Helena Matuszewska i Basia Songin tworzą etnoambientowy duet, który zgłębia korzenie polskiej muzyki wiejskiej i ludowej magii. Przywołują ducha tradycji wiejskich obrzędów, magii, letnich przesileń, zaklęć, które przetrwały w rymach, melodiach i pieśniach ludowych. Używając loopera, akustycznych instrumentów ludowych, wrzecion, liści, szeptów, krzyków i śpiewu, przenoszą słuchaczy do tajemniczego i wymierającego świata ludowej magii. 12 sierpnia - w czasie zaćmienia słońca - premierę będzie miał drugi album artystek - "Umbra".
<<< SŁUCHAJ AUDYCJI >>>
Księżyc spada, spada, spada...
- Stworzyłyśmy tę płytę, próbując sobie wyobrazić, jakie to musiało być kiedyś uczucie, kiedy oglądałeś zaćmienie słońca, nie zdając sobie zupełnie sprawy, co to jest. Wydaje nam się, że to musiał być moment, kiedy nic innego oprócz stworzenia rytuałów oraz myślenia symbolicznego nie pozostawało człowiekowi. I tak jak głównym korzeniem dla nas jest źródło słowiańskich rytuałów ludowych, tak na albumie "Umbra" jest sporo inspiracji podróżami właśnie na północ, gdzie relacje człowieka ze słońcem i ciemnością są jeszcze głębsze - mówiły artystki w Dwójce.
Laureatki trzeciej nagrody w konkursie Nowa Tradycja 2018, Mehehe, to duet, który w niekonwencjonalny sposób nawiązuje do tradycji szeptuch i magii ludowej. Opowiada historie, które zachowały się w wyliczankach, tekstach kupalnockowych, zdaniach magicznych. Ta sama tajemnicza siła przyrody, niezrozumiała, przerażająca i ogromna, która niegdyś motywowała ludzi do tworzenia kultów, zaklęć i działań ochronnych, staje się inspiracją do poszukiwań muzycznych, tworzenia dźwięków, kreowania atmosfery. Jak brzmi dojrzewająca wilcza jagoda, gasnący ogień, wąż zrzucający skórę, woda w gardle topielca, kołysany wodą śryż, szadź na gałęziach drzewa, mech porastający kamień? Mehehe próbuje przywołać tę ulotną chwilę, kiedy nadchodząca burza budzi lęk i każe nam skryć się gdzieś bezpiecznie, kiedy mgła o poranku budzi zachwyt, którego nie da się opisać słowami, kiedy nasze brzydsze i ciemniejsze ja każe komuś złorzeczyć i wyklinać. To język rzeczy ukrytych w szarości, o których nie mówi się w świetle dnia, a które nawet w nocy bywają wstydliwe lub niepokojące.
***
Tytuł audycji: folkowy Poranek Dwójki
Rozmawia: Aleksandra Tykarska
Data emisji: 25.07.2026
Godzina emisji: 9.10