Między lasem a billboardami. Jak chronimy krajobraz w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2026 08:28
Billboardy na balkonach, banery na płotach, szyldy krzyczące jeden przez drugi: tak dziś wygląda wiele polskich miast i wsi. Tymczasem – według danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii z lipca tego roku – ustawa, która miała chronić krajobraz, po ponad jedenastu latach działa w nieco ponad 80 gminach na blisko 2,5 tysiąca. We wtorkowym "O wszystkim z kulturą" porozmawiamy o krajobrazie.
Popularna Zakopianka oferuje widoki na tatrzańskie szczyty i przydrożne billboardy
Popularna "Zakopianka" oferuje widoki na tatrzańskie szczyty i przydrożne billboardyFoto: Paweł Murzyn/East News

Krajobraz wiele razy przypominał nam, kim jesteśmy. W XIX wieku stał się sprawą narodową: Towarzystwo Tatrzańskie (1873) i Polskie Towarzystwo Krajoznawcze (1906) uczyły poznawać ojczysty kraj. Krajoznawstwo było wtedy nieformalnym ministerstwem polskości. Rosochata mazowiecka wierzba urosła do rangi symbolu polskiego pejzażu. Stanisław Witkiewicz w góralskich chatach Podhala szukał stylu narodowego i tak pod koniec stulecia narodził się styl zakopiański. A gdy po wojnie odbudowywano warszawskie Stare Miasto, architekci sięgali m.in. po obrazy Canaletta, bo widok tego miejsca był częścią wspólnej pamięci.

Krajobraz bez reklam. Czy to możliwe?

W 2000 roku we Florencji kraje Europy przyjęły konwencję krajobrazową, do której przystąpiła także Polska. Mówi ona rzecz prostą: chronić trzeba nie tylko krajobrazy wyjątkowe, ale i ten zwyczajny, codzienny, w którym po prostu żyjemy. Co zostało dziś z tego myślenia?

Pomóc miała ustawa krajobrazowa z 2015 roku. Dała gminom prawo do ustalania zasad dla reklam, szyldów i ogrodzeń, ale niczego nie nakazała. Za część naruszeń nie przewidziała też kar, więc większość samorządów z niej nie skorzystała. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował część przepisów (wyrok z 12 grudnia 2023 r., sygn. P 20/19).

Krajobraz to jednak nie tylko reklamy. Miasta rozlewają się na okoliczne pola, a na ich obrzeżach wyrastają osiedla bez szkół i chodników oraz wielkie hale centrów logistycznych. Chaos przestrzenny kosztuje nas ponad 84 mld zł rocznie, głównie przez długie dojazdy i nadmiar infrastruktury (raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego i PAN, 2022). Kto decyduje o tym, jak zmienia się polska przestrzeń?



Krajobraz to także żywe ekosystemy: lasy, łąki, mokradła i doliny rzek, które zatrzymują wodę, chłodzą okolicę i dają schronienie przyrodzie. W czasach katastrofy klimatycznej, susz i powodzi ich ochrona przestaje być sprawą estetyki, a staje się sprawą bezpieczeństwa.

Czy krajobraz w Polsce przegrywa z martwym prawem i biznesem?

Na antenie Dwójki porozmawiają o tym goście:

  • Bogna Świątkowska, Fundacja Bęc Zmiana,
  • dr Piotr Kubkowski, historyk kultury, Uniwersytet Warszawski, Towarzystwo Krajoznawcze "Krajobraz",
  • dr Dorota Leśniak-Rychlak, redaktorka naczelna pisma "Autoportret",
  • dr Magdalena Zych, antropolożka kultury, Instytut Kultury Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Czekamy na Państwa głos. Co najbardziej razi Państwa w krajobrazie najbliższej okolicy, a co chcieliby Państwo w nim ocalić? Zapraszamy do kontaktu: tel. 22 645 22 22, e-mail: malgorzata.nieciecka@polskieradio.pl

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzenie: Małgorzata Nieciecka-Mac

Data emisji: 6.10.2026

Godz. emisji: 19.10

Czytaj także

Izumi Yoshida i "Jeleń" według pomysłu Krzysztofa Kieślowskiego z lat 60.

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2026 11:56
Umierające ryby, zanieczyszczona rzeka i przyroda niszczona przez człowieka. Kiedy Izumi Yoshida dostała propozycję zrealizowania "Jelenia" według pomysłu Krzysztofa Kieślowskiego z lat 60., uderzyło ją, jak niewiele przedstawiony przez niego świat różni się od współczesnego. – Przerażające jest to, że ciągle borykamy się z tymi samymi problemami – mówiła reżyserka w Dwójce.
rozwiń zwiń