>>> Posłuchaj audycji Źródła
W audycji królują archiwalne nagrania z Ogólnopolskiej Akcji Zbierania Folkloru. Słyszymy m.in. o sposobie obchodzenia zapustów na Mazurach. To gawęda Szarlotty Ludorf, urodzonej w 1866 roku! Gdy miała 91 lat nagrywał ją kierownik akcji na Mazurach, etnomuzykolog Władysław Gębik.
Rozmówczyni wspomina przygotowania do zapustów, kolędowanie przebranych chłopców, zwyczaj skakania dziewcząt i dzieci przez obręcz zapustną przygotowaną i przystrojoną przez chłopców. Był też zwyczaj przyczepiania kołpaka tym, którzy nie byli w stanie zapłacić muzykantom. Co ciekawe – w zapusty nie tylko dziewczęta płaciły za muzykę, robili to też chłopcy. Jak śpiewała Szarlotta Ludorf „od dziewczyny pół trojaka, lecz od pana pół złotego na muzykanta ubogiego”.
Ważnym elementem zapustowej zabawy było tańczenie na len, bo „jak nie tańcuje, to len się nie urodzi!”, tłumaczyła rozmówczyni Wladysława Gębika.
A witajże, a witajże miły mięsopuście
Cztery śpyry w grochu były, a piąta w kapuście
To jedna z przyśpiewek zapustowych nagrana w latach 50., podczas Akcji Zbierania Folkloru.
Kolejny bohater Stanisław Brzozowy z Kurpiów opowiada (i śpiewa!) historię „O żonie karczmarza i złodzieju”. O zapustach na Kurpiach mówi także Waleria Żarnoch z Dąbrów. Przy śpiewaczka wspomina nieco o wiejskiej produkcji i sprzedaży alkoholu:
- Okowity czy piwa dzieciom nie dali. A jak byli starsi, za mojej pamięci, były takie trzy karczmy w Dąbrowach. I te karczmy mieli Żydzi. To tak mówili stare, dziadki: „Pojdzies kobzieto, to kup uokozity, z pół kwaterki”. To były takie kopraki, takie z kopru robili. Mówili kwaterka, kwarta i pół kwarty. Nie mówiło się litr. Ale to do wojny, do 14 roku. A po 20 to już tego nie było. Samogony się pojawiły.
***
Tytuł audycji: Źródła
Poprowadzi: Magdalena Tejchma
Data emisji: 12.02.2026
Godzina emisji: 12.00
mg