X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sitkovetsky: moja matka nie pozwoliłaby mi zostać rockmanem

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2017 16:00
- Zależało jej na tym, bym grał na jakimś instrumencie klasycznym, no i żebym kontynuował rodzinną tradycję - opowiadał w Dwójce Alexander Sitkovetsky, znakomity rosyjski skrzypek, który wystąpił w Katowicach razem z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia.
Audio
  • Rozmowa z Alexandrem Sitkovetskym (Filharmonia Dwójki)
Alexander Sitkovetsky
Alexander Sitkovetsky Foto: www.alexandersitkovetsky.com/materiały prasowe

Alexander Sitkovetsky wywodzi się z jednego z najsłynniejszych muzycznych rodów w Rosji. Do jego słynnych krewnych należą legendarny skrzypek Julian Sitkovetsky i Bella Dawidowicz – laureatka I nagrody (ex aequo z Haliną Czerny-Stefańską) na IV Konkursie Chopinowskim w Warszawie. - Ich syn Dymitr Sitkowiecki (mój wujek) jest jednym z najbardziej uznanych współczesnych skrzypków i dyrygentów. Mieszka on obecnie, podobnie jak ja, w Londynie.
Z kolei moja matka jest znakomitą pianistką i pedagogiem. Przez 20 lat związana była z Moskiewskim Konserwatorium - opowiadał gość audycji "Filharmonia Dwójki".

Skrzypek żartował, że jedyną czarną owcą w jego rodzinie jest jego ojciec, który wybrał karierę gitarzysty rockowego. - Założył on dwa zespoły, które odniosły wielki sukces w Związku Radzieckim. A jednym z nich była formacja Autograph.

Alexander Sitkovetsky przyznał, że choć mama odciągnęła go od myśli o karierze muzyka rockowego, to uwielbia ten gatunek. - Pierwszym utworem jaki pamiętam z dzieciństwa (mimo, że wielokrotnie moja matka zabierała mnie na koncerty muzyki poważnej) jest "Stairway to Heaven” zespołu Led Zeppelin.

W rozmowie z Krzysztofem Dziubą, wyjaśnił w jaki sposób fascynacja rockiem wpływa na jego interpretacje muzyki klasycznej, wspominał też spotkania z Yehudim Menuhinem i opowiadał o Koncercie skrzypcowym Andrzeja Panufnika.

***

Rozmawiał: Krzysztof Dziuba

Gość: Alexander Sitkovetsky (skrzypek)

Data emisji: 10.11.2017

Godzina emisji: 20.00

Materiał został wyemitowany w audycji "Filhamronia Dwójki".

bch/mz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Franz Schubert komponował z głębi serca"

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2017 16:45
- Schubert jest dla mnie wyjątkowym twórcą – z jednej strony oddawał się całkowicie pracy, a z drugiej zawsze dbał o przyjaźń z innymi. Rzadko spotyka się takich artystów – powiedział Bartosz Bednarczyk.
rozwiń zwiń