówiła na antenie Dwójki Hanna Drzewiecka-Borucka.

- Zapis jest bardzo precyzyjne w zakresie artykulacji i dynamiki. Klecki był skrzypkiem, więc smyczkowanie bywa zapisane niezwykle dokładnie. Brakuje natomiast oznaczeń agogicznych, tempa i charakteru, które w innych kwartetach są bardzo szczegółowe. To sugeruje, że czwarty kwartet mógł jeszcze podlegać zmianom. Co ciekawe, pewne rozwiązania wydają się nieskrzypcowe – na przykład klastery czy pizzicata jednym palcem przez kilka strun. A jednak efekt brzmieniowy jest niezwykle sugestywny, momentami niemal orkiestrowy - zaznaczyła artystka.


Muzyka Pawła Kleckiego - wielowymiarowa opowieść o emocjach

Bacewicz String Quartet po raz pierwszy zetknął się z muzyką Kleckiego w 2016 roku. Artystyki wykonywały go kilkakrotnie, ale opracowanie interpretacji dojrzewało przez lata.

- IV Kwartet okazał się stylistycznie zupełnie inny, bardziej współczesny, przejrzysty. Pierwszy jest jeszcze późnoromantyczny, mocno osadzony w tradycji XIX wieku. Ostatni zdradza wpływy drugiej szkoły wiedeńskiej, choć wciąż obecna jest liryka, tak charakterystyczna dla Kleckiego - wyznała artystka.

- Przez wszystkie utwory przewija się silny pierwiastek liryczny. Klecki podkreślał, że muzyka ma przekazywać ludzkie emocje, także te trudne. W jego biografii nie brakowało dramatycznych doświadczeń i to słychać w tej twórczości - zaznaczyła rozmówczyni Karola Furtaka.


W stronę Schönberga

Jak zaznaczyła artystka w rozmowie z Karolem Furtakiem, muzyka Pawła Kleckiego jest wymagająca.

- Jego utwory są przemyślane formalnie i emocjonalnie. Czasem wydaje się, że materiału jest zbyt wiele, ale później okazuje się, że to budowanie napięcia ma głęboki sens. Trudność jest wpisana w tę muzykę, jak w życie. To muzyka, w której melodia zdaje się nie mieć końca. Tematy przechodzą jeden w drugi, pojawiają się gwałtowne kontrasty rytmiczne. Harmonicznie trzeci kwartet przypomina I Kwartet Schönberga, to moment wyraźnego odchodzenia od tradycyjnej tonalności.


Ocalić od zapomnienia

Utwory Pawła Kleckiego coraz częściej pojawiają się w programach koncertów, powstają nowe nagrania. - Liczę, że nasza płyta również przyczyni się do tego procesu. Pierwsze recenzje są bardzo pozytywne: krytycy przyznają, że podchodzili do tych kwartetów z obawą, a odkryli muzykę pełną piękna i emocji - wyznała Hanna Drzewiecka-Borucka.


***

Przygotowanie: Karol Furtak

Data emisji: 26.01.2026

Godzina emisji: 17.10

Materiał wyemitowano w audycji "Wybieram Dwójkę".


Czytaj także

Łukasz Borowicz i nowe nagranie Symfonii d-moll Zygmunta Stojowskiego

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2026 14:19
Od dawna przymierzałem się do Symfonii d-moll Zygmunta Stojowskiego. Utwór ten jest znany wszystkim, którzy interesują się historią polskiej muzyki, ze względu na swoje niezwykłe umiejscowienie w czasie. Była to bowiem jedna z kompozycji inaugurująca działalność Filharmonii Warszawskiej w listopadzie 1901 roku. Z tego względu jest to jedno z kluczowych dzieł naszej kultury muzycznej - mówił na antenie Dwójki Łukasz Borowicz. 
rozwiń zwiń