EtnoKraków. Perska tradycja i muzyka z gór

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2017 15:18
W "Letnim Festiwalu Muzycznym" zapraszamy na dwa koncerty. Posłuchamy występów Kayhana Kalhora/Ali Bahrami Farda/Marii Pomianowskiej oraz Trebuni-Tutków z Quintetem Urmuli.
Kayhan Kalhor
Kayhan KalhorFoto: Grzegorz Śledź/PR2

Kayhan_Kalhor 1200 Todd Rosenberg.jpg
Koncert Kayhana Kalhora na festiwalu "Nowa Tradycja"

Czwartkowy wieczór, którego gospodarzem będzie Magdalena Tejchma, rozpocznie odtworzenie niedawnego, krakowskiego koncertu artystów z Iranu. Odbył się on w kościele św. Katarzyny, a jego bohaterowie – Kayhan Kalhor i Ali Bahrami Fard – zaproponowali fascynującą, kulturową i duchową wędrówkę do korzeni tradycji perskiej. Kayhan Kalhor, mistrz gry na kemencze, wystąpił wspólnie z grającym na perskim santurze Ali Bahrami Fardem. Ich gościem była prof. Maria Pomianowska, a zatem w Krakowie doszło do spotkania dwojga znakomitych artystów grających na fidelach kolanowych – z Iranu i Polski.

Kayhan Kalhor uznawany jest za ambasadora irańskiej sceny muzycznej. To – jak podkreślają krytycy muzyczni - artysta trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy. Nagrywał wspaniałe płyty z takimi artystami jak Mohammad-Reza Shajarian, Erdal Erzincan, z wybitnym zespołem Ghazal. Od lat jest członkiem Silk Road Ensemble, prowadzonego przez Yo-Yo Ma, nagrywał z Kronos Quartet. Komponował muzykę dla filmu i telewizji, m.in. współpracował z Osvaldo Golijovem przy nagrywaniu soundtracku do filmu "Młodość stulatka" Francisa Forda Coppoli.

Ali Bahrami Fard jest mistrzem gry na santurze, obdarzonym wybitną techniką i jakością brzmienia. Był współtwórcą kwintetu Santour Navazan, koncertuje m.in. z Baran Ensemble, Iran Zamin Ensemble. Komponował muzykę do filmu, teatru i telewizji. Jest autorem książek i esejów o klasycznej muzyce perskiej.

Trebunie Tutki 1200.JPG
Górale z Polski i Gruzji na wspólnej płycie

Maria Pomianowska to profesor Akademii Muzycznej w Krakowie oraz dyrektor międzynarodowego festiwalu Skrzyżowanie Kultur, multiinstrumentalistka, wokalistka, kompozytorka, rekonstruktorka instrumentów zapomnianych. Od 30 lat koncertuje na całym świecie z takimi artystami jak Borys Griebienszczikow, Ram Narayan, Fazal Qureshi, Gil Goldstein, Gonzalo Rubalcaba, Ian Gillan. Muzykę polską wielokrotnie prezentowała na dworze cesarskim Japonii. Wydała ponad 20 autorskich płyt.

Wyjątkowy artystyczny wymiar miał też krakowski koncert, którego gwiazdami byli Trebunie-Tutki & Quintet Urmuli. Niezwykle popularni klasycy polskiego folku spotykali się z inną wybitną góralską formacją – gruzińskim Urmuli. W zgodnej opinii krytyków, obie grupy stworzyły wspólnie fascynującą całość, o czym przekonuje wydana w ubiegłym roku płyta "Duch gór". Jej koncertowa prezentacja stała się dużym wydarzeniem krakowskiego festiwalu.

Trebunie-Tutki należą do grona najważniejszych przedstawicieli polskiego folku. W repertuarze i w dyskografii mają liczne utwory wprost nawiązujące do wielkiej tradycji polskiej muzyki podhalańskiej. Wykorzystywane przez Trebunie-Tutki dudy podhalańskie trafiły na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego 

Gruziński śpiew polifoniczny – praktykowany w ramach projektu "Duch gór" przez kwintet Urmuli – także wpisany został na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości w 2008. Najstarsze pieśni wielogłosowe śpiewane przez Urmuli pochodzą ze średniowiecza, a ich struktura zróżnicowana jest regionalnie. Podczas koncertów wykorzystują tradycyjne gruzińskie instrumentarium, m.in. lutnie panduri i chonguri, podwójnostroikowy dęty drewniany duduk (wpisany również na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości) smyczkowe chuniri, flet salamuri oraz dudy chiboni. Album "Duch gór" zdobył II nagrodę w konkursie na Folkowy Fonogram Roku 2016 organizowanym przez Polskie Radio.

***

Na "Letni Festiwal Muzyczny" w czwartek (20.07) w godz. 19.30-23.00 zaprasza Magdalena Tejchma.

bch/jp

Zobacz więcej na temat: Iran Gruzja Maria Pomianowska

Czytaj także

"Podczas koncertu w Teheranie miałam kłopoty z grzywką"

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2015 12:22
- Nie wszystkim się spodobało, że nie miałam zasłoniętych całych włosów, zdaniem niektórych śpiewałam też za głośno - wspominała swoją trasę po Iranie Maria Pomianowska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maria Pomianowska: w Iranie nie było mowy, żebym śpiewała bez hidżabu

Ostatnia aktualizacja: 31.01.2015 21:13
- W Pakistanie występowałam na scenie solo i bez hidżabu. W Iranie natomiast spotkałam się z nową rzeczywistością. Nie byłam u siebie, więc się podporządkowałam - mówi wokalistka i instrumentalistka.
rozwiń zwiń