Na łuszczkę w oku tylko święcona kasza i skorupki jaj...

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2014 15:00
- Może dlatego, że ludzie wierzyli... ale te zioła naprawdę działały - mówiła nieżyjąca już gawędziarka z Lubelszczyzny, Władysława Świątek. W wigilię Matki Boskiej Zielnej przypomnieliśmy o dawnych ludowych metodach radzenia sobie z chorobami.
Audio
  • Na łuszczkę w oku tylko święcona kasza i skorupki jaj... (Źródła/Dwójka)
Uprawa ziół
Uprawa ziółFoto: Glow Images/East News

- Po zioła chodziło się głęboko w las. Zbierało się trawy, bazie, liść włoskiego orzecha, dziewannę. To wszystko przyozdabiało się kwiatkami, jabłuszkiem czy marchewką i szło się do kościoła poświęcić - opowiadała rozmówczyni Anny Szewczuk o zwyczajach związanych z dniem Matki Boskiej Zielnej. Wywar z ziół podawało się na przykład krowom po ocieleniu, aby oczyścić ich wnętrzności. Można było je też spalić, by okadzić chore wymiona. - Żaden lekarz nie odwiedzał nigdy naszej zwierzyny. Mama potrafiła wszystko sama uleczyć - podkreśliła.

Władysława Świątek twierdzi zresztą, że w dzieciństwie osobiście doświadczyła dobrodziejstwa ludowej medycyny. Pewnego razu ciężko się pochorowała po tym, jak jej twarz polizał pies sąsiadów. Co ciekawe, w gorączce ujrzała zjawę rzekomego sprawcy. - Mama wiedziała już, co robić. Poszła do sąsiadów, narwała psiej sierści i okadziła mnie nią. Śmierdziało to strasznie, ale choroba odeszła od razu - wspominała.

Gawędziarka mówiła też m. in. o dawnych znachorkach oraz laniu wosku jako skutecznej metodzie diagnostycznej. A o ziołach opowiadała w magazynie "Źródła" także Krystyna Ciesielska z Radomszczyzny.

mm/mc

Zobacz więcej na temat: folk medycyna sztuka ludowa

Czytaj także

Stefan Nowaczek: bratu czasem skrzypce leciały z rąk ze zmęczenia...

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2014 18:00
Jakub Borysiak i Piotr Kędziorek rozmawiają ze słynnym skrzypkiem z Powiśla, laureatem m.in. "Złota Baszty" na Festiwalu W Kazimierzu Dolnym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bez nich nie byłoby Kapeli ze Wsi Warszawa...

Ostatnia aktualizacja: 08.07.2014 15:00
Czy muzyka kapeli rodziny Trzpilów zabrzmi znów na żywo? Grający na bębnie obręczowym Mateusz Dobrowolski podjął się, wraz z przyjaciółmi, trudu rekonstrukcji repertuaru legendy Południowego Mazowsza.
rozwiń zwiń